Są wyniki spisu rolnego. Coraz mniej gospodarstw. Adam Kraśko: Pośrednicy zabijają opłacalność rolnictwa

Liczba gospodarstw się kurczy, za to same gospodarstwa są coraz większe i bardziej "profesjonalne" - to główne wnioski ze spisu rolnego. Co na to sami rolnicy? Mówią, że prowadzenie gospodarstwa jest coraz mniej opłacalne. - Za 10 lat na wsi zostaną niemal same korporacje - mówi jeden z nich.

Adam Kraśko- Przy takich kosztach, prowadzenie hodowli jest coraz mniej opłacalne - mówi Adam Kraśko
Źródło zdjęć: © PAP, East News | Łukasz Gągulski, PIOTR FOTEK/REPORTER
Mateusz Madejski

Powszechny Spis Rolny obywa się co dekadę - ostatni został przeprowadzony w 2020 r. Każdy rolnik musiał ujawnić, jak duże ma gospodarstwo, jaki ma sprzęt i ile hoduje zwierząt.

Na szczegółowe wyniki jeszcze poczekamy, ale GUS opublikował właśnie wstępne wyniki z badania. Co wyszło? W porównaniu do 2010 liczba gospodarstw skurczyła się o 13 proc. - i mniej więcej o tyle samo wzrosła przeciętna powierzchnia gospodarstwa.

- Obserwujemy coraz silniejszą specjalizację gospodarstw rolnych, postępującą koncentrację produkcji rolnej - mówił prezes GUS Dominik Rozkrut. Sami rolnicy komentują badanie znacznie bardziej dosadnie.

Spis powszechny ruszył. Polacy mają czas do końca czerwca

Polski rolnik zagrożony?

- Nie dziwię się, że jest mniej hodowli. Przy takich kosztach jest to coraz mniej opłacalne. Zresztą widzę to doskonale po moim regionie, po Podlasiu. W tej chwili zostali u nas tak naprawdę nieliczni mniejsi hodowcy. Na przykład opłacalność hodowli wołowiny to w tej chwili spada właściwie poniżej zera - mówi money.pl Adam Kraśko, znany z programu "Rolnik szuka żony".

Jakub Napierała, duży hodowca z Wielkopolski, uważa, że z roku na rok polskich rolników na swoim będzie coraz mniej. A polskie gospodarstwa będą upadały lub będą przejmowane przez koncerny, zwykle zagraniczne.

- Uważam, że za 10 lat jakieś 90 proc. hodowli będzie w rękach korporacji, a upraw z 50 proc. - mówi money.pl Napierała.

Adam Kraśko dodaje, że zagrożeniem dla polskich gospodarstw są nie tylko wielkie firmy produkcyjne, które przejmują gospodarstwa, ale też pośrednicy, którzy kupują produkty od rolników - i sprzedają je np. sieciom dyskontowym.

- Oni po prostu zabijają opłacalność polskiego rolnictwa. Jest u nich presja na ciągłe obniżanie cen, a tak się przecież nie da. Sam sprzedałem niedawno 600-kilogramową krowę, wyszło 5,33 zł za kilogram. A w dyskoncie cena takiego mięsa za kilo to już 13-14 zł - opowiada Kraśko.

Czy jest nadzieja, że trend się odwróci? Napierała optymistą nie jest. Kraśko jednak zauważa, że coraz więcej osób chce kupować produkty prosto od rolników.

- W dyskoncie kilogram jajek kosztuje 6 zł, u mnie 15 zł. A i tak ustawiają się kolejki. Bo ludzie wiedzą, że u mnie kur nie karmię sterydami, żadnymi sztucznymi środkami. I takie jajko jest zdecydowanie smaczniejsze, zdecydowanie zdrowsze. Bardzo cieszy, że ludzie to doceniają - opowiada Adam Kraśko.

Problemem dla małych hodowców były w ostatnim czasie też działania, które miały zapobiegać rozprzestrzenianiu się ASF. - Obostrzenia dotykają małych hodowców, bo nawet ci, którzy mają jedną czy dwie świnie, muszą stale wszystko dezynfekować, mieć specjalne maty, specjalne ogrodzenia. To wszystko są bardzo duże koszty - mówi Adam Kraśko.

Więcej ciągników niż gospodarstw

Rolnicy jednak nie uważają, że ostatnia dekada to w polskim rolnictwie wyłącznie zmiany na gorsze. Same hodowle i uprawy się profesjonalizują, pojawia się coraz więcej nowoczesnego sprzętu.

Jak podaje GUS, w Polsce mamy już ponad 1,4 mln ciągników - na jedno gospodarstwo przypada więc 1,1 takiej maszyny. Dekadę temu na gospodarstwo przypadało 0,9 pojazdu tego typu. Więcej jest też kombajnów zbożowych - 167 tys. wobec 152 tys. w 2010 roku.

- Trzeba przyznać, że sprzęt u hodowców czy rolników jest coraz nowszy, jest więcej nowoczesnych ciągników czy kombajnów. Pomagają tu programy UE czy specjalne pożyczki. Można śmiało powiedzieć, że inwestycje na wsi idą w górę - uważa Adam Kraśko.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem