Notowania

gospodarka
15.04.2019 11:20

Anna Zalewska: "W tym roku nie ma pieniędzy na podwyżki"

Rząd nie wygospodaruje w tym roku pieniędzy na większe podwyżki dla nauczycieli - powiedziała minister Anna Zalewska.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
(Fot: Marek Maliszewski/REPORTER)

Pieniędzy na 30 proc. podwyżki w budżecie na ten rok nie będzie - powiedziała minister Zalewska.

Jak zapowiada szefowa MEN, w tym tygodniu zostaną zaprezentowane projekty rozporządzeń związane z porozumieniem zawartym między rządem a Solidarnością.

- Chcemy zmienić strukturę wynagrodzeń, np. dodatki, w taki sposób, aby w każdej szkole były one takie same. Potrzebujemy dyskusji z samorządowcami, związkowcami, rodzicami - odpowiedziała Zalewska na pytania o proponowany przez premiera okrągły stół w sprawie oświaty.

377 tys. uczniów w prawie 13 tys. szkół przystąpiło do egzaminu ósmoklasisty

- Egzamin trochę różni się od egzaminów po gimnazjum - powiedziała min. Anna Zalewska - Obiecaliśmy przy okazji reformy, że ograniczymy tzw. testomanię. Jest sporo zadań otwartych, gdzie uczeń musi się wykazać np. umiejętnością pisania tekstu.

- Sam druk i dystrybucja arkuszy to koszt 5 mln złotych - mówił na konferencji dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. - Dlatego dziękuję za pomoc w organizacji wojewodom, kuratorom i oczywiście wolontariuszom, którzy pomogli w organizacji.

Oglądaj też: Strajk nauczycieli - relacja z Warszawy

W czasie konferencji padły też pytania o przyszłość maturzystów, którzy z powodu strajku mogą być nieklasyfikowani, i tym samym niedopuszczeni do matury.

- 50 proc. szkół ponadgimnazjalnych nie strajkuje - powiedziała minister Zalewska. - W pozostałych szkołach oceny zostały już zaproponowane, przed nami rady klasyfikacyjne, które dyrektorzy mają obowiązek przeprowadzić.

Jak twierdzi minister Zalewska, terminy dotyczące matur jak na razie są dotrzymane. Jej zdaniem, egzaminy przebiegną bez zakłóceń.

- Myślę, że wszystkie rady się odbędą a uczniowie zostaną sklasyfikowani - mówiła Zalewska. - To ogromna odpowiedzialność ciążąca na dyrektorach szkół, bo tu chodzi o powtarzanie roku. Myślę, że ani dyrektorzy ani rodzice nie wyobrażają sobie takiej sytuacji.

Trwa kolejny dzień strajku nauczycieli, którzy domagają się w sumie 30 proc. podwyżek. Rząd proponuje 15 proc. (razem z 5 proc. które nauczyciele już dostali na początku roku) i wycofanie się z części decyzji minister Anny Zalewskiej, jak np. wydłużenia ścieżki awansu zawodowego, czy nowego systemu ocen pracy.

Porozumienie z rządem podpisała jedynie nauczycielska "Solidarność". Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz Forum Związków Zawodowych w poniedziałek rozpoczęli ogólnopolski strajk nauczycieli. Zgodnie z zapowiedzią, jest on prowadzony od 8 kwietnia od godziny 8:00 do odwołania.

- Propozycje rządu są nie do przyjęcia, oczekiwaliśmy zupełnie innych propozycji płacowych - oświadczył Broniarz po niedzielnych rozmowach z rządem. - To była ustawka rządu z niesolidarną "Solidarnością".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: gospodarka, wiadomości, strajk nauczycieli, edukacja
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
15-04-2019

DNONie mogę patrzeć na te wredna bezczelna babę ,która narobiła tyle zamętu i udaje glupia ze nic się nie stało

15-04-2019

sadJak można mówić, że wszystko idzie zgodnie z planem, kiedy w kraju trwa strajk? No chyba, że ten strajk jest zaplanowany przez rząd.

15-04-2019

ZontZalewska powinna trafić za kratki!!!!!

Rozwiń komentarze (1477)