WAŻNE
TERAZ

Media: Trump składa ofertę Nawrockiemu. Chodzi o Radę Pokoju z Putinem

Co zrobić, gdy urząd opóźnia wydanie pozwolenia na budowę?

Na pozwolenie na budowę nie musimy czekać w nieskończoność, ponieważ urzędy obowiązuje ściśle określony termin na jego wydanie. Co więcej, przepisy przewidują dość surowe konsekwencje dla opieszałych urzędników. Warto więc wiedzieć, jaki powinien być czas oczekiwania na taką decyzję oraz co robić, gdy urząd opóźnia się z jej podjęciem.

Polski Business Centre Club komentuje Polki Ład i pomysł budowy domów do 70 mkw. Przepisy przewidują dość surowe konsekwencje dla opieszałych urzędników
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Zanim rozpoczniesz inwestycję budowlaną, musisz wykonać wiele czynności: najpierw kupić działkę, potem zamówić projekt domu, a następnie dopełnić szeregu formalności – przede wszystkim złożyć wniosek o pozwolenie na budowę.

Pomimo zmian w przepisach wciąż takie urzędowe pozwolenie jest potrzebne do przeprowadzenia wielu prac budowlanych. Będzie ono konieczne na przykład w sytuacji, gdy planujesz postawić dom w zabudowie szeregowej lub bliźniaczej. Niestety, nawet jeśli otrzymanie decyzji wydaje się pewne, bez formalnego jej otrzymania nie można ruszyć z budową, bo będzie to potraktowane jako samowola budowlana.

Ile czeka się na pozwolenie na budowę? Najpierw wyjaśnijmy, kto wydaje pozwolenie na budowę. Zazwyczaj zajmuje się tym starosta, a tylko w wyjątkowych przypadkach wojewoda – głównie, gdy chodzi o inwestycje związane z budową dróg czy sieci przesyłowych.

A ile się czeka na pozwolenie na budowę? Oba organy obowiązuje ten sam termin rozpatrzenia wniosku, ponieważ według przepisów powinny to zrobić w ciągu 65 dni od dnia jego złożenia. Termin ten nie obowiązuje jedynie w przypadku, gdy wniosek dotyczy inwestycji podlegających ocenie oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko lub na obszar Natura 2000.

Choć przepisy wyraźnie wskazują, w jakim czasie urzędnicy powinni wydać decyzję, w praktyce czas oczekiwania na pozwolenie na budowę może się znacznie wydłużyć. Jest to niekorzystna sytuacja dla inwestora, ponieważ wiąże się z opóźnieniem realizacji inwestycji i może skutkować nawet stratami finansowymi.

"Pomysł na dom". Nowoczesna stodoła dla dużej rodziny. Zaskakujący koszt budowy

Etapy rozpatrywania wniosku o pozwolenia na budowę

Przedłużające się oczekiwanie na decyzję w sprawie pozwolenia na budowę może być frustrujące, jednak nie zawsze jest to wina urzędników. Obowiązują ich bowiem pewne procedury i dodatkowe terminy, na które nie mają wpływu.

Warto mieć świadomość, że wniosek o pozwolenie na budowę jest rozpatrywany etapami. Najpierw urzędnicy sprawdzają go pod względem formalnym – czy jest prawidłowo opłacony i kompletny. Jeśli dostrzegą braki np. w dokumentacji, wzywają wnioskodawcę do ich uzupełnienia i dają mu na to 14 dni. Potem wniosek jest rozpatrywany pod kątem merytorycznym i tutaj również może zostać stwierdzona jakaś nieprawidłowość, którą inwestor będzie zobowiązany skorygować w wyznaczonym terminie.

W czasie oczekiwania na usunięcie przez wnioskodawcę braków lub nieprawidłowości postępowanie jest zawieszone i może to wpłynąć na wydłużenie czasu oczekiwania na pozwolenie na budowę. Zgodnie bowiem z art. 35 ust. 8 Prawa budowlanego do obowiązującego urzędników 65-dniowego terminu nie wlicza się:

•     terminów przewidzianych w przepisach prawa do dokonania określonych czynności,

•     okresów zawieszenia postępowania,

•     okresów opóźnień spowodowanych z winy strony (wnioskodawcy), albo z przyczyn niezależnych od organu.

Co robić, jeśli przekroczenie terminu wydania decyzji wynika z opieszałości urzędników? Załóżmy, że złożyłeś prawidłowy wniosek o pozwolenie na budowę, a organ go rozpatrujący nie wezwał Cię do uzupełnienia braków formalnych lub innych nieprawidłowości. Jeśli po upływie 65 dni wciąż nie otrzymałeś decyzji, opóźnienie prawdopodobnie wynika z opieszałości urzędników. Co w takiej sytuacji robić?

Kary dla urzędników za opieszałość

Przede wszystkim warto złożyć zażalenie do organu wyższego stopnia, czyli np. wojewody. Ma on bowiem w takiej sytuacji ustawowy obowiązek ukarać urzędnika, nakładając na niego grzywnę w wysokości 500 zł za każdy dzień zwłoki. Taką sankcję przewiduje art. 35 ust. 6 Prawa budowlanego.

Należy jednak pamiętać, że kara będzie nałożona jedynie w przypadku, gdy opóźnienie wydania decyzji było nieuzasadnione, a więc nie wiązało się z przedłużeniem terminu z powodów wymienionych w art. 35 ust. 8 Prawa budowlanego, czyli np. z zawieszeniem postępowania. Uzasadnieniem opóźnienia nie może być natomiast tłumaczenie urzędu, że ma zbyt dużo wniosków do rozpatrzenia.

Kara administracyjna co prawda nie trafia do poszkodowanego inwestora, lecz do budżetu państwa, jednak powinna zmobilizować opieszałych urzędników do szybkiego rozpatrzenia wniosku o pozwolenie na budowę.

Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu