Bolesny brexit? Najgorsze dopiero nadejdzie

Sekretarz ds. gospodarki w brytyjskim ministerstwie skarbu Wielkiej Brytanii Tulip Siddiq ostrzega, że 60 proc. skutków gospodarczych brexitu jeszcze się nie zrealizowało. Rząd po raz pierwszy oszacował skalę odczuwalnych efektów wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Nazanin Zaghari-Ratcliffe's MP, Tulip Siddiq, the Labour MP for Hampstead and Kilburn, speaking in the House of Commons, London, on her release from detention in Iran. Picture date: Friday December 10, 2021. (Photo by House of Commons/PA Images via Getty Images)Tulip Siddiq, sekretarz ds. gospodarki w brytyjskim ministerstwie skarbu
Źródło zdjęć: © GETTY | House of Commons - PA Images, PA Wire/PA Images

- Najgorsze skutki brexitu dopiero nadejdą - ostrzegła sekretarz ds. gospodarki w brytyjskim ministerstwie skarbu Tulip Siddiq, której ocenę przytacza w niedzielę dziennik "The Independent". Według niej 60 proc. skutków gospodarczych brexitu jeszcze się nie zrealizowało.

Siddiq powołała się na prognozy Biura Odpowiedzialności Budżetowej (OBR), zgodnie z którymi w dłuższej perspektywie z powodu brexitu brytyjska gospodarka zmniejszy się o 4 proc. Wymiana handlowa z zagranicą będzie natomiast o 15 proc. mniejsza niż w scenariuszu, w którym Wielka Brytania pozostaje w UE.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Biznes na sprzedaży okularów. "Marże nawet 90%" - Mateusz Matula, prezes Kodano w Biznes Klasie

Pierwsze takie szacunki

Jak zaznaczył "The Independent", rząd po raz pierwszy oszacował skalę odczuwalnych skutków wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Dziennik ujawnił, że od momentu wyjścia z UE Wielka Brytania zapłaciła Brukseli 23,8 mld funtów w ramach zobowiązań finansowych, a do zapłaty pozostało kolejne 6,4 mld funtów.

Brytyjczycy podziękowali konserwatystom

W lipcu pozostająca od 14 lat w opozycji Partia Pracy odniosła zwycięstwo w wyborach do Izby Gmin. Premierem został Keir Starmer. Kuba Oleksak z serwisu polishexpress.co.uk komentował w rozmowie z money.pl, że dziedzictwem 14 lat rządów Partii Konserwatywnej jest brexit, który "przez dekady" będzie kładł się cieniem na gospodarce oraz polityce kraju.

- To już wystarczyłoby, aby torysom pokazać czerwoną kartkę w wyborach parlamentarnych. A przecież dochodzi jeszcze kryzys kosztów życia. Brytyjczycy pamiętają momentami dramatyczny wzrost wysokości rachunków za energię i puste półki w sklepach, aferę "partygate" podczas pandemii COVID-19, która oburzyła opinię publiczną i katastrofalny minibudżet Liz Truss - mówił Oleksak.

Pogorszenie jakości życia w ostatnim czasie widzi też Adriana Chodakowska, redaktor naczelna serwisu londynek.net, która mieszka w Londynie od 20 lat. Jej zdaniem wpływ na to miał brexit oraz COVID-19.

Rok temu naukowcy z London School of Economics oszacowali, że brexit uderzył w kieszenie obywateli. Dodatkowe bariery w imporcie żywności z UE spowodowały, że statystyczne gospodarstwo domowe płaci o średnio 250 funtów wyższe rachunki.

Agencja Bloomberga wskazała w marcu, że "niemal pod każdym względem gospodarczym i finansowym" brexit był katastrofą dla Wlk. Brytanii.

Wybrane dla Ciebie