Pixabay

oprac. Martyna Kośka, 10 lipca 2020 20:30

Amerykańska marka odzieżowa z dwustuletnią tradycją złożyła wniosek o upadłość

Tweetnij Komentuj

To była ulubiona marka szyjąca garnitury dla prezydentów USA, potentatów finansowych i wszystkich, którzy przyjęli zasade, że jednak szata świadczy o statusie człowieka. Po 200 latach istnienia zasłużona marka Brooks Brothers może jednak przestać istnieć. Zarządzająca nią firma złożyła wniosek o upadłość.

To była ulubiona marka szyjąca garnitury dla prezydentów USA, potentatów finansowych i wszystkich, którzy przyjęli zasade, że jednak szata świadczy o statusie człowieka. Po 200 latach istnienia zasłużona marka Brooks Brothers może jednak przestać istnieć. Zarządzająca nią firma złożyła wniosek o upadłość

Winnym tak złej sytuacji firmy nie jest koronawirus, choć bez wątpienia przyśpieszył decyzję o konieczności zakończenia działalności. "NY Times" zwraca uwagę, że zawiniła przede wszystkim zmiana potrzeb klientów. Jest coraz mniej okazji, które wymagają drogiego garnituru pierwszej jakości, a dress code coraz częściej dopuszcza mniej formalne ubranie – informuje "New York Times".

Projektanci Brook Brothers zdawali się ignorować spływające do nich sygnały z rynku i w dalszym ciągu projektowali tak jak w latach 50. zeszłego wieku, gdy nawet pracownicy najmniejszego banku w prowincjonalnym mieście musieli zakładać garnitury.

Obejrzyj: Koronawirus. Biżuteria będzie przeceniana? "Branża nie może tak zareagować"

Pokaż...

Jeszcze przed zgłoszeniem wniosku o upadłość Brook Brothers, najstarsza amerykańska marka odzieżowa działająca w sposób ciągły, oświadczyła, że zamknie 51 spośród ok. 250 sklepów w Ameryce Północnej. Na początku roku zapadła również decyzja o zamknięcia trzech fabryk w USA. W jednej z nich - w Haverhill – toczy się obecnie spór, gdyż związki zawodowe podnoszą, że firma odmawia wypłacania odpraw pracownikom.

Gdyby obejrzeć galerię sławnych klientów Brooks Brothers, mielibyśmy tak naprawdę historię wielkiej polityki w USA. Firma ubierała wszystkich prezydentów USA (z wyjątkiem czterech), a Abrahama Lincolna, Baracka Obamy i Donalda J. Trumpa założyli garnitury z metką Brook Brothers na swoją inaugurację. Zresztą cenili je nie tylko politycy, lecz i artyści, nawet tak bardzo niesztampowi jak Andy Warhol. Nawet ikona męskiego stylu, Clark Gable, pojawiał się w którymś ze sklepów firmy. Ralph Lauren zaczynał przygodę z wielką modą jako sprzedawca w Brooks Brothers w Nowym Jorku.

W piątek spółka ogłosiła, że dwóch potencjalnych kupców wyraziło zainteresowanie nabyciem marki. Nie wszystko więc jeszcze stracone. 200-letnia historia mody z metką "Made in USA" wcale nie musi się zakończyć w 2020 r.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie .

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: money.pl

Tagi: moda męska usa garnitury gospodarka wiadomości upadłość koronawirus kryzys

Komentuj artykuł

Wybrane dla Ciebie

< Przejdź na wp.pl
Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje Politykę prywatności .