Zakaz handlu jednak pomógł małym sklepom. abc atakuje dyskonty

Związek przedsiębiorców twierdzi, że małe sklepy się zamykają. W tym samym czasie te w sieci abc mają swój najlepszy czas. Klienci zostawiają w nich dużo więcej pieniędzy.

Sieć abc liczy już 8,7 tys. sklepów
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe
Jacek Frączyk

Nawet 16 tys. drobnych przedsiębiorców musiało zamknąć swoje biznesy https://www.money.pl/gospodarka/zakaz-handlu-pograzyl-male-sklepy-najwiecej-zyskaly-stacje-benzynowe-6361007429097089a.html - wskazywał w programie "Money. To się liczy" Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. - To pokazuje skalę destrukcji i zniszczenia - zaznaczył, komentując zakaz handlu w niedziele.

Takim wnioskom wydają się przeczyć dane Eurocash. To spółka zaopatrująca ze swoich 180 hurtowni największe sieci małych sklepów w Polsce, łącznie 15 tys. placówek. M.in. sieć "abc" liczącą 8,7 tys. sklepów.

W ubiegłym roku przybyło ich 177. Łącznie o kolejne 119 sklepów urosły pozostałe zaopatrywane przez Eurocash sieci: Groszek, Euro Sklep, Lewiatan i PSD (Gama). Jak wskazuje Eurocash przyrost sprzedaży był o wiele większy niż w największych w Polsce detalistach.

Zobacz też: Zakaz handlu w niedzielę. "Skala destrukcji i zniszczenia jest olbrzymia"

Biedronka zwiększyła w ubiegłym roku sprzedaż istniejących już sklepów (czyli z wyłączeniem nowo otwieranych, like-for-like LFL) o 2,8 proc., a Carrefour o 1,6 proc. Tymczasem sieć abc miała dynamikę aż 6,4-procentową, sieć Gama 4,5-proc., a Lewiatan 3,2-proc. To pokazuje, że klienci mimo zakazu handlu w niedziele wydają więcej, ale gros tych większych pieniędzy trafia do małych punktów.

Obraz
© Materiały prasowe

- Sklepy małoformatowe, które są głównymi klientami grupy Eurocash, radziły sobie w minionym roku lepiej niż średnio cała branża FMCG (produktów szybkozbywalnych - red.), mimo niełatwych uwarunkowań, w jakich przyszło im funkcjonować - wskazał Jacek Owczarek, członek zarządu i dyrektor finansowy Grupy Eurocash. - Także pod względem sprzedaży like-for-like, szczególnie w czwartym kwartale ubiegłego roku, współpracujące z nami sieci partnerskie i franczyzowe zanotowały wyższą dynamikę wzrostu niż duże sieci hipermarketów oraz dyskontów - dodał.

Niewykluczone, że w końcówce roku klienci mieli dość tłoków w dyskontach, szczególnie w okresie świątecznym i przenosili zakupy do małych sklepów. Ale najwyraźniej tylko do tych zrzeszonych w znanych sieciach, skoro związek pracodawców informuje o spadku liczby małych sklepów.

Gorzej szło własnej sieci detalicznej Eurocashu, czyli Delikatesom Centrum. Mimo intensywnej akcji reklamowej w telewizji (Rzeźnik cen), w ubiegłym roku sprzedaż LFL rosła w nich o zaledwie 0,9 proc.

W portfolio jest jeszcze marka Mila, której 187 sklepów Eurocash przejął w maju ubiegłego roku. Delikatesy Centrum w czwartym kwartale osiągnęły sprzedaż 392 mln zł, w podobnej skali jak sieć Mila (369 mln zł).

Wyniki dużo lepsze dzięki sprzedaży spółki zależnej

Eurocash miał w ubiegłym roku 111,7 mln zł zysku netto w porównaniu ze stratą 29,6 mln zł rok wcześniej. Nie można jednak pominąć wydarzenia, które zwiększyło jednorazowo zysk o 74,8 mln zł. Chodzi o sprzedaż spółki PayUp, która obsługuje terminale płatnicze.

Zdarzenia jednorazowe, te ujemne i dodatnie, dodały łącznie 44,8 mln zł do zysku Eurocashu. Rok temu zysk obciążyło 114,4 mln zł zobowiązania z tytułu rozliczenia podatku VAT. Gdyby te wydarzenia pominąć, to na normalnej działalności Eurocash zarobił w ubiegłym roku 66,9 mln zł na czysto w porównaniu do 84,8 mln zł rok wcześniej, czyli o 21 proc. mniej.

Skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 22,8 mld zł w porównaniu do 20,8 mld zł rok wcześniej. Powodzenie małych sklepów przełożyło się na większą sprzedaż hurtową.

W 2018 r. przychody z hurtu sięgnęły 17,7 mld zł, czyli były o blisko 6 proc. wyższe niż rok wcześniej. Grupa znacząco poprawiła przy tym efektywność tej działalności, dzięki czemu EBITDA segmentu hurtu wzrosła w ubiegłym roku o ponad 18 proc.

- W segmencie hurtowym na uwagę zasługuje przede wszystkim wzrost sprzedaży like-for-like w hurtowniach Eurocash Cash & Carry, który w ostatnim kwartale ubiegłego roku wyniósł niemal 7 proc. To najlepszy wynik tego formatu od pierwszego kwartału 2013 r., czyli od blisko sześciu lat - skomentował Owczarek.

Sprzedaż segmentu detalicznego (Delikatesy Centrum, Mila, kioski Inmedio) w minionym roku przekroczyła 4,3 mld zł i była o 26 proc. wyższa niż rok wcześniej, głównie dzięki przejęciu marketów Mili. EBITDA segmentu detalicznego wyniosła 107 mln zł wobec 153 mln zł w 2017 r. Spadek rentowności w tym segmencie związany był przede wszystkim z kosztami prowadzonej integracji przejętych sieci supermarketów EKO i Mila z siecią Delikatesy Centrum - podała spółka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Szykują kilka ważnych zmian w podatkach. Są projekty
Szykują kilka ważnych zmian w podatkach. Są projekty
Wrze na Bliskim Wschodzie. Ropa wciąż drożeje
Wrze na Bliskim Wschodzie. Ropa wciąż drożeje
Giełdy w Azji "krwawią". Dwucyfrowy spadek w Korei Południowej
Giełdy w Azji "krwawią". Dwucyfrowy spadek w Korei Południowej
Sądny dzień dla kredytobiorców. Jaką decyzję ogłosi prezes NBP?
Sądny dzień dla kredytobiorców. Jaką decyzję ogłosi prezes NBP?
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 04.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 04.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 04.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 04.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 04.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 04.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 04.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 04.03.2026
Polacy toną w długach. Oto gdzie jest najgorzej
Polacy toną w długach. Oto gdzie jest najgorzej
Gigant naginał prawo? Grozi mu nawet 3-letnie wykluczenie z przetargów
Gigant naginał prawo? Grozi mu nawet 3-letnie wykluczenie z przetargów
Wstrząs na rynkach dopiero nadejdzie? "To może zająć kilka tygodni"
Wstrząs na rynkach dopiero nadejdzie? "To może zająć kilka tygodni"
Wakacje mogą mocno podrożeć. Oto efekt konfliktu na Bliskim Wschodzie
Wakacje mogą mocno podrożeć. Oto efekt konfliktu na Bliskim Wschodzie