Brexit. Johnson stawia Unii warunki w sprawie umowy o wolnym handlu

- Nie pójdziemy na kompromis - grzmi premier Wielkiej Brytanii. Jeśli nie będzie porozumienia do 15 października, nie będzie umowy o wolnym handlu.

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson.
Źródło zdjęć: © Flickr | BackBoris2012 Campaign Team CC SA 2.0 Flickr
Przemysław Ciszak

15 października to ostateczny termin zawarcia umowy o wolnym handlu z Unią Europejską, jeśli miałaby ona wejść w życie do końca roku - twierdzi premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. 31 grudnia bowiem kończy się okres przejściowy po brexicie.

Jeśli Londyn i Bruksela do tego czasu się nie porozumieją, obie strony powinny „to zaakceptować i iść dalej - powiedział premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, cytowany przez Reutersa.

Pozytywny efekt brexitu. "Firmy sprowadzą się do Polski"

Jak przekonuje szef brytyjskiego rządu, Królestwo świetnie sobie poradzi bez specjalnych traktatów handlowych z UE. Podobnie jak Australia będzie prowadzić handel zgodnie z ogólnymi zasadami Światowej Organizacji Handlu.

Johnson wprost stwierdził, że nie pójdzie na kompromis. Chce, aby handel opierał się na standardowej umowie o wolnym handlu, czyli takiej samej, jaką Bruksela uzgodniła z Kanadą czy innymi państwami - czytamy w Reutersie.

Jak dodał, Londyn gotowy jest do rozmów nawet w późniejszych terminach, kiedy Unia przemyśli i zrewiduje swoje stanowisko.

Wybrane dla Ciebie