Notowania

ppk
13.11.2019 08:29

Polacy muszą wybrać: PPK albo niska emerytura. Dlaczego warto zostać?

To teraz, przez najbliższe 2 tygodnie, ponad 3 mln Polaków decyduje - wypisać się czy zostać w Pracowniczych Planach Kapitałowych. Oto 3 fundamentalne argumenty dlaczego nie warto rezygnować. Najważniejsze: wypisanie się to realne i spore straty we własnym portfelu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Shutterstock.com)
pieniądze (Fot: shutterstock.com)

Nie będą ukrywać, że nie zaskoczyła mnie, jako osoby wdrażającej PPK, skala nieufności do programu. To reakcja na to co poprzedni rząd zrobił z Otwartymi Funduszami Emerytalnymi (OFE). Od pierwszych spotkań z pracownikami, pracodawcami, osobami zainteresowanymi pierwszym tematem rozmów i fundamentalnym zastrzeżeniem było i jest: "Nie wiem czy zaufam, zabrali mi pieniądze z OFE zabiorą i z PPK".

Jeśli mówi się o zabezpieczeniach systemu i jego całkiem odmiennym charakterze wtedy te złe emocje nieco opadają, ale podchodzę do nich ze zrozumieniem i szacunkiem. Faktycznie sam jako uczestnik OFE, któremu wmawiano że są to moje pieniądze poczułem się jakby ktoś dał mi maczugą w głowę, gdy z mojego rachunku w OFE - decyzją premiera Donalda Tuska i ówczesnej większości sejmowej - zniknęło ponad 50 proc. pieniędzy. Dlatego nastawiamy się na długi marsz jeśli chodzi o budowanie zaufania i partycypację w PPK, ale wierzymy, że jest to możliwe.

Najważniejsze w tej sprawie nie są jednak deklaracje – zwłaszcza jak słyszycie je od faceta takiego jak ja, który odpowiada za wdrożenie PPK. Najważniejsze są fakty. A te są jednoznaczne. Po pierwsze wypisanie się z PPK jest działaniem na szkodę własnego portfela. Po drugie zawarte w systemie zabezpieczenia chronią nasze pieniądze przed politykami.

Obejrzyj: Pracownicze Plany Kapitałowe. Wielka reforma emerytalna wystartowała

Oto 3 fundamentalne argumenty.

1. PPK to lokata na 100 proc. A nawet więcej...
Banki kuszą nas teraz oprocentowaniem lokat na 2-2,5 proc. w skali roku. A co powiedzielibyście gdyby ktoś zaoferował Wam lokatę na 100 proc.? A tak działa PPK. Ze względu na to, że do odłożonych przez nas pieniędzy dopłaca nam firma i państwo zyskujemy każdego miesiąca drugi tyle co sami wpłacimy. Na przykład osoba zarabiająca 4 tys. zł brutto wpłaci do PPK 80 zł miesięcznie, a zyska drugie 80 od pracodawcy i z budżetu.

Jeszcze więcej zyskają osoby zarabiające mniej. Takie, które zarabiają do 120 proc. minimalnej pensji mogą wpłacać do PPK 0,5 proc. wynagrodzenia, ale to nie oznacza to, że tracą prawo do pełnej dopłaty od pracodawcy (1,5 proc. płacy) i państwa (240 z rocznie, tj. 20 zł miesięcznie).

Prześledźmy to na przykładzie. W przyszłym roku minimum płacowe wyniesie 2600 zł, a 120 proc. tej kwoty to 3120 zł. Wszystkie osoby zarabiające do tej kwoty mogą płacić 0,5 proc. A zatem jeśli ktoś zarabia na przykład 3 tys. zł sam wpłaci do PPK 15 zł, a zyska 45 zł od firmy i 20 od państwa. Czyli: sam płacąc 15 zł zyskuje 65 zł na miesiąc! To już jak lokata nie na 100 proc., ale na 300 proc.

Niech ktoś mi powie, że znajdzie gdzieś bardziej opłacalną inwestycję. Nie znajdzie. Powiedzmy sobie wprost: wypisanie się z PPK to robienie sobie na złość. Jeśli ktoś rezygnuje z takiej oferty do tak jakby działał na własną szkodę.

Pracownicze Plany Kapitałowe to rewolucja  w oszczędnościach. To pomysł PiS - na bazie zagranicznych doświadczeń
Pracownicze Plany Kapitałowe w praktyce. Możesz oszczędzać na starość, możesz mieć dodatkową premię od firmy

2. To są Twoje pieniądze, to nie jest OFE.
Oczywiście automatycznie włącza się w tym momencie riposta: co ten facet tak zachwala to PPK, pewnie jest dogadany z rządem, by najpierw zapędzić nas do oszczędzania, a potem politycy przejmą te pieniądze. Tak było z OFE.

Tyle tylko, że to całkiem różne systemy. PPK nie ma nic wspólnego z powszechnym systemem emerytalnym, którego elementem było OFE. Oto 4 podstawowe różnice, które każą nam wyciągnąć wniosek, że pieniądze w PPK są bardzo bezpieczne i odseparowane od polityków:
- do OFE wpływała część naszej składki na emeryturę, do PPK wpływają PRYWATNE pieniądze - nasze i naszej firmy,
- w OFE nie mogliśmy w żaden sposób decydować o wypłacie tych pieniędzy w okresie oszczędzania, w PPK możemy w KAŻDEJ CHWILI wypłacić nasze oszczędności; możemy to zrobić nawet po miesiącu, roku czy dwóch oszczędzana,
- w OFE nie decydowaliśmy w żaden sposób jak wypłacane są pieniądze, gdy przechodzimy na emeryturę, w PPK, mając 60 lat, SAMI DECYDUJEMY jak skorzystać z naszego kapitału; możemy na przykład wypłacić je jednorazowo w całości,
- w OFE nikt nigdy nie gwarantował nam, że są to pieniądze prywatne (ostatecznie Trybunał Konstytucyjny w 2015 r. przesądził, że są publiczne), w PPK mamy bezpośrednio w ustawie zapis, że są one PRYWATNE (art. 3 ustawy o PPK).
Będą bronił takiej oto tezy: gdyby komuś do głowy przyszła nacjonalizacja pieniędzy PPK to równie dobrze można wyobrazić sobie nacjonalizację naszych lokat w bankach czy nieruchomości. To ten sam porządek ochrony własności.

3. Gdzie indziej to działa, to nie jest fanaberia

Podobne do naszego systemu działają już w wielu krajach. To nie jest jakiś rodzimy wymysł. Tak jest na przykład w Nowej Zelandii, USA, Turcji czy Wielkiej Brytanii. Zwłaszcza przykład Albionu jest szczególnie dla nas inspirujący i pouczający. Między innymi dlatego, że wzorowaliśmy się wprowadzając PPK bezpośrednio na tamtejszym systemie, a sporo naszych Rodaków jest zapewne jego uczestnikami (może warto zapytać ich jak to wygląda zanim podejmiemy decyzje).

Tam taki system działa od 2008 r. pod nazwą Workplace Peniosn. Dotyczy osób powyżej 22. i poniżej 65. roku życia, pracujących na terytorium Wlk. Brytanii i zarabiających powyżej 10 tys. funtów rocznie. Podobnie jak u nas uczestnik jest tam zapisywany automatycznie i może w dowolnym momencie zrezygnować. W Workplace Pension minimalna wpłata pracodawcy to 3 proc. pensji, pracownika - 5 proc. Na początku do tamtejszego programu przystąpiło niego ponad 50 proc. uczestników. Obecnie partycypacja jest na poziomie blisko 90 proc. Czyli gdzie indziej działa i rośnie w siłę.

Wszystkim osobom, które nadal są nieprzekonane zalecam w sprawie PPK strategię "Spróbuj i obserwuj". Wypisanie się oznacza poważna, materialną stratę. Z drugiej strony rozumiem niepewność i brak zaufania. Jest na to sposób. Zapisać się i obserwować. Wtedy możemy śledzić czy faktycznie przychodzą dopłaty, czy firma wpłaca swoją część, czy można w każdej chwili wypłacić kapitał, jak jest pomnażany. Jeśli natomiast ewentualnie pojawiłoby się ryzyko zgarnięcia tych pieniędzy przez polityków - można błyskawicznie się wypisać i odzyskać z nawiązką wpłacone środki.

Najgorsze co może się zdarzyć to dać się zmanipulować, ponieść emocjom i pozbawić na własne życzenie dodatkowych pieniędzy jakie daje PPK.

Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju, odpowiedzialny za wdrożenie PPK

Tekst jest opinią autora i nie należy go utożsamiać z linią programową money.pl

Masz newsa, zdjęcie, film? Wyślij na #dziejesie

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
04-11-2019

okradany systematycznieI tak ukradną. Więc mówię NIE

04-11-2019

NiesmokDo OFE też wpływały moje prywatne pieniądze, panie Marczak! Składka ZUS szła z moich prywatnych pieniędzy, więc OFE też. jakoś tak się pan słabo … Czytaj całość

04-11-2019

PodatnikGościu przestań kłamać. To nie jest lokata (lokata daje że wpłacona kwota kapitał pozostaje i do tego dochodzą odsetki), a PPK to są fundusze … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (216)