WAŻNE
TERAZ

Kolejne spotkanie odwołane. Czarzasty potwierdza

"Aligatorowe Alcatraz" będzie zamknięte na stałe. Zbyt wysokie koszty utrzymania

Ośrodek detencyjny dla imigrantów na Florydzie, znany jako "aligatorowe Alcatraz", zostanie zamknięty na stałe - poinformowała w poniedziałek stacja CBS News, powołując się na anonimowe źródła. Według serwisu o zamknięciu budzącego kontrowersje obiektu przesądziły wysokie koszty jego utrzymania.

Donald Trump
Donald Trump
Źródło zdjęć: © Getty Images, Pixabay | geralt (Pixabay)
Przemysław Ciszak

Firmom odpowiadającym za funkcjonowanie obiektu w poniedziałek rano polecono, by rozpoczęły prace mające na celu zamknięcie ośrodka - podała stacja. Po cichu kończy się warte 1,2 mld dolarów przedsięwzięcie, które niegdyś było przedstawiane przez gubernatora Florydy Rona DeSantisa i prezydenta Donalda Trumpa jako model do naśladowania dla innych stanów - zauważyła CBS News.

Pod koniec ubiegłego tygodnia amerykańskie władze poinformowały, że wszyscy zatrzymani imigranci, którzy byli w ośrodku, zostali przeniesieni do innych placówek. Według CBS niektórych deportowano do krajów trzecich.

Polak dostarcza tajną broń NATO. "Nie boisz się?"

Ministerstwo bezpieczeństwa krajowego (DHS) przekazało, że zatrzymani zostali przeniesieni z tego ośrodka w związku z rozpoczynającym się sezonem huraganów. Agencja AP zauważyła wówczas, że placówkę otwarto 11 miesięcy temu, podczas sezonu huraganowego; na Florydzie rozpoczyna się on w czerwcu i trwa do listopada.

Już w maju stacja CBS News podała, że tzw. aligatorowe Alcatraz może zostać zamknięte w następnym miesiącu. Jednak nowy szef DHS Markwayne Mullin zaprzeczył, by istniały plany zamknięcia obiektu, w którym w tym czasie przetrzymywanych było ok. 1400 osób.

Koszmarne warunki

Panujące w ośrodku warunki ostro krytykowali prawnicy, rodziny zatrzymanych oraz organizacje broniące praw człowieka.

Otoczony mokradłami pełnymi aligatorów i pytonów ośrodek powstał na terenie dawnego lotniska szkoleniowego. Przetrzymywani skarżyli się na utrudniony kontakt z prawnikami oraz bardzo złe warunki sanitarne.

Relacjonowali, że w jedzeniu znajdowano robaki, toalety nie działały prawidłowo, podłogi były zalewane wodą zmieszaną z nieczystościami, a wszędzie roiło się od komarów i innych insektów - przekazała Associated Press.

Koszty utrzymania

Ostatecznie o zamknięciu ośrodka przesądziły przede wszystkim rosnące koszty jego utrzymania - zaznaczyła stacja CBS News.

Gubernator DeSantis powiedział w maju, że ośrodek od samego początku miał być rozwiązaniem tymczasowym. Dodał, że od momentu jego otwarcia przez placówkę przeszło ok. 22 tys. zatrzymanych, którzy zostali następnie deportowani.

Wybrane dla Ciebie