Chcą usunąć żonę Borysa Budki ze stanowiska prezydentki Gliwic. Oto jej majątek

Robert Kędzierski
Borys Budka i Katarzyna Kuczyńska-Budka Borys Budka i Katarzyna Kuczyńska-Budka
Źródło zdjęć: © East News | Jacek Dominski/REPORTER

Inicjatorzy referendum w sprawie odwołania prezydentki Gliwic złożyli ponad 18 tys. kart z podpisami. Jeśli Krajowe Biuro Wyborcze uzna co najmniej 12 716 z nich, dojdzie do głosowania. Przypominamy, jaki majątek wykazała Katarzyna Kuczyńska-Budka przed objęciem urzędu.

Gliwice dołączają do grona miast, w których mieszkańcy próbują przed końcem kadencji pozbawić władzy włodarza. Pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania Katarzyny Kuczyńskiej-Budki podpisało się ponad 18 tys. osób. Organizatorzy akcji zapewniają, że nie stoi za nią żadna partia polityczna. Liczbę i ważność podpisów sprawdzą teraz pracownicy Krajowego Biura Wyborczego.

Podobne inicjatywy pojawiają się obecnie w wielu częściach kraju. Mieszkańcom Krakowa udało się odwołać prezydenta Aleksandra Miszalskiego, a mieszkańcom Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka. Z kolei w Warszawie inicjatorzy referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu nie zebrali wymaganej liczby podpisów.

Ponad 18 tys. kart do ręcznego sprawdzenia

Wniosek trafił już do urzędników. Informację potwierdził w rozmowie z TVP3 Katowice mec. Robert Dopierała, który jest pełnomocnikiem inicjatora referendum i prezesem Stowarzyszenia Gliwice 2026.

– Wniosek został złożony. W tej chwili następuje weryfikacja liczby kart, które przekazaliśmy razem z wnioskiem – powiedział.

Prawnik pozytywnie ocenia przebieg zbiórki i uważa, że przyniosła ona już pierwsze efekty. – Oceniam tę akcję bardzo dobrze, mam też wrażenie, że sam fakt, że ją prowadziliśmy, zmotywował panią prezydent do tego, że wszystkie remonty naraz się zaczynają toczyć, więc zakładam, że to jest jakiś malutki, ale jednak sukces akcji – stwierdził Dopierała.

Stowarzyszenie zapowiedziało, że w razie rozpisania głosowania przedstawi mieszkańcom własne propozycje dotyczące zarządzania miastem. Wcześniej jednak urzędnicy Krajowego Biura Wyborczego muszą przejrzeć wszystkie karty. Inicjatorzy zrezygnowali bowiem ze zbiorczych list i każdy podpis znalazł się na oddzielnym arkuszu. Jak tłumaczyli, takie rozwiązanie lepiej chroni dane osobowe mieszkańców i ułatwia sprawdzenie autentyczności dokumentów.

Na rozpatrzenie wniosku przepisy dają najwyżej 30 dni. Aby komisarz wyborczy zarządził referendum, po weryfikacji musi pozostać co najmniej 12 716 ważnych podpisów. Samo głosowanie powinno zostać zorganizowane w dniu wolnym od pracy, nie później niż 50 dni od opublikowania postanowienia komisarza.

Pierwsza kobieta na czele miasta

Katarzyna Kuczyńska-Budka kieruje miastem od wyborów samorządowych w 2024 r. Startowała z listy Koalicji Obywatelskiej. W pierwszej turze otrzymała 38,62 proc. głosów, czyli 23 689. W drugiej turze poparło ją 24 520 wyborców, co dało jej 50,56 proc. głosów i niewielką przewagę nad Mariuszem Śpiewokiem z komitetu Koalicja dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza. Jest pierwszą kobietą w historii, która objęła stanowisko prezydenta Gliwic.

Tuż po wyborach zapowiadała w rozmowie z PAP, że jej pierwszą decyzją będzie powołanie architekta miejskiego, który ma pomóc w przekształceniu Gliwic w miasto-ogród. Za największe wyzwanie uznała budowę szpitala. Na finiszu kampanii przed drugą turą przedstawiła natomiast plan utworzenia w mieście placówki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Przed objęciem urzędu zasiadała w radzie miasta. Jest członkinią Platformy Obywatelskiej. Pracowała w biurach poselskich Marka Gzika i Tomasza Olichwera z KO. Wcześniej zajmowała stanowiska związane z komunikacją i dialogiem w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego, Śląskim Urzędzie Wojewódzkim oraz Urzędzie Miejskim w Zabrzu. Była również dziennikarką. W 2024 r. miała 53 lata.

Prywatnie jest żoną Borysa Budki. Obecnie jest on europosłem Koalicji Obywatelskiej, a w przeszłości kierował Platformą Obywatelską i stał na czele resortu aktywów państwowych.

Wgląd w finanse prezydentki daje oświadczenie majątkowe opublikowane w lutym 2024 r., jeszcze przed wyborami. Kuczyńska-Budka wykazała w nim 150 tys. zł oszczędności. Wspólnie z mężem jest właścicielką domu wycenionego na 800 tys. zł oraz dwóch mieszkań o wartości 408 tys. zł i 160 tys. zł. Ma także prawo do 1/4 zabudowy domu wartej 75 tys. zł, które dzieli z rodzeństwem.

W części dotyczącej mienia ruchomego wpisała samochód marki Toyota wart 133,7 tys. zł oraz biżuterię, której wartości nie określiła. W okresie od 1 stycznia do 29 lutego 2024 r. jej dochody pochodziły z kilku źródeł. Z tytułu diety radnej otrzymała 7,7 tys. zł, za pracę w biurze poselskim Marka Gzika 10,9 tys. zł, a jako odprawę z biura posła Tomasza Olichwera 5,2 tys. zł. Z wynajmu mieszkania uzyskała 8 tys. zł, opodatkowanych ryczałtem w wysokości 8,5 proc. Kolejne 8,1 tys. zł przyniosła jej umowa-zlecenie w Regionalnej Izbie Gospodarczej w Katowicach.

Gliwice zamieszkuje ponad 150 tys. osób. Miasto jest istotnym ośrodkiem przemysłowym i ważnym węzłem przesiadkowym Metropolii Górnośląskiej. W Rankingu Finansowym Samorządu Terytorialnego za 2025 r. zajęło 2. miejsce w kraju wśród miast na prawach powiatu.

Dane za 2025 r. wskazują, że dochody budżetu miasta wyniosły w przeliczeniu na jednego mieszkańca około 12,5 tys. zł. W zestawieniu opartym na wykonaniu budżetów dało to Gliwicom 17. pozycję wśród 66 miast na prawach powiatu. Na terenie miasta funkcjonują duże zakłady przemysłowe, firmy z branży motoryzacyjnej, centra logistyczne i przedsiębiorstwa technologiczne, a lokalna gospodarka korzysta także z bliskości Politechniki Śląskiej.

Wybrane dla Ciebie