ABW zatrzymała szajkę "piorącą" pieniądze z przestępstw. Wśród zatrzymanych pracownice banku

"Prane" pieniądze trafiały do spółek w Polsce w większości z terytorium Rosji. ABW zatrzymała trzy osoby. Dwie z nich to pracownice jednego z największych banków w Polsce.

dsFunkcjonariusze przeszukali mieszkania i samochody zatrzymanych.
Źródło zdjęć: © East News | Rozbicki/REPORTER

- Zatrzymani przez ABW to mężczyzna, który miał zorganizować tę grupę przestępczą i dwie kobiety - pracownice banku, które miały umożliwiać otwieranie rachunków bankowych na tak zwane słupy i wykonywać czynności umożliwiające pranie pieniędzy - powiedział PAP rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Jak wyjaśnił, grupa kupowała spółki w Polsce i rejestrowała je na "słupy", a te nie prowadziły działalności gospodarczej, nie rozliczały się z podatków. Ich wyłącznym celem było umożliwienie przyjęcia pieniędzy, które głównie pochodziły z Rosji. Od kwietnia 2019 r. w tej sprawie zatrzymano już 19 osób.

Białoruskie specsłużby aktywne w Polsce? Wymijająca odpowiedź z rządu

Następnie środki przelewano na kolejne rachunki bankowe między innymi spółek działających w Wielkiej Brytanii, państwach Dalekiego Wschodu i w rajach podatkowych.

Funkcjonariusze ABW przeszukali także mieszkania zatrzymanych, ich samochody oraz dwa oddziały jednego z banków w Warszawie. Zabezpieczono tam dokumenty, laptopy, twarde dyski, nośniki danych i telefony komórkowe. Przejęto też zegarki o wartości 180 tys. zł oraz 22 tys. dolarów i 8,7 tys. euro w gotówce.

Śledztwo prowadzi radomski wydział zamiejscowy delegatury ABW w Lublinie pod nadzorem zachodniopomorskiego wydziału zamiejscowego ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie.

Prokuratura przedstawiła zatrzymanym przez ABW zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz prania pieniędzy. Mężczyzna usłyszał zarzut "wyprania" ponad 660 mln zł i na wniosek prokuratury sąd zgodził się na trzymiesięczny areszt wobec niego. Kobiety mają zostać w areszcie przez miesiąc - zdecydował sąd.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Kluczowy urzędnik ds. sankcji ma odejść. Doniesienia z administracji Trumpa
Kluczowy urzędnik ds. sankcji ma odejść. Doniesienia z administracji Trumpa
Chce wygrać z Orbanem. Obiecuje ożywienie gospodarki i zduszenie korupcji
Chce wygrać z Orbanem. Obiecuje ożywienie gospodarki i zduszenie korupcji
"Widzę drugie dno". Wiceminister ujawnia, co poszło nie tak ws. przejęcia Smartwings przez LOT
"Widzę drugie dno". Wiceminister ujawnia, co poszło nie tak ws. przejęcia Smartwings przez LOT
Automatyczny PIT może słono kosztować. Eksperci ostrzegają
Automatyczny PIT może słono kosztować. Eksperci ostrzegają
Jest plan w PKP. Będą ekologiczne myjnie dla samochodów i hotele
Jest plan w PKP. Będą ekologiczne myjnie dla samochodów i hotele
Obowiązek dla 2 mln Polaków. Za brak dokumentów grozi kara
Obowiązek dla 2 mln Polaków. Za brak dokumentów grozi kara
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto, na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto, na co stawiają teraz Polacy
Polka po 20 latach pracy w Niemczech. Oto jaką wyliczyli jej emeryturę
Polka po 20 latach pracy w Niemczech. Oto jaką wyliczyli jej emeryturę
Korupcja na setki milionów w Ukrainie. Były minister zatrzymany
Korupcja na setki milionów w Ukrainie. Były minister zatrzymany
Domański mówi o "głupcach lub zdrajcach". Nawrocki odpowiada ws. SAFE
Domański mówi o "głupcach lub zdrajcach". Nawrocki odpowiada ws. SAFE
Burza wokół odzieży. Prezydent: będę chodził w tym, na co mam ochotę
Burza wokół odzieży. Prezydent: będę chodził w tym, na co mam ochotę
Robią wrzawę wokół emerytur dla Ukraińców. "Powiedzieć, że kapiszon, to nic nie powiedzieć" [OPINIA]
Robią wrzawę wokół emerytur dla Ukraińców. "Powiedzieć, że kapiszon, to nic nie powiedzieć" [OPINIA]