Zapaść budownictwie mieszkaniowym? Dane GUS-u nie pozostawiają wątpliwości

Liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto w listopadzie, spadła o 42,8 proc. jeżeli porównać dane z listopadem 2021 r. Spadek widać też w porównaniu z październikiem. W tym przypadku liczba nowych inwestycji jest mniejsza o 10,7 proc - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Daily Life In Gdansk
Construction worker during balcony repair work in an apartment block, laying waterproofing made from bituminous roofing felt is seen in Gdansk, Poland on 13 July 2020  (Photo by Michal Fludra/NurPhoto via Getty Images)
NurPhoto
ilustration, construction, waterproofing, staging, balcony repair work, apartment block, bituminous roofing felt, michal fludra, nurphotoBudownictwo mieszkań. Tak wyglądała sytuacja w 2022 r. (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Getty | Michal Fludra
oprac.  MŁU

Od stycznia do listopada 2022 r. rozpoczęto budowę 190,4 tys. mieszkań. To o 26,8 proc. mniej niż przed rokiem. Deweloperzy w tym czasie rozpoczęli budowę 108,3 tys. mieszkań (o 29,5 proc. mniej), a inwestorzy indywidualni - 79,3 tys. (o 21,8 proc. mniej).

Łącznie udział tych form budownictwa wyniósł 98,5 proc. ogólnej liczby mieszkań. W pozostałych formach budownictwa rozpoczęto budowę 2,8 tys. mieszkań (wobec 5,0 tys. w roku poprzednim) - podaje GUS.

Rynek wciąż rośnie, ale dzięki starszym inwestycjom

Jeżeli jednak spojrzeć na wstępne dane dotyczące oddanych mieszkań to wychodzi, że do listopada oddano o 1,7 proc. więcej mieszkań niż przed rokiem. Łącznie rynek zwiększył się o 214,2 tys. lokali. Większość z nich do eksploatacji przekazali deweloperzy (129,6 tys., o 1,4 proc. więcej niż w 2021 r.).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Co z cenami mieszkań? Perspektywa wygląda nieciekawie

Trzeba jednak podkreślić, że wiele z tych inwestycji rozpoczęło się jeszcze w poprzednich latach. Przez ponad połowę 2020 r. i większość 2021 r. obowiązywały niemal zerowe stopy procentowe, które napędzały rynek mieszkaniowy. Dopiero w październiku 2021 r. Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na ich podniesienie i tym samym rozpoczęła jedenastokrotny cykl podwyżek, zakończony - jak na razie - we wrześniu 2022 r.

Na to samo w swoim komunikacie prasowym zwraca uwagę HRE Investments. "Listopad jest już piątym z rzędu miesiącem, w którym widać niepokojąco duży spadek liczby mieszkań, których budowę rozpoczynali deweloperzy" - czytamy w komunikacie.

Z czego wynika spowolnienie?

Analitycy wymieniają też kilka powodów, dlaczego obserwujemy spowolnienie nowych inwestycji. Pierwszy jest prozaiczny, dane za obecny rok porównujemy z rokiem ubiegłym. 2021 r. był rekordowy pod względem aktywności budowlanej deweloperów, więc dziś na rynku tym mamy tzw. efekt wysokiej bazy.

Ponadto od 1 lipca obowiązuje nowelizacja ustawy deweloperskiej, która nałożyła na firmy z tego sektora dodatkowe koszty i obowiązki (np. konieczność wnoszenia składek na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny). HRE dopuszcza zatem taki scenariusz, że jeżeli jakiś deweloper planował rozpocząć sprzedaż mieszkań w tym roku, to zyskał powód, by przesunąć start projektu z drugiego półrocza na pierwsze - tak, aby zdążyć przed wejściem w życie nowych przepisów.

Przede wszystkim jednak na zwolnienie inwestycji wpływ ma zmniejszony popyt na mieszkania, szczególnie w przypadku kredytobiorców.

W efekcie dziś deweloperzy kosztem wielkości swojej oferty, a więc też liczby zawieranych transakcji, chcą trzymać w ryzach marże. Mniejsza liczba rozpoczynanych projektów jest też pokłosiem faktu, że sami deweloperzy mają problem ze zdobyciem kredytu na budowę. Co więcej, dotkliwie doświadczyły ich ostatnie wzrosty cen materiałów budowlanych oraz kosztów robót wykonawczych. Całe szczęście w tym obszarze sytuacja zaczyna się normalizować - czytamy w komunikacie prasowym HRE.

Prognozy na kolejny kwartał

Czego zatem możemy się spodziewać w 2023 r.? W programie "Money.pl" Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments, podkreślał, że może dojść do "stabilizacji cen mieszkań". Ekspert zarazem przyznał, że "nie zdziwiłyby" go "delikatne przeceny w przypadku dużych lokali". Jednak rok 2024 może już wyglądać zupełnie inaczej - powiedział w programie "Money.pl" Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.

Trzeci kwartał 2022 r. przyniósł bowiem bardzo słabe dane na temat liczby rozpoczynanych inwestycji. GUS poinformował, że deweloperzy zaczęli budować o prawie 45 proc. mniej mieszkań niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

To oznacza, że za dwa lata, bo tyle mniej więcej trwa budowa bloku, deweloperzy będą oddawać do użytku znacznie mniej mieszkań. Na to natomiast może się nałożyć odbudowa zdolności kredytowej Polaków, a więc popyt będzie bardziej normalny. To jest przepis na gwałtowne wzrosty cen mieszkań. Perspektywa 2024 r. wygląda nieciekawie - opowiadał Bartosz Turek.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa