Cała branża zadłużona na 50 mln zł. Nieuczciwa konkurencja i kłopoty finansowe

Szybki rozwój branży beauty sprawił, że zmaga się ona z wieloma problemami np. nieuczciwą konkurencją i finansowymi – ocenił Krajowy Rejestr Długów. Wskazał, że zadłużenie sektora wynosi 51,3 mln zł, a do spłaty ma je blisko 3,7 tys. podmiotów.

Italy On Phase 2: Reopenings Countrywide As Coronavirus Infection Rate Falls
BUCCINASCO MILAN, ITALY - MAY 18: La Barbieria barber shop and hairdresser cuts hair on the first day of opening after the lockdown on May 18, 2020 in Milan, Italy. Restaurants, bars, cafes, hairdressers and other shops have reopened, subject to social distancing measures, after more than two months of a nationwide lockdown meant to curb the spread of Covid-19. (Photo by Roberto Finizio/Getty Images)
Roberto FinizioWraz ze wzrostem liczby salonów kosmetycznych i fryzjerskich pojawia się coraz więcej problemów
Źródło zdjęć: © Getty Images | Roberto Finizio

Krajowy Rejestr Długów (KRD) zauważył, że branża beauty w Polsce rozwija się szybko. "Wraz ze wzrostem liczby salonów kosmetycznych i fryzjerskich pojawia się coraz więcej problemów finansowych" – wskazał.

Zgodnie z danymi KRD łączna kwota zadłużenia tego sektora w ujęciu rocznym wzrosła o 5,5 mln do 51,3 mln zł. Liczba dłużników w ciągu roku wzrosła o 15 proc. i wynosi niemal 3,7 tys. Oznacza to, że na każdego dłużnika przypada średnio pięć przeterminowanych zobowiązań finansowych, czyli ok. 13,9 tys. zł.

Największe zadłużenie

Autorzy raportu wskazali, że 84 proc. dłużników z tego sektora to jednoosobowe działalności gospodarcze (JDG) z długiem na 41,9 mln zł. Reszta, czyli 9,5 mln zł to zadłużenie spółek prawa handlowego. Największe łączne zadłużenie w branży beauty jest w woj. mazowieckim, gdzie wynosi 12,8 mln zł. Kolejno jest woj. pomorskie (5,7 mln zł) i woj. wielkopolskie (5,3 mln zł). Pod względem liczby dłużników również listę otwiera Mazowsze (682). Natomiast w woj. śląskim jest to 457 dłużników, a na Pomorzu 365.

"Przedsiębiorcy największe zaległości (24,2 mln zł) posiadają wobec wtórnych wierzycieli (funduszy sekurytyzacyjnych i firm windykacyjnych)" – dodał KRD. Z kolei 14,6 mln zł winni są branży finansowej i ubezpieczeniowej, np., bankom i firmom leasingowym. Kolejne 3,5 mln to nieopłacone faktury za Internet i telefon, a 1,7 mln zł to zaległości wobec zarządców nieruchomości.

Nieuczciwa konkurencja

KRD ocenił, że w branży beauty rośnie również konkurencja, co może "prowadzić do nieuczciwych działań". Na przykład fałszywej reklamy, zaniżania cen i przechwytywania klientów. "Takie praktyki mogą zaszkodzić uczciwym przedsiębiorcom, psując ich reputację i sytuację finansową" – zaznaczył.

Cytowana w raporcie Sandra Czerwińska z Rzetelnej Firmy wskazała natomiast na "dumping cenowy", czyli obniżanie cen poniżej kosztów, aby pozbyć się konkurencji. "Choć na początku może to być korzystne dla klientów, w dłuższej perspektywie często prowadzi do powstania monopolu i wzrostu cen" – podkreśliła. Aby walczyć z tym zjawiskiem – jak wyjaśniła – firmy mogą m.in. podpisywać umowy o zakazie konkurencji z pracownikami i kontrahentami.

Branża zmaga się również z problemami natury prawnej. Brak jasnych przepisów dotyczących medycyny estetycznej powoduje niepewność i konflikty między lekarzami a kosmetologami – zauważył KRD.

Dodał, że niejasnym jest czy medycyna estetyczna powinna być traktowana jako świadczenie zdrowotne. Utrudnia to – jak wskazał – określenie kto może te zabiegi wykonywać i jak je reklamować. "Ten brak regulacji wpływa na bezpieczeństwo pacjentów, funkcjonowanie rynku usług estetycznych i działalność wielu firm" – ocenił KRD.

Wybrane dla Ciebie