Notowania

Bank Czarneckiego namawiał na ryzykowne inwestycje. Sprawa w prokuraturze

Lion’s Bank Leszka Czarneckiego miał namawiać na ryzykowne inwestycje w condohotele i obiecywać z nich wysokie zyski. Stracić pieniądze mogły setki osób, sprawę wyjaśnia prokuratura.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Prokuratura zajmuje się bankiem Czarneckiego. W tle ryzykowne inwestycje

Na początku listopada do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Lion’s Bank - oddział Idea Banku. - Nawet kilkaset osób mogło dać się namówić pracownikom instytucji na ryzykowną inwestycję w condohotele. Wielu z nich straciło oszczędności swojego życia, płacąc po 300-400 tys. zł – mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej" Małgorzata Chwoyka, radca prawny i pełnomocnik osoby, która zawiadomiła prokuraturę o możliwości oszustwa.

Poszkodowany twierdzi, że podczas wizyty w Lion’s Banku w 2013 r. otrzymał od jego pracownika ofertę zakupu pokoju w nowo budowanym condohotelu w Ostródzie. Lokal miał być zarządzany przez wyspecjalizowaną firmę, a zyski z jego wynajmu miały sięgać rocznie 8 proc. ceny netto lokalu.

- Pracownik banku starał się za wszelką cenę przekonać mnie i żonę do inwestycji. Utwierdzał nas w przekonaniu, że to bezpieczne i nie ma absolutnie żadnego ryzyka związanego z zakupem. Symulacje, jakie przedstawiał, zakładały jedynie zysk i pełne powodzenie. Byłem też zapewniany o uczciwości i wiarygodności dewelopera – twierdzi.

Obejrzyj: Estoński CIT w Polsce. Rzecznik rządu podał datę

Jak czytamy w "DGP", rzeczywistość była jednak inna. Pod koniec 2015 r. deweloper zgłosił upadłość obejmującą likwidację majątku. Skutkowało to początkowo odkładaniem terminu oddania inwestycji w czasie, ostatecznie jednak budowla nie powstała. - Co gorsza, syndyk oceniający majątek upadłego dewelopera stwierdził już na wstępnym etapie, że inwestorzy nie będą mogli liczyć na zwrot żadnych pieniędzy - podkreśla mec. Małgorzata Chwoyka.

Zawiadomienie dotyczy jednak podejrzenia oszustwa. - To przez okoliczności zawierania umowy oraz próby obchodzenia obowiązującego prawa przez bank. Klienci inwestujący w ostródzkie condohotele byli przekonani, że zawierają umowę z Lion’s Bankiem. Tymczasem pracownik był formalnie zatrudniony w pełni zależnej od Idea Banku spółce Lion’s House, przeznaczonej do prowadzenia pośrednictwa sprzedaży nieruchomości. O istnieniu tej spółki klienci dowiedzieli się dopiero w momencie upadłości dewelopera i wysunięcia roszczeń wobec Idea Banku - wyjaśnia w "DGP" mec. Chwoyka.

Prawniczka twierdzi, że takie działanie wynika z faktu, że prawo bankowe nie daje instytucjom finansowym możliwości pośredniczenia w zakupie nieruchomości. Jednak zdaniem Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego banki mogą posiadać spółki zależne prowadzące działalność w zakresie rynku nieruchomości. Konieczne jest jednak oddzielenie działalności banku od podmiotów zależnych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
21-11-2019

Meggi MayCo za bzduryyyyyy. Przecież to nie bank sprzedawał.

21-11-2019

Big BenWidzę, że dziennikarz do jednego worka wrzucil lions house (odpowiedzialny na sprzedaz) i lions bank (idea bank). No ale mamy takich a nie innych … Czytaj całość

21-11-2019

EwelinaSame clickbaitowe tytuły dziś na portalach...

Rozwiń komentarze (14)