Chętnych do pracy brakuje, a płacą nawet 12 tys. zł. Przyjmą praktycznie od zaraz

Branża budowlana zmaga się z poważnym niedoborem rąk do pracy. Jak wynika z najnowszego raportu, deficyty widać w takich zawodach jak monter instalacji budowlanych, elektryk, operator, dekarz. Zarazem kuszą atrakcyjnymi zarobkami, sięgającymi 12 tys. zł brutto dla glazurnika.

Nawet 12 tys. zł może zainkasować glazurnik. Niełatwo jednak o cNawet 12 tys. zł może zainkasować glazurnik. Niełatwo jednak o c
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | @bogdanhoda
Bartłomiej Chudy
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Najnowsze dane z "Barometru Zawodów", badania na zlecenie resortu rodziny, pracy i polityki społecznej, pokazują, że sektor budowlany jest jednym z najbardziej podatnych na brak pracowników. 23 ze 168 analizowanych profesji uchodzi za deficytowe, a wśród nich są te z branży budowlanej: dekarze i blacharze budowlani, monterzy instalacji budowlanych, murarze i tynkarze, operatorzy i mechanicy sprzętu do robót ziemnych, robotnicy budowlani).

Z drugiej strony są to profesje, w których zarobki bywają całkiem atrakcyjne. Adam Mirosławic, współwłaściciel firmy Bud - MiR Wola, potwierdził serwisowi strefabiznesu.pl, że płaci glazurnikom w ramach umowy zlecenie 12 tys. zł brutto miesięcznie.

Goniły nas terminy, prace odbywały się też w nocy i wieczorami, mieliśmy pracowite niedziele. Zaznaczam, że pracownicy zgodzili się na taki tryb pracy, dobrze zarobili, wszyscy byli zadowoleni – powiedział Adam Mirosławic. I dodał, że zarazem na rynku brakuje rzetelnych pracowników, a on sam woli zapłacić więcej niż "rekrutować osoby z wątpliwymi umiejętnościami".

Sztuczna inteligencja zabiera pracę? Analityk mówi wprost

Mowa o sektorze, który jest jedną z najbardziej zadłużonych gałęzi gospodarki. Na koniec sierpnia 2025 r. zadłużenie wynosiło ponad 5,8 mld zł, a problemy finansowe dotykają głównie mniejszych przedsiębiorstw. "Firmy projektowe nie otrzymują wynagrodzenia w cyklach miesięcznych, ale po zakończeniu określonych etapów prac, co generuje dodatkowe trudności" - potwierdziła Anna Oleksiewicz, prezes Związku Ogólnopolskiego Projektantów i Inżynierów.

Z danych GUS wynika, że średnie wynagrodzenie w budowlance wynosi ok. 8264 zł brutto, niemniej wśród pracowników fizycznych często zaczyna się od pensji minimalnej. Różnice w zarobkach są widoczne regionalnie – na przykład dekarz na Śląsku może zarobić do 9500 zł brutto, wymagana jest jednak odpowiednia liczba lat doświadczenia i dodatkowe umiejętności.

Źródło: strefabiznesu.pl

Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy