Eskalacja wokół Iranu wzmacnia niepewność na rynkach, co przekłada się na ceny ropy i paliw - piszą Wiadomości Onet. - Ósemka z przodu, czyli ponad 8 zł za litr, to nie jest wcale scenariusz nieprawdopodobny - mówi portalowi dr Bartłomiej Nowak z Akademii Biznesu i Finansów Vistula.
Ekspert podkreśla, że w sytuacji braku perspektyw na długoterminową stabilizację w regionie, rynki mogą reagować nerwowo, a wysoka niepewność ma charakter trwały.
Nie ma żadnej realnej perspektywy na długoterminowe ustabilizowanie sytuacji na Bliskim Wschodzie - wskazuje dr Nowak, dodając, że dodatkowy chaos na rynkach zwiększają wypowiedzi przedstawicieli administracji USA.
W Polsce dodatkowym czynnikiem jest wygaszenie od 1 lipca pakietu niższych cen paliw (CPN) wprowadzonego w marcu. Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd nie będzie go kontynuował.
- Z budżetu państwa nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy - mówił kilka dni temu.
W ocenie dr. Nowaka powrót programu jest mało realny, bo rząd nie ma już przestrzeni fiskalnej - a rosnące ceny paliw mogą wymuszać zmianę przyzwyczajeń transportowych.