Adam Glapiński przed kamerami. W centrum uwagi dalsze decyzje RPP

Robert Kędzierski
Adam Glapiński podczas konferencjiAdam Glapiński podczas konferencji
Źródło zdjęć: © NBP | NBP

W czwartek Adam Glapiński spotkał się z dziennikarzami na standardowej konferencji prasowej poświęconej środowej decyzji RPP utrzymującej stopy procentowe.

W środę Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o zachowaniu stóp procentowych na niezmienionej wysokości. Podczas czwartkowej konferencji prasowej prof. Adam Glapiński tłumaczył powody decyzji RPP.


WIDEO
Konferencja NBP, listopad 2026

Złoto warte już 356 mld zł

Adam Glapiński zaczął od informacji o rezerwach kruszcu. – Informuję z satysfakcją, że Narodowy Bank Polski zgromadził już 700 ton złota, tak jak zamierzaliśmy. To jest historyczne osiągnięcie polskiego banku centralnego. Wspaniały, ambitny cel został osiągnięty – powiedział prezes NBP.

Glapiński przypomniał, że to on zaproponował ten cel. – Zrealizowaliśmy przyjęty z mojej inicjatywy cel. Już jakiś czas temu wydawał się trudny do osiągnięcia. I tym samym Polska ugruntowała swoją pozycję w gronie 10 państw o największych zasobach złota na świecie – stwierdził. Wartość rezerw to 356 mld zł.

Inflacja znów w celu

Prezes NBP omówił, czym kierowała się Rada Polityki Pieniężnej, utrzymując stopy procentowe bez zmian. – Przedstawię pokrótce, syntetycznie uwarunkowania tej decyzji i przebieg dyskusji. Nie ukrywam, dosyć żywej – zaznaczył Adam Glapiński.

Pierwszym czynnikiem, który wymienił, był spadek inflacji w październiku. – Przede wszystkim zgodnie z naszymi przewidywaniami w październiku inflacja spadła. Według wstępnych danych GUS-u wyniosła ona 3,5 proc., czyli ponownie znalazła się w granicach naszego celu inflacyjnego. Celu inflacyjnego NBP, który wynosi 2,5 plus minus 1. To dobra wiadomość, szczególnie, że prawdopodobnie obniżyła się także inflacja bazowa. Trochę niespodziewanie, ale bardzo się z tego cieszę – mówił prezes NBP.

Glapiński zastrzegł jednak, że spadek inflacji nie zamyka tematu. – Nie oznacza to niestety jednak, że okres podwyższonej inflacji mamy już za sobą. Nadal bowiem mierzymy się z wysokimi cenami surowców, związanymi głównie z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Podbija to dynamikę cen właściwie na całym świecie, nie tylko w Polsce – wyjaśnił.

Droga energia zagrożeniem

Prezes NBP wskazał na drożejące surowce energetyczne. Jak mówił, gaz kosztuje w Europie 2,5-krotnie więcej niż na początku roku. – Rosnące ceny energii odpowiadają właśnie w tym roku za dużą część wzrostu inflacji konsumenckiej – powiedział. Dodał, że na wahania inflacji w ostatnich miesiącach w dużej mierze wpływały zmiany regulacyjne na rynku paliw, wprowadzane przez rząd i inne instytucje.

Glapiński podkreślił, że RPP nie ma wpływu na źródło tych podwyżek. – Kluczowe dla polityki pieniężnej jest to, że podwyższona inflacja jest efektem zewnętrznych szoków podażowych, niezależnych całkowicie od polityki pieniężnej. Niezależnie od tego, co byśmy w polityce pieniężnej robili, nie mamy wpływu na cenę ropy wypływającej z portów na Bliskim Wschodzie – stwierdził. Zaznaczył też, że na razie nie widać wyraźnego przenoszenia się droższych paliw na ceny w pozostałych częściach gospodarki.

Wybrane dla Ciebie