Amerykańskie koncerny naftowe ostrzegają Trumpa. Chcą gwarancji
Amerykańskie firmy naftowe wyrażają nieufność wobec inwestycji w Wenezueli, domagając się od rządu USA konkretnych gwarancji. Amerykańskie przedsiębiorstwa obawiają się, że brak takich gwarancji może narazić je na dużą niestabilność polityczną i gospodarczą.
Firmy naftowe z USA stoją przed wyzwaniem związanym z ewentualnymi inwestycjami w Wenezueli. Prezydent Donald Trump zwołał spotkanie z liderami firm energetycznych, by omówić kwestie prawnych i finansowych zabezpieczeń. Amerykańskie przedsiębiorstwa obawiają się, że brak takich gwarancji może narazić je na dużą niestabilność polityczną i gospodarczą.
Amerykańskie firmy chcą gwarancji
"Nikt nie chce tam wchodzić, skoro jeden przypadkowy tweet może zmienić całą politykę zagraniczną kraju" – "Financial Times" cytuje wypowiedź jednego z inwestorów private equity, który specjalizuje się w energetyce.
Grenlandia celem USA. Mocna reakcja Europy na plan Trumpa
Jak wskazuje Amos Hochstein, partner zarządzający w grupie inwestycyjnej TWG Globa i były doradca prezydenta Joe Bidena, powiedział, że inwestowanie w Wenezueli jest obarczone poważnymi ryzykami. Firmy obawiają się, iż nie będą wystarczająco chronione po zakończeniu kadencji Trumpa.
"Firmy amerykańskie muszą wiedzieć, kim są ich kontrahenci. Czy podpisują umowy z rządem Wenezueli? Czy rząd Wenezueli jest legalny?" - przekonuje Hochstein w rozmowie z "FT".
Ropa z Wenezueli. Oto plan Trumpa
Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, poinformował, że dochody uzyskane z wenezuelskiej ropy będą przeznaczone na zakup amerykańskich produktów.
"Właśnie zostałem poinformowany, że Wenezuela będzie kupować wyłącznie produkty wyprodukowane w Ameryce za pieniądze otrzymane z naszej nowej umowy naftowej. Zakupy te obejmą między innymi amerykańskie produkty rolne oraz amerykańskie leki, urządzenia medyczne i sprzęt, które mają usprawnić wenezuelską sieć energetyczną i infrastrukturę energetyczną" - oznajmił Trump we wpisie na Truth Social.
Ogłoszenie to wiąże się z planowaną sprzedażą przez USA od 30 do 50 mln baryłek wenezuelskiej ropy po cenach rynkowych. Trump podkreślił, że sam będzie nadzorował wydatkowanie dochodów z tej sprzedaży. Minister energii USA, Chris Wright, wyjaśnił, że pieniądze wpłyną na konta w USA, po czym trafią z powrotem do Wenezueli, korzyścią dla jej obywateli.
Wiceprezydent USA, J.D. Vance, w rozmowie z Fox News ocenił, że kontrola nad przepływem ropy będzie głównym narzędziem kontrolowania wenezuelskich władz przez Stany Zjednoczone.