Afera z respiratorami to nie wszystko. Skala mogła być większa

CBA miało zastrzeżenia do połowy kontrahentów Ministerstwa Zdrowia - wynika ze sprawozdania służb za ubiegły rok, do których dotarła "Rzeczpospolita".

RespiratorRespiratory i maseczki były towarem pierwszej potrzeby na początku pandemii.
Źródło zdjęć: © Flickr | Universitetssykehuset Nord-Norge (UNN) CC BY-ND 2.0

Ustawa antycovidowa, która pozwala rządowi na zakup sprzętu medycznego z wolnej ręki, przyciągnęła masę nieuczciwych lub nieprzejrzystych firm - pisze "Rzeczpospolita".

Głośna afera z respiratorami od handlarza bronią, o której wielokrotnie pisaliśmy w money.pl, czy zakup tysięcy maseczek z Chin z podrobionymi certyfikatami jakości od znajomego ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, mogły być tylko szczytem góry lodowej.

Afera z respiratorami. Łukasz Szumowski pod ostrzałem. "Są nowe ustalenia"

Ze sprawozdania Centralnego Biura Antykorupcyjnego za 2020 rok wynika, że CBA miało zastrzeżenia co drugiego kontrahenta Ministerstwa Zdrowia.

Z raportu wynika, że najwięcej zgłoszeń odnotowano w okresie między marcem a majem 2020, w kolejnych miesiącach dynamika ta wyraźnie spadła - wskazuje dziennik.

W ponad połowie przypadków wydano opinię negatywną lub wskazano na zastrzeżenia dotyczące bądź samego podmiotu, bądź złożonej oferty.

Z raportu szefa CBA wynika, że skala nadużyć mogła być znacznie większa - wskazuje "Rzeczpospolita". Weryfikację firm ubiegających się o kontrakt prowadziło na szeroką skalę CBA. Wpłynęły do niego informacje o 152 złożonych ofertach, a sprawdzeniu poddano blisko 500 osób i podmiotów.

Wybrane dla Ciebie