Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. PBE
|
aktualizacja

Czy wiesz, na co rząd wydaje twoje pieniądze? Rachunek od państwa za 2021 rok

5
Podziel się:

Emerytury, renty oraz inne wydatki socjalne pochłaniają gros z budżetu Polski. W 2021 roku "Rachunek od państwa" wyniósł 30 736 zł na mieszkańca Polski i był o 982 zł wyższy niż rok wcześniej. Nawet 44,2 proc. PKB stanowią wydatki publiczne - wynika z danych Forum Obywatelskiego Rozwoju. Jednocześnie rośnie nasze zadłużenie i płacimy więcej podatków.

Czy wiesz, na co rząd wydaje twoje pieniądze? Rachunek od państwa za 2021 rok
Za rządów PiS i Mateusza Morawieckiego znacząco wzrosły wydatki socjalne MICHAL WOZNIAK (EAST_NEWS, MICHAL WOZNIAK)

W latach 2015–2021 wydatki socjalne w ujęciu realnym wzrosły w Polsce o prawie 43 proc. – był to piąty najwyższy wynik w UE (przy średniej na poziomie 22,3 proc.).

Według analizy FOR wydatki publiczne w przeliczeniu na jednego mieszkańca po raz pierwszy przekroczyły kwotę 30 tys. zł. Natomiast, gdy weźmiemy pod uwagę tylko pracujących, będzie to 69 583 zł na osobę. Wydatki te były o 1,3 tys. zł wyższe od dochodów. Dlatego dług publiczny na mieszkańca wzrósł do 37 405 zł. Z tej kwoty 6946 zł (2138 zł więcej niż w 2020 r.) ma znajdować się poza konstytucyjną definicją długu i poza kontrolą parlamentu.

Wszystkie wydatki publiczne są finansowane albo z płaconych przez nas podatków, albo z emitowanego przez państwo długu (który oznacza wyższe podatki w przyszłości). Wielu ludzi, domagając się realizowania kolejnych programów przez państwo, nie dostrzega, że wiąże się to z większym opodatkowaniem społeczeństwa - zauważa FOR w opublikowanym komunikacie.

Autorzy raportu, dr Sławomir Dudek oraz Marcin Zieliński, cytują byłą premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher, która mówiła przed laty, że "pieniądze publiczne to pieniądze podatników". - Jeśli państwo chce wydać więcej, musi albo pożyczyć oszczędności od ludzi, albo silniej ich opodatkować - zauważyła "Żelazna Dama".

Więcej pieniędzy na wydatki publiczne

W poprzednim roku wydatki publiczne stanowiły 44,2 proc. PKB – mniej niż rok wcześniej, gdy wybuchła pandemia, ale wciąż więcej niż w 2019 r. Forum przypomina, że od 2015 r., gdy PiS przejęło władzę, wydatki publiczne realnie wzrosły o 35 proc.

Jest to możliwe, dzięki dobrej koniunkturze w zachodniej Europie oraz pracownikom z Ukrainy. Z drugiej jednak strony rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził dodatkowe podatki, które nazwał m.in. opłatą emisyjną lub daniną solidarnościową. Do tego dołożono np. podatek bankowy i handlowy, co zwiększa dochody budżetu państwa, ale wpływa na portfele obywateli.

Dochody sektora publicznego w latach 2015–2021 wzrosły o 3,3 proc. PKB. - informuje FOR. - Zwiększyło się zadłużenie sektora publicznego. Mimo bardzo dobrej koniunktury rząd nie zrównoważył finansów publicznych. W efekcie dług publiczny w latach 2015–2021 wzrósł o 2,5 proc. PKB.

A dług trzeba będzie spłacić. Razem z odsetkami. FOR przypomina prognozę z kwietnia, którą przedstawił sam rząd w "Wieloletnim planie finansowym państwa na lata 2022–2025". W tym roku odsetki od długu publicznego mają wynieść 1258 zł na mieszkańca, a w 2023 r. już 1705 zł. Znacznie niższe były w 2021 r. (772 zł).

- Już w tym roku koszt obsługi długu publicznego będzie wyższy od kosztu programu "Rodzina 500+". Odsetki w "Rachunku od państwa" wzrosną o niemal 1 tys. zł. To prawie półtorakrotność wydatków na policję, straż pożarną i inne służby razem wzięte oraz niewiele mniej niż wydatki na wojsko - zauważa FOR. Ekonomiści przypominają, że cały sektor finansów publicznych obejmuje ponad 61 tys. różnych jednostek. Należą do niego szkoły, uczelnie, szpitale, a także zarządy cmentarzy komunalnych, parki miejskie czy studia filmowe.

Za co zapłaciliśmy najwięcej?

Każdego roku najwięcej płacimy za emerytury i renty. Przeciętny mieszkaniec Polski wydał na nie, wliczając "trzynastki" i "czternastki", 8938 zł. To o wiele więcej niż na liczone łącznie dwie kolejne kategorie wydatków – ochronę zdrowia (3851 zł) oraz edukację i naukę (3731 zł).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Czas na zaciskanie pasa? PiS przed trudnym egzaminem

Z takim podejściem nie zgadza się FOR, które postuluje ograniczenie wydatków emerytalnych przez podniesienie wieku emerytalnego, zlikwidowanie przywileju wcześniejszych emerytur (z ewentualnym dostosowaniem wysokości składek w przypadku tych zawodów, np. górników, w przypadku których niższy wiek emerytalny może mieć pewne uzasadnienie), włączenie rolników, żołnierzy, policjantów, sędziów i prokuratorów do powszechnego systemu emerytalnego, a także zaniechanie kolejnych dodatków, takich jak "trzynaste" i "czternaste" emerytury. Wszystkie te czynniki mają osłabiać potencjał rozwojowy polskiej gospodarki.

Niestety politycy bardzo chętnie obiecują emerytom kolejne dodatki, unikając przy tym reform systemu. Szczególnego podkreślenia wymaga to, że Polska wydaje więcej na emerytury niż znajdujące się na podobnym poziomie rozwoju inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej, a jednocześnie jest społeczeństwem, które się bardzo szybko starzeje - uważają ekonomiści FOR.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(5)
Jupiler
1 tyg. temu
Kiedyś komuniści z pisu za to zapłacą..
Roman
1 tyg. temu
Na co wydają pieniądze ,proste na swoje zachcianki,pensje,na bzdury,na patologie,
Koni
1 tyg. temu
W znacznej części na głupoty nikomu niepotrzebne.
janek55
1 tyg. temu
wyborca pisu, że to kaczyński za swoje płaci xD
kkkk
1 tyg. temu
W Niemczech wydatki publiczne wynoszą ponad 50% a w Szwecji ponad 55% ale tego przecież nie powie współpracownik Balcerowicza