WAŻNE
TERAZ

Konflikt eskaluje. Teheran uderzył w bazę USA [RELACJA NA ŻYWO]

Atak na Iran pogrąża kryptowaluty. Bitcoin mocno w dół

Sobotni poranek przyniósł eskalację na Bliskim Wschodzie. Izrael potwierdził rozpoczęcie "prewencyjnego ataku" na Iran, celując w infrastrukturę rządową w Teheranie. Ponieważ tradycyjne giełdy pozostają zamknięte, nerwowość inwestorów widać obecnie jedynie na rynku kryptowalut. Bitcoin traci ponad 2,5 proc., a analitycy ostrzegają przed wstrząsem na rynku ropy po weekendzie.

Bitcoin reaguje na atak na IranBitcoin reaguje na atak na Iran
Źródło zdjęć: © East News, PAP | ABEDIN TAHERKENAREH, EPA, PAP
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

W momencie, gdy światowe parkiety giełdowe i rynki towarowe są zamknięte na weekendową przerwę, jedynym aktywnym barometrem nastrojów inwestorskich pozostają kryptowaluty. Reakcja cyfrowych aktywów na doniesienia z Teheranu jest jednoznaczna i wskazuje na ucieczkę kapitału od ryzyka.

W sobotę rano kurs Bitcoina spadł w okolice 63 949 dolarów, co oznacza zniżkę o 2,62 proc. w ujęciu dobowym. Przecena dotknęła również inne cyfrowe waluty, w tym Ethereum. Inwestorzy z niepokojem patrzą na to, co wydarzy się w niedzielę późnym wieczorem czasu polskiego, gdy ruszą notowania kontraktów terminowych na ropę i złoto. Warto zauważyć, że jeszcze przed weekendowym zamknięciem rynki tradycyjne zdawały się antycypować wzrost napięcia. Piątkowa sesja zakończyła się wyraźnymi wzrostami na metalach szlachetnych – srebro zyskało ponad 6 proc., a złoto podrożało o 1,52 proc., pełniąc rolę tzw. bezpiecznej przystani.

Sytuacja na rynku ropy naftowej była nerwowa już w ostatnich miesiącach. W styczniu notowania gwałtownie zareagowały na zapowiedź Donalda Trumpa o wysłaniu "armady" w kierunku Iranu, co pokazało, jak wrażliwy jest rynek surowcowy na napięcia w tym regionie świata.

Wielki powrót polskiej marki. Prezes ujawnia, co go uratowało

Atak dekapitacyjny i rola USA

Sytuacja geopolityczna uległa gwałtownemu zaostrzeniu w sobotę rano, gdy minister obrony Izraela Israel Kac ogłosił rozpoczęcie operacji militarnej przeciwko Islamskiej Republice. Według doniesień agencji Reuters oraz Financial Times, eksplozje wstrząsnęły Teheranem, a nad miastem, w tym w rejonie siedziby prezydenta, unosi się dym. Izraelskie lotnictwo uderzyło także w cele w miastach Kom, Isfahan oraz Chorramabad.

Ekspert ds. Bliskiego Wschodu Tomasz Rydelek, prowadzący serwis Puls Lewantu, w swojej sobotniej analizie zwraca uwagę na specyficzny charakter tego uderzenia. Jego zdaniem z wstępnych informacji wynika, że celem ataku są siedziby najważniejszych służb i urzędów, co izraelskie media określają mianem "ataku dekapitacyjnego". Celem operacji ma być eliminacja kluczowych osób w państwie, choć jak donosi Reuters, najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei został ewakuowany i nie przebywa obecnie w stolicy.

Rydelek zauważa również istotny aspekt psychologiczny operacji. Izraelskie służby kolportują w sieci wezwania do Irańczyków, sugerujące podburzanie ludności cywilnej do buntu przeciwko reżimowi, co przypomina taktykę z wojny 12-dniowej. Ekspert podkreśla, że według doniesień medialnych uderzenia mają potrwać co najmniej kilka dni, a spekulacje mówią nawet o próbie wymuszenia zmiany władzy. Co istotne, Rydelek wskazuje na możliwe zaangażowanie sojuszników Izraela. Powołując się na anonimowych urzędników Białego Domu, zauważa, że w ataku mogą brać udział Amerykanie, operujący z dwóch lotniskowców i baz w regionie.

Widmo paliwa po 10 złotych

Eskalacja konfliktu na linii Izrael-Iran rodzi natychmiastowe pytania o konsekwencje dla światowej gospodarki, a w szczególności dla rynku energetycznego. Jeszcze przed sobotnim atakiem, w opinii opublikowanej na łamach money.pl, scenariusze te analizował Dawid Czopek, zarządzający Polaris FIZ i ekspert ds. rynków finansowych.

Czopek zwracał uwagę, że choć sam Iran odpowiada za niecałe 4 proc. światowej produkcji ropy (około 4 mln baryłek dziennie), to kluczowym zagrożeniem nie jest wyłączenie irańskiego wydobycia, lecz destabilizacja całego regionu. Największe ryzyko wiąże się z ewentualną blokadą cieśniny Ormuz, przez którą przepływa jedna trzecia światowej produkcji ropy naftowej. Ekspert wyjaśniał, że infrastruktura rurociągowa pozwalająca ominąć ten newralgiczny punkt jest niewystarczająca i może obsłużyć zaledwie 25-30 proc. wolumenu transportowanego drogą morską.

Zagrożenie dla dostaw gazu do Europy

Zagrożenie dotyczy nie tylko ropy, ale również gazu ziemnego. Jak zauważał w swojej analizie Dawid Czopek, jednym z głównych eksporterów LNG jest Katar, a transport surowca z tego kraju również odbywa się przez cieśninę Ormuz. W sytuacji, gdy europejskie magazyny gazu są opróżnione po sezonie zimowym, zablokowanie dostaw mogłoby doprowadzić do skokowego wzrostu cen energii na Starym Kontynencie.

W najczarniejszym scenariuszu, zakładającym blokadę cieśniny, historyczne analizy wskazują na możliwość wzrostu cen ropy nawet do 150 dolarów za baryłkę. Ekspert wyliczał, że przy niezmiennych kursach walut i podatkach, mogłoby to oznaczać cenę paliwa na polskich stacjach w okolicach 10 złotych za litr. Czopek zastrzegał jednak, że jest to scenariusz skrajny. Państwa zachodnie, w tym Polska, posiadają strategiczne rezerwy surowca na co najmniej 90 dni, co w połączeniu z działaniami dyplomatycznymi mogłoby zamortyzować pierwszy szok podażowy.

Rynek ropy naftowej w ostatnich miesiącach był szczególnie wrażliwy na sygnały płynące z regionu Zatoki Perskiej. Już w grudniu analitycy zwracali uwagę na rosnące napięcie związane z potencjalnym zajęciem przez Iran strategicznych punktów w regionie, co wpływało na notowania surowca. Dodatkowo, jak pokazał przykład Wenezueli i ogłoszonej przez Trumpa "całkowitej blokady" w grudniu, nawet zapowiedzi działań wobec krajów posiadających znaczące rezerwy ropy potrafią windować ceny na światowych rynkach. Iran, podobnie jak Wenezuela, dysponuje ogromnymi złożami surowca, co czyni każdy konflikt z jego udziałem potencjalnym zagrożeniem dla globalnej stabilności energetycznej.

Światowe rynki z niepokojem czekają teraz na otwarcie notowań w Azji oraz poniedziałkowy start sesji w Europie i USA. To wtedy okaże się, czy spadki na Bitcoinie były tylko chwilową korektą, czy zapowiedzią głębszego wstrząsu na rynkach finansowych.

Wybrane dla Ciebie
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Iran to potęga naftowa. Atak Izraela może wstrząsnąć cenami ropy i paliw
Iran to potęga naftowa. Atak Izraela może wstrząsnąć cenami ropy i paliw
Wojna w Iranie uderzy w polskie firmy? Chodzi o ceny paliw
Wojna w Iranie uderzy w polskie firmy? Chodzi o ceny paliw
Izrael uderza na Iran. "Atak w sobotę rano nie jest przypadkowy"
Izrael uderza na Iran. "Atak w sobotę rano nie jest przypadkowy"
Izrael atakuje Iran. Ekspert: to wstęp do wojny
Izrael atakuje Iran. Ekspert: to wstęp do wojny
Izrael atakuje Iran. Ekspert: To próba zmiany reżimu
Izrael atakuje Iran. Ekspert: To próba zmiany reżimu
Atak na Iran wywinduje ceny benzyny? Oto możliwy scenariusz
Atak na Iran wywinduje ceny benzyny? Oto możliwy scenariusz
Izrael zaatakował Iran. Rynki "nie mają jak" zareagować
Izrael zaatakował Iran. Rynki "nie mają jak" zareagować
Izrael atakuje Iran. Stan wyjątkowy, eksplozje w Teheranie
Izrael atakuje Iran. Stan wyjątkowy, eksplozje w Teheranie
Fitch potwierdza rating Polski, ale ostrzega przed rosnącym długiem
Fitch potwierdza rating Polski, ale ostrzega przed rosnącym długiem
Musi oddać 97 mln zł. Polski senior-rekordzista
Musi oddać 97 mln zł. Polski senior-rekordzista
Umowa podpisana. Paramount przejmuje właściciela TVN. Netflix dostanie miliardy
Umowa podpisana. Paramount przejmuje właściciela TVN. Netflix dostanie miliardy