Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
aktualizacja

Coraz trudniej postawić dom obok wiatraka. Nie wszyscy zdążyli ze zgodą na budowę

89
Podziel się:

Polacy nie mogą już postawić domu w pobliżu farm wiatrowych. Przepisy miały być z korzyścią dla mieszkańców, ale powodują, że ludzie zostali z działkami, na których mogą co najwyżej hodować warzywa. Ucierpieli też producenci energii z wiatru, bo praktycznie nigdzie nie mogą już stawiać wiatraków.

W strefie oddziaływania elektrowni wiatrowych znajduje się 487 gmin, czyli niemal 20 proc. gmin w Polsce.
W strefie oddziaływania elektrowni wiatrowych znajduje się 487 gmin, czyli niemal 20 proc. gmin w Polsce. (PAP, Leszek Szymański)
bELyPAwl

Zasadę 10H (10 razy wysokość) wprowadziła tzw. ustawa odległościowa z lipca 2016 roku. Wielu nazywa tę ustawę "antywiatrakową", bo turbiny nie mogą się pojawić w odległości mniejszej niż 10-krotność ich wysokości od budynków.

Ta zasada zniechęca do inwestowania w odnawialne źródła energii. Branża OZE od początku narzekała na "ustawę odległościową". Ale jej zapisy uderzają także w osoby, które chcą wybudować dom w pobliżu stojących już wiatraków. Niektóre turbiny są wysokie nawet na 200 metrów, wówczas nie można starać się o dom w promieniu 2 kilometrów od takiego wiatraka – informuje "Gazeta Wyborcza".

bELyPAwn

W strefie oddziaływania elektrowni wiatrowych znajduje się 487 gmin, czyli niemal 20 proc. wszystkich gmin w Polsce.

Zobacz także: Obejrzyj: Koronawirus. Czy za kwarantannę należy się zasiłek? "Jest pewien haczyk"

"Ustawa odległościowa" przewidywała 3-letni okres przejściowy na możliwość uzyskania warunków zabudowy w strefie istniejących turbin. Termin ten skończył się w lipcu ubiegłego roku. Ci, którzy nie zdążyli uzyskać WZ-ki, dziś mają działki, na których mogą co najwyżej postawić domek letniskowy lub hodować warzywa.

bELyPAwt

Ich los nie jest jednak ostatecznie przesądzony: w Sejmie pojawił się projekt poselski zakładający wydłużenie okresu przejściowego o 3 lata. Wówczas o warunki zabudowy dla nowych domów w pobliżu wiatraków można by się starać jeszcze do 2022 roku.

Wydłużenie okresu przejściowego poparła Koalicja Obywatelska, ale negatywnie odnosi się do tego projektu Piotr Czopek, dyrektor Departamentu Energii Odnawialnej Ministerstwa Aktywów Państwowych.

W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zauważył, że "zaproponowane w projekcie rozwiązania mogą spowodować odwrotne skutki, czyli powstanie kolejnych protestów w związku z sytuacją, że instalacje wiatrowe, które już funkcjonują przed wejściem w życie ustawy, znowu będą wyjęte spod reżimu tej ustawy".

Z dotychczasowego fiaska ustawy wydłużającej okres przejściowy zadowoleni są też urbaniści, którzy organicznie nie lubią "wuzetek" i uważają je za patologiczny mechanizm, który przyczynia się do powiększania chaosu przestrzennego.

bELyPAwu

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem
bELyPAwO
energia wiatrowa
KOMENTARZE
(89)
Alisherov
2 lata temu
W odległosci 500 m od turbiny nie da sie mieszkać no chyba ze ktoś jest głuchoniemy i ślepy to fakt wówczas nie będzie my to przeszkadzać
Lech
2 lata temu
W normalnych krajach nie istnieje jakiś limit odległości, a normy hałasu. To hałas jest tym co w turbinach najbardziej przeszkadza. Jak istnieją normy hałasu buduje się ciche turbiny. Jak jest limit odległości nikt nie traci kasy na wyciszenie turbiny i w efekcie hałas jest całkiem spory. Ale i tak realnie hałas z wiatraka jest dużo niższy niż od przeciętnej drogi, a nie ma zakazu budowania domów w promieniu 2km od drogi. O takich absurdach tej ustawy mówimy. Poza tym jeżeli ktoś chce mieszkać pod wiatrakiem, bo lubi jego szum albo cena działki jest niska, co państwu do tego? Prawdą jest taka, że te obostrzenia powstały, żeby promować elektrownie węglowe i polski węgiel, z polskich kopalni, które przeżywały ciężkie chwile. Wzięto badania sprzed wielu lat l, kiedy wiatraki naprawdę solidnie hałasowały, wprowadzono że tam gdzie buduje się dom, nawet podczas huraganu , przy strasznie przestarzałej konstrukcji hałas ma być 100x słabszy niż wynosi zdolność słyszenia człowieka i wyszło że trzeba budować domy wg. wzoru 10h.
Leon Z
2 lata temu
Wiatraki powinny być zakazane. Ich utylizacja jest mega kosztowna ekologicznie i energetycznie.
bELyPAwP
Palmel
2 lata temu
wówczas nie można starać się o dom w promieniu 2 kilometrów od takiego wiatraka i bardzo dobrze a nikt nie mówi o ultra dźwiękach, infra dźwiękach, migotaniu światła i zabitym ptactwie a gdzie nasze zdrowie
Lobbyści w na...
2 lata temu
Niech zgadnę...ci tajemniczy inwestorzy to zapewne deweloperzy kupujący tanio tereny i budujący nieruchomości po zawyżonych cenach .Często skoligaceni z miejscowymi kacykami samorządowymi .Nikt rozsądny dla siebie nie buduje domu w pobliżu wiatraków.
...
Następna strona