Adam Glapiński: Cieszę się, że śledztwo przebiega sprawnie i szybko

Prezes NBP został w czwartek przesłuchany w prokuraturze jako świadek w sprawie byłego szefa KNF Marka Chrzanowskiego. - Będziemy na drogę karną sądową wstępować, jeśli będzie przekroczenie granic prawa, ale i przyzwoitości - ostrzegł dziennikarzy.

Nie wiadomo, czy przesłuchanie Adama Glapińskiego będzie kontynuowane.
Źródło zdjęć: © PAP/Andrzej Grygiel
Jacek Bereźnicki

W prowadzonym przez w śląski wydział Prokuratury Krajowej śledztwie Chrzanowski jest podejrzany o przekroczenie uprawnień i od listopada przebywa w areszcie. Adam Glapiński został przesłuchany w tej sprawie jako świadek.

- Jako prezes NBP z satysfakcją muszę powiedzieć, że śledztwo przebiega szybko i sprawnie. Jestem z tego bardzo zadowolony - powiedział Glapiński dziennikarzom po pięciogodzinnym przesłuchaniu. - Wszyscy jesteśmy zainteresowani w tym, żeby to jak najszybciej zostało dogłębnie zbadane - zapewnił.

Afera KNF. Glapiński do dymisji? "Mamy powtórkę z "misiewiczów"

- Chciałbym apelować do państwa, aby państwo w sposób odpowiedzialny podchodzili do autorytetu NBP, jego organów i nie ulegali jakimś tabloidalnym komentarzom i pochopnym opiniom - powiedział do dziennikarzy Glapiński. - To dotyczy nie tylko prezesa, zarządu, ale wszystkich urzędników NBP. Uprzedzaliśmy państwa, że będziemy na drogę karną sądową wstępować, jeśli będzie przekroczenie granic prawa, ale i przyzwoitości - dodał.

Glapińskiemu towarzyszyła adwokat Jolanta Turczynowicz-Kieryłło. Glapiński nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy jej wynagrodzenie jest opłacane z jego własnej kieszeni czy z kasy NBP. - Proszę się zwrócić z zapytaniem do moich służb, to państwo otrzymają odpowiedź, jak na każde inne pytanie - zapewnił Glapiński.

Pytany o sprawę zarobków podległych sobie urzędników, Glapiński powiedział, że urzędnicy NBP zarabiają "mniej więcej tyle samo, co za kadencji pana prezesa Belki".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie