Były prezes GetBacku: Jest możliwość odzyskania 100 proc. pieniędzy

Były prezes GetBacku Konrad Kąkolewski wyszedł z aresztu i udzielił pierwszego od lat wywiadu. Stwierdza w nim m.in., że wciąż możliwe jest odzyskanie 100 proc. pieniędzy. Jego zdaniem, w momencie upadku GetBack mógł "spłacić wierzycieli w 100 proc.", ale "pieniądze te zostały ukradzione".

Były prezes GetBacku Konrad Kąkolewski twierdzi, że z firmy można wciąż odzyskać pieniądzeByły prezes GetBacku Konrad Kąkolewski twierdzi, że z firmy można wciąż odzyskać pieniądze
Źródło zdjęć: © East News | ARKADIUSZ ZIOLEK

Konrad Kąkolewski, były prezes GetBacku, opuścił areszt. Przypomnijmy, że według postanowień sądu z marca 2022 r., Kąkolewski mógł wyjść na wolność za poręczeniem majątkowym. W lutym tego roku ruszył proces ws. firmy przed warszawskim sądem okręgowym.

Były prezes GetBacku Konrad Kąkolewski wyszedł na wolność

Od razu po wyjściu z aresztu Kąkolewski udzielił wywiadu w Radiu Zet. Mówi w nim m.in., że w GetBacku "były pieniądze", a firma "mogła spłacić wierzycieli w co najmniej 100 proc., a nawet wręcz w 300 proc.".

"Te pieniądze zostały ukradzione, ale żeby ukraść te pieniądze fizycznie, nie w jakiś bardzo przemyślny sposób, w bardzo prosty sposób, no to ktoś musiał oszukać tych wierzycieli, osoby fizyczne. Była potrzebna tuba medialna" - tłumaczy prezes, kreśląc wizję szerokiego układu, który chronił GetBack.

Podkreśla też w wywiadzie, że istnieje sprawa o sygnaturze RP1.DS.8.2020, która "mówi bardzo prosto - były pieniądze w GetBacku, zostały ukradzione, dlatego 20 tysięcy ludzi nie dostało pieniędzy z firmy".

Kąkolewski wskazuje też, że jego zdaniem "jest dzisiaj jeszcze możliwość odzyskania 100 proc. tych pieniędzy":

"Ja nie spocznę, dopóki ci ludzie nie dostaną na tacy tych pieniędzy. Prowadzę to jako wierzyciel w sądzie, staram się odwrócić zawarty układ, odwrócić "transakcje" wyprowadznia majątku z GetBack za praktycznie zero i staram się przywrócić aktywa, czyli pieniądze do firmy. To były wierzytelności, one zostały ukradzione i troszeczkę zwindykowane. Tam jeszcze bardzo dużo zostało. Było 8 miliardów złotych w gotówce, zwindykowano około miliarda złotych, zostało więc jeszcze 7 miliardów. A pokrzywdzonym trzeba oddać tylko 3 miliardy złotych. A przecież 3 miliardy złotych to mniej niż 7 miliardów złotych. Czyli ludzie odzyskają 100 proc. pieniędzy i ja się tym teraz nie zajmuję. Tak naprawdę wyjaśniłem to jak to zrobić od strony nie tylko cywilnej, ale również karnej prokuraturze. I niezależnie ode mnie to prokuratura powinna też działać. A nie działa. Najpierw pozwoliła ukraść, potem grała Greka przez 4 lata, a teraz ciągle nie zabezpiecza tych aktywów chociaż ma dowody na kradzież i te dowody ma od 3 lat" - mówi Kąkolewski.

W jednej z wypowiedzi były prezes GetBacku zaznacza, że on sam "jest wierzycielem i pokrzywdzonym". Dodaje, że złożył "wnioski o zmianę układu z wierzycielami i "odwrócenie tak zwanych transakcji wyprowadzenia majątku, żeby pieniądze wróciły do GetBacku i żeby wypłacić je ludziom" - w tym jemu samemu. "Ja też chcę odzyskać te pieniądze" - podkreśla.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Afera GetBack, pozew wobec Idea Banku. "Nie miał prawa tego oferować"

Konrad Kąkolewski zaznacza też w rozmowie, że jest "świadkiem w 5 sprawach".

"Wiem, że to brzmi dziwnie. Świadomość opinii publicznej jest inna, że ja jestem winny i koniec. Natomiast jest dzisiaj 6 spraw afery GetBack. W pięciu jestem świadkiem, w jednej jestem oskarżony, wypowiadam się w sądzie i będę dalej się wypowiadał otwarcie, długo i na temat, więc mogę pewnie się lepiej przydać i prokuraturze w tym byciu świadkiem jak jestem na wolności" - wyjaśnia były prezes GB.

Przypomnijmy, że w sprawie, w której jest oskarżony, Kąkolewski nie przyznał się do winy.

W wywiadzie dla Radia Zet biznesmen opowiada też, że zanim go aresztowano, sam zgłosił się do służb i prokuratury - w maju 2018 r. Miał wówczas zawiadomić organy państwa o kradzieży pieniędzy z GetBacku i jak twierdzi, "jest 80 stron protokół z tego". Jak podkreśla, "dwie prokuratorki, które chciały zapobiec tej kradzieży, zostały szybko wyrzucone z pracy".

"Do tego jeszcze wyrzucono z CBA osoby, które chciały ochronić GetBack. To był jakby większy układ, który ma swoje wpływy od lat" - stwierdza manager.

Wybrane dla Ciebie
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach