Złagodzenie wyroku sądu niższej instancji, który w czerwcu skazał ją na siedem lat więzienia i orzekł przepadek 64,8 mln wonów (ok. 47,2 tys. dol.), wynika z oczyszczenia Kim z części zarzutów.
Sąd apelacyjny uznał, że nie doszło do przyjęcia luksusowego zegarka o wartości 39,9 mln wonów (ok. 29,1 tys. dol.) od przedsiębiorcy z branży nowych technologii, ubiegającego się o kontrakty rządowe. Oczyścił też byłą pierwszą damę z zarzutu przyjęcia kopii historycznego obrazu o wartości 500 tys. wonów (ok. 364 dol.) w zamian za obietnicę nominacji na stanowisko państwowe.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Sąd podtrzymał jednak wyrok skazujący w pozostałym zakresie, uznając Kim za winną przyjęcia luksusowych dóbr – w tym markowej biżuterii, dzieł sztuki, galanterii i wyrobów z metali szlachetnych – o łącznej wartości ponad 251 mln wonów (ok. 183 tys. dol.).
Dobra te pochodziły od kilku osób i były przekazywane w zamian za obietnice protekcji przy nominacjach państwowych, wsparcie polityczne na listach wyborczych oraz pośrednictwo w sprawach urzędowych. Oprócz kary pięciu lat więzienia, sąd wobec skazanej orzekł przepadek korzyści majątkowej w wysokości 24,4 mln wonów (ok. 17,8 tys. dol.).
W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że "oskarżona wielokrotnie przyjmowała przedmioty wartościowe bez wahania, zapominając o swoim statusie małżonki prezydenta".
Prokuratura pierwotnie wnioskowała o karę siedmiu i pół roku więzienia.
Oszustwa giełdowe i przyjęcie korzyści majątkowych
To kolejny wyrok dla byłej pierwszej damy, która od sierpnia 2025 r. przebywa w areszcie. Pod koniec kwietnia sąd apelacyjny orzekł wobec niej wyrok czterech lat więzienia za m.in. oszustwa giełdowe i przyjęcie korzyści majątkowych od Kościoła Zjednoczeniowego.
W więzieniu przebywa także jej mąż Jun, który został usunięty z urzędu po wprowadzeniu krótkotrwałego stanu wojennego w grudniu 2024 r. Wobec polityka toczy się kilka postępowań sądowych, w tym proces apelacyjny dotyczący wyroku dożywocia za kierowanie zamachem stanu, który zapadł w lutym.
źródło: PAP