Notowania

500+ na pierwsze dziecko. Strumień pieniędzy popłynie do najbogatszych rodzin

Na rozszerzeniu 500+ zyskają głównie najzamożniejsze rodziny. Taki wniosek płynie z nowego raportu Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA. Jak wyliczono, do najbiedniejszych rodzin trafi tylko 4 proc. z ponad 18 mld zł, jakie rząd PiS co rok dosypie do swojego sztandarowego programu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Filip Radwański/Forum)
Do 20 proc. najbogatszych polskich rodzin trafi 5,4 mld zł rocznie z całej kwoty rozszerzenia programu 500+.

Szczeciński think tank wyliczył, że po rozszerzeniu 500+ na pierwsze dziecko wartość wsparcia skierowanego do rodzin z dziećmi w ramach systemu
podatkowo-świadczeniowego osiągnie wartość 59,6 mld zł rocznie.

CenEA zwraca uwagę, że dotychczas program 500+ wspierał głównie najuboższe rodziny, które na jego rozszerzeniu prawie nie zyskają. Szeroki strumień pieniędzy popłynie za to do najbogatszych rodzin, które z rządowego programu dotąd nie korzystały.

"Rozszerzenie świadczenia wychowawczego kosztować będzie budżet państwa 18,3 mld zł rocznie, zaś najwięcej korzyści przyniesie rodzinom o wysokich
dochodach, wśród których znaczna część nie uzyskuje obecnie wsparcia na pierwsze lub jedyne dziecko" - czytamy w raporcie.

Obejrzyj: Rafał Sonik deklaruje, ze nie weźmie 500+

Analitycy wyliczyli, że do 20 proc. najbogatszych polskich rodzin trafi aż 5,4 mld zł rocznie, czyli 30 proc. całkowitych kosztów rozszerzenia programu
500+. Dla odmiany, do 20 proc. najbiedniejszych popłynie tylko 800 mln zł, czyli 4 proc. całkowitych kosztów rozszerzenia.

- Uzasadnienie upowszechnienia świadczenia 500+ na pierwsze dziecko pozostaje zagadką - komentuje dr hab. Michał Myck, współautor raportu.

- Przy wprowadzaniu tak kosztownych reform można by spodziewać się bardziej czytelnego określenia tego, jaki przyświeca im cel, na ile realistyczne jest jego osiągnięcie i czy nie można osiągnąć go w sposób korzystniejszy z punktu widzenia budżetu państwa - dodaje.

Autorzy raportu podkreślają, że jeśli wprowadzenie programu 500+ w pierwotnej wersji, pomimo różnych zastrzeżeń, można było uzasadnić z punktu widzenia ograniczenia ubóstwa i nierówności, to jego rozszerzenie "będzie miało minimalny wpływ na dochody najuboższych rodzin z dziećmi".

Michał Myck podkreśla, że upowszechnienie programu 500+ "nie przełoży się na obniżenie ubóstwa i są małe szanse, by miało istotny wpływ na liczbę urodzeń".

Rostowski o programie 500+: do zrobienia, pod warunkiem, że utrzyma się wzrost gospodarczy

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: programy socjalne, 500+ na pierwsze dziecko, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
15-04-2019

ieoeiodla nauczycieli potrzeba 700 tys osób razy 1000 złotych x 12 miesięcy = 8,4 mld złotych Zamiast należnych im wynagrodzeń mają hejt, kłamstwa i … Czytaj całość

15-04-2019

już niedługo każdy zawołaWitaj, o Wielka Inflacyjo!!!!!

15-04-2019

jarekwolałbym darmowe przedszkole i żłobek, ale i 500 zł tez przyjme

Rozwiń komentarze (199)