Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. MLU
|
aktualizacja

Coś niepokojącego dzieje się w Chinach. "Przed nami poważny krach"

61
Podziel się:

Amerykański inwestor Kevin Smith od lat czeka na załamanie się kursu chińskiego juana. Gdy tak się stanie, czeka go wielka wypłata. I choć momentami wydawało mu się, że być może już się jej nie doczeka, to teraz jest przekonany, że lada moment to się stanie i wielki kryzys w Chinach osłabi kurs juana nawet o połowę. Jak twierdzi, to będzie coś znacznie poważniejszego niż kryzys na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych, którego byliśmy świadkami w 2008 r.

Coś niepokojącego dzieje się w Chinach. "Przed nami poważny krach"
Gdy świat już prawie zapomniał o pandemii koronawirusa, dla Chińczyków surowe lockdowny to ciągle codzienność (GETTY, CFOTO)

Na gigantyczny zakład, że nastąpi załamanie chińskiej waluty, Kevin Smith z Crescat Capital zdążył przeznaczyć od 2014 roku około 10 proc. z zarządzanych przez siebie 136 milionów dolarów. To załamanie jak na razie nie nastąpiło, ale – jak twierdzi Smith – jego wielka wypłata jest już tuż za rogiem.

Dlaczego tak się stanie? Chiński rynek nieruchomości, który w ostatnich latach przeżywał boom, ma coraz większe problemy. Równocześnie chiński rząd upiera się przy tzw. polityce zero COVID, raz po raz zamykając na cztery spusty wielomilionowe aglomeracje. Dodatkowo chiński bank centralny obniża stopy procentowe, co przy podwyżkach na całym świecie powoduje odpływ kapitału z Chin.

Juan w trudnej sytuacji, ale to nie znaczy, że w beznadziejnej

Od początku 2022 r. juan stracił już do dolara 8 proc., a zdaniem Smitha to dopiero początek. Jak stwierdza w wypowiedzi cytowanej przez agencję Bloomberga, chiński kryzys także będzie spowodowany przez pęknięcie bańki na rynku mieszkaniowym, ale jego rozmiary będą znacznie większe niż to, co obserwowaliśmy przez załamanie na rynku pożyczek hipotecznych w USA w 2008 r.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Tajwan łatwo się nie podda. Wszyscy gotowi na wojnę z Chinami

Takie prognozy – jak zauważa Bloomberg – nie są niczym nowym, a liczba niedźwiedzi (osób wieszczących załamanie się rynku), jeśli chodzi o Chiny, jest dosyć spora. Bazują oni przede wszystkim na teorii, że specyficzny, bo sterowany przez partię komunistyczną, chiński kapitalizm wcześniej czy później musi napotkać systemowe problemy. Olbrzymia ilość wygenerowanego złego długu, szczególnie w chińskiej budowlance, ma zmusić chiński bank centralny do "drukowania" sporych ilości juana, co z kolei drastycznie obniży kurs tej waluty.

Mimo to Smith i inne chińskie niedźwiedzie – jak podkreśla Bloomberg – dalej są w mniejszości. Jak prognozują na przykład ekonomiści z banku UBS "scenariusz, że Chiny doświadczą kryzysu finansowego na dużą skalę, jest mało realny".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(61)
Reset
3 tyg. temu
Może to zmowa światowa ,celowe działanie w celu wywołania wielkiego chaosu
Ostrożny
2 miesiące temu
Te szystkie plandemie inflacyjne i zadłużanie Państw jest po to robione,aby wprowadzić cyfrową walutę.I wszystko oraz wszystkich kontrolować
xyz
2 miesiące temu
Skoro tak mówią, trzeba robić odwrotnie i kupować chińskie żuany, a sprzedawać amerykański papier toaletowy tzn. dulary.
pomieszałosię...
2 miesiące temu
ooooo????to w Chinach jest jednak kapitalizm?.....komunistyczny?.....
Ktostam
2 miesiące temu
Chinczykom zalezy zeby nie splacac ich kredytow, w ten sposob przejmuja cale panstwa w afryce, pozyczaja kazda ilosc pieniedzy wiedzac ze nie da sie ich splacic panstwom ktore chca przejac ekonomicznie i takie artykuly tylko promuja niesplacanie chinskich kredytow
...
Następna strona