Macron ostrzega: Europa zostanie w tyle. Ma maksymalnie pięć lat

Prezydent Francji Emmanuel Macron ocenia, że Unia Europejska mierzy się obecnie z podwójnym kryzysem: "chińskim tsunami na płaszczyźnie handlowej" i niestabilnością ze strony Stanów Zjednoczonych. Jego zdaniem UE musi podjąć działania w ciągu 3-5 lat, inaczej zostanie w tyle w kluczowych sektorach gospodarki.

Szczyt pokojowy w Egipcie
TOPSHOT - French President Emmanuel Macron (L) and US President Donald Trump (R) shake hands at the Gaza Peace Summit in Sharm El-Sheikh, Egypt, on October 13, 2025. The summit, co-chaired by US President Donald Trump and Egypt's Abdel Fattah al-Sisi, will see more than 20 leaders gather to mark the Gaza ceasefire and the return of Israeli hostages in exchange for Palestinian detainees. (Photo by Yoan VALAT / POOL / AFP)
YOAN VALATPrezydent Francji Emmanuel Macron i Donald Trump, prezydent USA
Źródło zdjęć: © East News | YOAN VALAT
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Prezydent Macron mówił o tym w wywiadzie dla kilku europejskich gazet. W rozmowie opublikowanej przez dziennik "Le Monde" zaproponował, by UE zaciągnęła nową wspólną pożyczkę, aby sfinansować strategiczne inwestycje. Jak przekonywał, pozwoliłoby to Unii skonfrontować się z hegemonią dolara amerykańskiego.

To moment na uruchomienie wspólnej zdolności zadłużania na rzecz wydatków na przyszłość, euroobligacji przyszłości. Potrzebne są wielkie programy europejskie, by sfinansować najlepsze projekty - powiedział francuski prezydent.

Przekonywał, że światowy rynek "coraz bardziej boi się" amerykańskiej waluty i "szuka alternatyw". - Zaproponujmy mu dług europejski. Dla wszystkich światowych inwestorów demokratyczne państwo prawa stanowi czynnik o olbrzymiej atrakcyjności - uważa Macron. Francuski prezydent wypowiadał się na dwa dni przed spotkaniem przywódców krajów UE w Brukseli.

Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec

Marcon o Mercosur: umowa źle wynegocjowana

Podkreślił, że UE potrzebuje nowych partnerstw handlowych, by zmniejszyć obecne zależności. Jako przykład podał porozumienie podpisane z Indiami, natomiast umowę o wolnym handlu z południowoamerykańskim blokiem Mercosur nazwał "starą i źle wynegocjowaną".

- Mercosur nie będzie miał ani dramatycznego wpływu na nasze rolnictwo, ani pozytywnego wpływu na nasz wzrost gospodarczy - ocenił.

Przekonywał także, że Europa, która dziś jest "najbardziej otwartym rynkiem na świecie", potrzebuje "ochrony swojego przemysłu". W tym kontekście uznał, że europejskim producentom nie należy narzucać reguł, które nie obowiązują producentów towarów importowanych.

Jego zdaniem wspólne inwestycje UE powinny nastąpić w trzech sektorach:

  • bezpieczeństwa i obrony,
  • technologii związanych z transformacją ekologiczną
  • oraz sztucznej inteligencji i technologii kwantowej.

Macron przekonywał, że Unia musi podjąć działania w ciągu trzech do pięciu lat, inaczej zostanie w tyle w tych dziedzinach. Podkreślił też, że te inwestycje powinny być wspólne, a nie pozostawione poszczególnym państwom.

Macron o Trumpie: pojawiają się nowe groźby

Mówiąc o napięciach między UE i Stanami Zjednoczonymi wokół Grenlandii, a także o amerykańskich cłach, francuski prezydent zauważył, że po "groźbach i zastraszaniu" Waszyngton wycofuje się i wydaje się, że sprawa jest skończona.

Jednak - zastrzegł - nie należy w to wierzyć "ani sekundy", bowiem pojawiają się "nowe groźby". Macron powiedział, że UE próbowała szukać porozumienia z USA, ale taka strategia nie jest skuteczna, a prowadzi do zwiększenia zależności Europy.

Polityk zapewnił, że wspólny francusko-niemiecki projekt samolotu przyszłości (FCAS) "nie jest martwy" i że będzie rozmawiał na jego temat z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem.

Wybrane dla Ciebie