"Zatrzęsły się drzwi i okna". Mówią o ataku Rosjan przy granicy z Polską
– Była godzina 4.07. Huk mnie zbudził, zatrzęsły się drzwi i okna. Domyśliłem się, że coś wybuchło. To było potężne. Pół godziny później było słychać latające samoloty – opowiada money.pl Stanisław Maksymiuk prowadzący agroturystykę w miejscowości Okopy znajdującej się kilka kilometrów od przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
Źródło zdjęć: © East News | Artur Sasik
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy