W ostatnich dniach w mediach społecznościowych oraz komunikatorach zaczęły krążyć fotografie dokumentów, które rzekomo są wezwaniami do natychmiastowego stawienia się w jednostkach wojskowych. Jak przekazało Ministerstwo Obrony Narodowej w oficjalnym komunikacie, polska armia nie prowadzi obecnie żadnej masowej akcji powoływania obywateli. Resort obrony podkreśla, że krążące w sieci materiały to dezinformacja, a wizerunki pism zostały spreparowane, nierzadko przy użyciu narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Fałszywe grafiki mogą zawierać błędy i nie odpowiadają oficjalnym wzorom państwowym.
Zjawisko to było już wcześniej przedmiotem analiz ekspertów. Serwis fact-checkingowy Demagog informował na początku września, że nieprawdziwe wezwania kolportowano między innymi za pośrednictwem kanałów w aplikacji Telegram. Celem tych działań jest wywołanie fałszywego wrażenia, że w Polsce rozpoczęto nadzwyczajną operację mobilizacyjną. Tymczasem w obowiązującym prawie funkcjonuje pojęcie karty mobilizacyjnej, a nie potocznie używanej "karty poborowej", co stanowi istotną różnicę prawną i proceduralną.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
Prawdziwe procedury wojskowe. Kto otrzymuje przydział mobilizacyjny?
Nadawanie przydziałów mobilizacyjnych jest standardową procedurą realizowaną przez Wojskowe Centra Rekrutacji, która funkcjonuje niezmiennie również w czasie pokoju. Otrzymanie autentycznej karty mobilizacyjnej nie oznacza natychmiastowego wcielenia do armii, lecz stanowi informację o przydziale na wypadek wybuchu wojny.
Wojsko z wyprzedzeniem określa w ten sposób, kto i w jakim miejscu będzie potrzebny. Zgodnie z rozporządzeniem resortu obrony z maja ubiegłego roku, takie przydziały nadaje się żołnierzom rezerwy, którzy posiadają odpowiednie kwalifikacje, stan zdrowia oraz polskie obywatelstwo. Dokumentów nie wysyła się przypadkowo, a cały proces poprzedza wnikliwa analiza potrzeb konkretnych jednostek wojskowych, po której wytypowane osoby wzywane są do WCR w celu formalnego nadania przydziału.
W związku z rosnącą falą dezinformacji Ministerstwo Obrony Narodowej apeluje o ostrożność i weryfikowanie źródeł w oficjalnych kanałach. Resort zaleca, aby w przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do autentyczności krążących w sieci pism kontaktować się bezpośrednio z właściwym Wojskowym Centrum Rekrutacji. Urzędnicy przypominają również, by nie powielać w internecie niesprawdzonych zdjęć, ponieważ rozwój nowoczesnych technologii pozwala dziś na łatwe tworzenie materiałów do złudzenia przypominających prawdziwe druki urzędowe, co jest celowo wykorzystywane do budowania fałszywych narracji.