Argentyna z mistrzostwem świata. To może pomóc dołującej gospodarce

Mistrzostwo świata w piłce nożnej dla Argentyny powinno pozytywnie wpłynąć na gospodarkę tego kraju. Badania pokazują, że w krajach piłkarskich mistrzów notuje się wzrost PKB. Dla borykającej się z wieloma problemami Argentyny to chwila oddechu.

LUSAIL, QATAR - DECEMBER 18: Argentina forward Lionel Messi (10) holds aloft the World Cup trophy after defeating France to win the final match of the FIFA World Cup 2022 between Argentina and France at Lusail Stadium in Lusail, Qatar on December 18, 2022. (Photo by Jabin Botsford/The Washington Post via Getty Images)Lionel Messi z Pucharem Świata. Argentyna na kolejne mistrzostwo czekała 36 lat (Photo by Jabin Botsford/The Washington Post via Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | The Washington Post
Piotr Bera

Argentyńczycy na zdobycie kolejnego mistrzostwa świata w piłce nożnej czekali 36 lat. Po wygranej w rzutach karnych nad Francją (po dogrywce było 3:3) reprezentacja "Albicelestes" z kapitanem Lionelem Messim na czele wzniosła najważniejszy puchar w światowej piłce. Na ulicach argentyńskich miast rozpoczęła się fiesta i dziesiątki, może nawet setki tysięcy ludzi długimi godzinami świętowało w Buenos Aires.

Dla kraju, który przeżywa problemy gospodarcze, ten największy od dziesięcioleci sportowy sukces może przynieść ulgę. Przynajmniej chwilowo.

Piłka nożna ponad inflacją

To jest niesamowite. Brak mi słów. To znaczy dla nas tak wiele. To bardzo przypomina 1986 r. To wielka ulga dla nas, biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej się znajdujemy - powiedział dla "Politico" kibic Argentyny Henrique Ferenz, który razem z synem śledził finał w jednym z barów.

Koszty życia w Argentynie są coraz wyższe, spada przez to realne wynagrodzenie. Zniesiono dofinansowania rachunków za wodę, gaz i prąd. Ale przynajmniej do końca roku nie będzie to miało znaczenia. Galopująca inflacja zeszła na dalszy plan. Uczucie euforii narastało wśród Argentyńczyków z każdym tygodniem mistrzostw. Aż do szczęśliwego dla nich finału.

Sport a eksport

Złote medale mogą pozytywnie wpłynąć na argentyńską gospodarkę, która z pewnością nie jest w mistrzowskiej formie.

Kraj mistrzów świata w ciągu dwóch kwartałów po zakończeniu mundialu notuje niewielki wzrost PKB - wynika z danych dr Marco Mello z Uniwersytetu Surrey w Wielkiej Brytanii. Tak było w przypadku ostatnich 5 z 6 mistrzów. Wyjątkiem jest jedynie Hiszpania, ale zdaniem autora, ówczesny brak efektu może być skutkiem wygrania turnieju w 2010 r., gdy trwał kryzys finansowy.

"Wzrost PKB zwycięskiego kraju jest przede wszystkim związany ze wzrostem eksportu, a nie konsumpcji czy inwestycji" - czytamy w opracowaniu uczelni. Dlaczego chodzi o eksport? Wygrana w wielkich zawodach sportowych prowadzi do wzrostu rozpoznawalności kraju.

- Dowody pokazują, że sukces w jednym z najbardziej oglądanych i prestiżowych międzynarodowych zawodów sportowych ma potencjał, aby wpłynąć na cykl biznesowy - podkreśla dr Mello. Dodał, że jeśli mistrzostwo wygrałaby np. Anglia, to "mogłoby to pomóc w złagodzeniu obecnego kryzysu gospodarczego dla brytyjskiego handlu i eksporterów, którzy niedawno musieli zmierzyć się z szokiem wynikającym z Brexitu".

Badania przeprowadzone przez dr Mello mają wyraźnie wskazywać, że wygrana na mundialu wpływa, mniej lub bardziej, na eksport. Widać to szczególnie na przykładzie Brazylii po 2002 r., gdy w ciągu dwóch kwartałów po turnieju wzrost eksportu tego kraju wyniósł 13,46 proc. Poprawił się również bilans handlowy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Są górki, są dołki". Adam Glapiński obrazowo o inflacji. "Chce wlać optymizm, ale nie ma ku temu powodu"

Szacuje się, że średni wzrost PKB dla zwycięskiego kraju wynosi 0,25 proc. przez dwa kwartały następujące po imprezie.

- Argentyna, a nie Francja jest państwem, który mógłby na tym skorzystać w podobny sposób, co Brazylia. Francja to obrońca tytułu, więc byłoby to mniejsze zaskoczenie - mówił jeszcze przed finałem Mello w rozmowie z "Bloombergiem".

W dwóch ostatnich kwartałach PKB Argentyny wzrastało o 1 i 1,7 proc. Wzrost 0,25 proc. byłby więc dla niej odczuwalny.

Ponadto, samo dotarcie do półfinału może doprowadzić do wzrostu eksportu i dywersyfikacji handlu. A to może być dobra informacja dla Maroka i Chorwacji.

Mundial jak cukier

Natomiast zdaniem "Deutsche Welle" wzrost mistrzów świata w niewiele dłuższej perspektywie może być jeszcze wyższy. W 1994 r. Brazylia zanotowała wzrost na poziomie 5,9 proc., znacznie większy niż w roku poprzedzającym mistrzostwa i kolejnych dwóch latach po mundialu. Podobnie było w 2002 r., kiedy to tempo wzrostu tego kraju wyniosło 3,1 proc. i było wyższe niż w 2001 r. (1,4 proc). i 2003 r. (1,1 proc.).

To samo tyczy się Francji z 1998 r., Włoch z 2006 r. i Niemiec w 2014 r. Za każdym razem rosła gospodarka tych krajów. W przypadku Niemiec było to 2,2 proc. (w porównaniu do 0,4 proc. w 2013 r. i 1,5 proc. w 2015 r.)

Czy jednak to mundial tak wpływa na gospodarkę? Wątpliwości co do tego miał felietonista "Forbesa" Allen St. John, który w 2014 r. pisał, że faktycznie "w miesiącach po wygraniu Pucharu Świata następuje krótkotrwały wzrost produktywności". Porównał to jednak do "skoku energii po spożyciu cukru", gdy po chwili poziom energii się obniża.

Wiatr zmian?

O produktywności przez najbliższe tygodnie w Buenos Aires nikt myśleć nie będzie. Bo trwa fiesta, a potem wiele może się zmienić. Tak jak w 1986 r., gdy Argentyna z Diego Maradoną w składzie sięgnęła po puchar w ciągu trzech lat po upadku dyktatury wojskowej.

- Być może, przy odrobinie szczęścia, dzisiejsze zwycięstwo będzie prekursorem politycznej i gospodarczej renowacji, której nasz kraj tak bardzo potrzebuje - dodał dla "Politico" Guillermo Alberto, kibic piłkarski, który świętował na ulicach Buenos Aires.

41-letni Emiliano Piano dodał dla "Bloomberga", że "to osiągnięcie zjednoczyło kraj. Wygrana nie rozwiązuje niczego, ale jest wdzięczny za to, że przez chwilę nie ma politycznych podziałów".

29 października 2023 r. w Argentynie organizowane są wybory.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Ceny ropy wciąż rosną. Napięcie wokół Iranu elektryzuje rynki naftowe
Ceny ropy wciąż rosną. Napięcie wokół Iranu elektryzuje rynki naftowe
Wielkie przejęcie. Tak pracownik CNN zareagował, że będzie miał nowego szefa
Wielkie przejęcie. Tak pracownik CNN zareagował, że będzie miał nowego szefa
Netflix wycofuje się z walki o Warner Bros. Rynek zareagował pozytywnie
Netflix wycofuje się z walki o Warner Bros. Rynek zareagował pozytywnie
ZUS przyspieszył wypłaty. Większe emerytury już na kontach
ZUS przyspieszył wypłaty. Większe emerytury już na kontach
Stoi na czele Wenezueli i apeluje do Trumpa o zmianę kluczowej decyzji
Stoi na czele Wenezueli i apeluje do Trumpa o zmianę kluczowej decyzji
Biały Dom spowolnił sprzedaż Łukoilu. Chce blokować wypływy. To ma być karta przetargowa
Biały Dom spowolnił sprzedaż Łukoilu. Chce blokować wypływy. To ma być karta przetargowa
MON tworzy Legion Medyczny. Chętnych nie brakuje. Oto kto się zgłosił
MON tworzy Legion Medyczny. Chętnych nie brakuje. Oto kto się zgłosił
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 27.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 27.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 27.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 27.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 27.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 27.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 27.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 27.02.2026
USA wyznaczają 10 mln dolarów nagrody za baronów narkotykowych
USA wyznaczają 10 mln dolarów nagrody za baronów narkotykowych