Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
MWL
|

Chaos na europejskich lotniskach. Długie kolejki, a linie już odwołują wakacyjne połączenia

52
Podziel się:

Z paryskiego lotniska Charles'a de Gaulle'a w ostatni czwartek nie odleciał co czwarty samolot. Na brytyjskich pasażerowie British Airways i easyJeta śpią na podłogach - pisze "Rzeczpospolita". Pracownicy paryskich służb lotniskowych domagają się podwyżek. Zamieszanie trwa też na lotnisku Schiphol, a KLM odwołuje nawet 50 rejsów dziennie.

Chaos na europejskich lotniskach. Długie kolejki, a linie już odwołują wakacyjne połączenia
Długie kolejki pasażerów na lotnisku Schiphol w Amsterdamie (GETTY, Anadolu Agency)
Brakuje pracowników niektórych służb lotniskowych. Chodzi szczególnie o kontrolę bezpieczeństwa, kontrolę graniczną i policję. Po prostu brakuje chętnych, którzy podjęliby pracę w portach lotniczych. A jeśli już ich znajdziemy, muszą oni jeszcze przejść szkolenia, co powoduje kolejne opóźnienia – wyjaśnia Ben Smith, prezes Air France-KLM.

Wąskie gardła tworzą się też na londyńskich lotniskach Heathrow i Gatwick, w Dublinie, Sztokholmie, Brukseli. "To w Wielkiej Brytanii w tej chwili sytuacja na lotniskach jest najtrudniejsza i nic nie wskazuje na to, aby w krótkim czasie miało dojść do poprawy, a rząd Borisa Johnsona już teraz przygotowuje się na ewentualne strajki" - pisze dziennik.

Z powodu problemów na lotniskach skasowanie 1300 rejsów do końca sierpnia zapowiedziała Grupa Lufthansy. Chodzi przede wszystkim o piątkowe, sobotnie i niedzielne rejsy z Frankfurtu, Monachium i Berlina. Połączenia odwołują już też Brussels Airlines, Eurowings i Swiss.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Tanie wycieczki na wakacje 2022? Ekspertka zdradza najlepsze daty

Rośnie niezadowolenie wśród załóg linii lotniczych

W ostatnią środę pracy odmówiły załogi Ryanaira, Volotei i easyJeta we Włoszech. Niezadowolenie rośnie w największej taniej linii lotniczej w Europie, czyli właśnie Ryanairze.

Pracownicy domagają się m.in. bezpłatnej butelkowanej wody, bo nie mają gdzie napełnić własnych pojemników i muszą jak pasażerowie płacić 3 euro za półlitrową butelkę. Chcą także 16-proc. podwyżek płac, czego pracodawca kategorycznie odmawia - napisano dalej.

Z kolei w Wizz Airze oburzenie wywołała wypowiedź prezesa linii, Josefa Varadiego. Jak opisuje "Rz", zaapelował on do swoich załóg, aby w razie zakłóceń ruchu na lotniskach po prostu dawały z siebie więcej i pracowały dłużej.

Według dziennika mniejsze europejskie lotniska przesiadkowe, takie jak Mediolan, Wiedeń, Lizbona, Warszawa, radzą sobie jak na razie dobrze. "Tam także zdarzają się opóźnienia, ale głównie z powodu późnych przylotów z zatłoczonych zachodnioeuropejskich portów" - czytamy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(52)
Janusz r
2 miesiące temu
Winatuska🤣🤣🤣
111
2 miesiące temu
Wina pis....hehe
Poljaki
2 miesiące temu
Wy to na miejscu gotować zupki i kiełbaski dla nierobów ze wschodu
Poljaki
2 miesiące temu
Siedzieć w polsze i zbierać chrust
Lesiost
2 miesiące temu
Ja tam wolę samochody od samolotów
...
Następna strona