Budowa dróg. Więcej tras tylko na papierze, korkuje się coraz mocniej

Kolejne zerwane kontrakty, opóźnienia, rosnące koszty i niepewność co do ukończenia rozgrzebanych robót - to obraz budowy dróg w Polsce. Inwestycje zwalniają, zwalniają też auta, bo tworzą się korki. A dla poprawienia statystyk drogowcy jako nowo powstające trasy opisują te, z których trzeba było wyrzucić wykonawców.

Inwestycje drogowe spowalniają coraz bardziej. Na drogach tworzą się coraz większe korki.
Źródło zdjęć: © East News | PIOTR DZIURMAN/REPORTER
Paweł Orlikowski

Braki budżetowe po stronie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz bardziej ostrożne szacunki wykonawców składają się na to, że najważniejsze drogowe inwestycje w Polsce stoją pod znakiem zapytania, nie wspominając o już rozpoczętych budowach, z których co i rusz znikają budowlańcy. Zagrożona jest choćby budowa 20-kilometrowego odcinka Via Baltica Podborze–Śniadowo.

Budżet GDDKiA to 700 mln zł, a oferty, które spłynęły w przetargu opiewają na kwoty od 750 mln do 941 mln zł. Podobnie sprawa ma się z budową 24-kilometrowego odcinka trasy S61 od obwodnicy Suwałk do Budziska przy granicy z Litwą. Budżet to niespełna 900 mln zł, a oferty - od 1 mld do 1,5 mld zł.

Początkowo Ministerstwo Infrastruktury zakładało na ten rok włączenie do ruchu blisko 500 km nowych szybkich tras. Biorąc pod uwagę kolejne zrywane kontrakty - 300, może 400 km to optymistyczny wariant. Sprawy związane z inwestycjami i wbijaniem łopat znacznie przyspieszyły tuż przed wyborami.

Jak podaje "Rzeczpospolita", okazało się, że możliwa jest realizacja tych przedsięwzięć, które do tej pory nie mogły ruszyć z miejsca. A na to, co do niedawna było zbyt kosztowne, znalazły się pieniądze.

I tyle, teraz już wszystko wraca do normy. Również tej, związanej z wyrzucaniem wykonawców za niewywiązywanie się z umowy. Do tego dochodzą ogromne korki, trasy nie wytrzymują coraz to większego natężenia ruchu, świetnym przykładem jest tu autostrada A2 na trasie z Warszawy do Łodzi, gdzie ewidentnie brakuje trzeciego pasa.

Co prawda GDDKiA uspokaja, że w przypadku szczególnie dużych zatorów przed bramkami szlabany będą podnoszone, ale tylko na odcinkach zarządzanych przez GDDKiA. Jan Krynicki, rzecznik Dyrekcji zapewnia, że są już przepisy, które pozwalają w krytycznych sytuacjach na czasowe odstąpienie od poboru opłat.

Obejrzyj: Plaga zerwanych umów. "Kontrakty przestały być opłacalne"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Trump odwołał cła i wykluczył agresję ws. Grenlandii. Giełda w USA wystrzeliła
Trump odwołał cła i wykluczył agresję ws. Grenlandii. Giełda w USA wystrzeliła
Wzrost inflacji w Rosji. Najbardziej podrożała żywność
Wzrost inflacji w Rosji. Najbardziej podrożała żywność
90 mld euro pożyczki dla Ukrainy. Europarlament dał zielone światło
90 mld euro pożyczki dla Ukrainy. Europarlament dał zielone światło
Jest zwrot Trumpa. "Nie będę nakładać ceł, które miały wejść w życie 1 lutego"
Jest zwrot Trumpa. "Nie będę nakładać ceł, które miały wejść w życie 1 lutego"
Europarlament broni praw pasażerów linii lotniczych. Postuluje bezpłatny mały bagaż
Europarlament broni praw pasażerów linii lotniczych. Postuluje bezpłatny mały bagaż
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 21.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 21.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 21.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 21.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 21.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 21.1.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 21.1.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 21.1.2026
Zwolnią ponad 700 osób. W zakładzie wrze. Jest reakcja
Zwolnią ponad 700 osób. W zakładzie wrze. Jest reakcja
Krok wstecz ws. Rail Baltiki. Powrót do oceny ofert. W grze miliardy złotych
Krok wstecz ws. Rail Baltiki. Powrót do oceny ofert. W grze miliardy złotych
Ważna zmiana dotycząca polskich szkół. Miasta przyklaskują. PiS: to podstęp
Ważna zmiana dotycząca polskich szkół. Miasta przyklaskują. PiS: to podstęp