"Decyzja sądu była błędna". Sprawa zamku w Stobnicy odłożona

Nie odbędzie się zaplanowane na wtorek w Sądzie Okręgowym w Poznaniu posiedzenie ws. zażalenia prokuratury na umorzenie postępowania karnego przeciwko trzem oskarżonym w związku z budową tzw. zamku w Stobnicy. Powodem jest przebywanie sędzi na zwolnieniu.

Posiedzenie ws. zażalenia na decyzję o umorzeniu postępowania ws. zamku w Stobnicy odwołane Posiedzenie ws. zażalenia na decyzję o umorzeniu postępowania ws. zamku w Stobnicy odwołane
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Posiedzenie miało się odbyć we wtorek w Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Biuro prasowe sądu poinformowało jednak we wtorek rano, że posiedzenie nie odbędzie się z powodu przebywania sędzi na zwolnieniu. Nowego terminu posiedzenia jeszcze nie wyznaczono.

Budowa tzw. zamku w Stobnicy to inwestycja poznańskiej spółki D.J.T., która jest prowadzona na obszarze Natura 2000. Powstający na skraju Puszczy Noteckiej obiekt wielorodzinny ma liczyć 14 nadziemnych kondygnacji i mieć kilkudziesięciometrową wieżę. W sierpniu 2018 r. minister środowiska polecił Generalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska wszczęcie kontroli procesu wydania decyzji dotyczących budowy. W tej sprawie zawiadomiono również prokuraturę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Co dziś się wydarzy w Wielkiej Brytanii? Długa lista spotkań Karola III

Zamek w Stobnicy

Pod koniec 2020 roku prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko osobom, "których działania mają związek z realizacją nielegalnej inwestycji". Aktem oskarżenia objęto sześć osób. Wobec siódmej, z uwagi na jej śmierć, prokurator umorzył postępowanie w zakresie stawianych jej zarzutów.

Wśród oskarżonych byli reprezentujący spółkę prowadzącą inwestycję Paweł N. i Dymitr N. Paweł N. został oskarżony o użycie poświadczającego nieprawdę dokumentu, złożenie fałszywego oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością oraz o prowadzenie działalności zagrażającej środowisku. Dymitra N. oskarżono o realizowanie wbrew zakazowi inwestycji budowlanej na Obszarze Specjalnej Ochrony Ptaków w ramach sieci Natura 2000.

Według prokuratury Waldemar S. jako architekt i główny projektant, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, poświadczył nieprawdę w dokumencie poprzez podanie nierzetelnych danych dotyczących wielkości powierzchni planowanej do przekształcenia i udzielił w ten sposób pomocy Pawłowi N. do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa.

Zamek w Stobnicy. Decyzja sądu

Na początku czerwca Sąd Rejonowy w Obornikach zdecydował o umorzeniu postępowania karnego wobec Pawła N., Dymitra N. oraz Waldemara S.

Zażalenie na to postanowienie sądu złożył Prokurator Okręgowy w Poznaniu. Jak tłumaczył PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak, w ocenie prokuratora postanowienie to było pozbawione podstaw.

Decyzja sądu jest błędna, ponieważ inwestycja budowy olbrzymiego obiektu mieszkalnego i gospodarczego na terenie Obszaru Specjalnej Ochrony Ptaków w ramach sieci Natura 2000 w oczywisty sposób podpada pod literę art. 188 kk. (prowadzenie działalności zagrażającej środowisku – przyp. red.). Przepis ten umożliwia ukaranie karą do dwóch lat pozbawienia wolności osoby, które prowadzą działalność zagrażającą przyrodzie na terenach chronionych – podał prok. Wawrzyniak.

W zażaleniu podkreślono, że oskarżeni byli w pełni świadomi, że prowadzą inwestycję wymagającą uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, niezgodnie z prawdą zaniżyli do 1,7 ha powierzchnię inwestycji w złożonej do urzędów dokumentacji. Ponadto prokurator okręgowy uznał za niedopuszczalne oparcie się przez obornicki sąd na zaskarżonym do NSA skargą kasacyjną wyroku z 12 stycznia 2022 r. Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

W trakcie czerwcowego posiedzenia w Sądzie Rejonowym w Obornikach wnioski o umorzenie postępowania złożyli także pozostali oskarżeni w tej sprawie: Iwona P. – która pełniła funkcję inspektora nadzoru budowlanego w Obornikach, a także Marek J. i Bernadeta G. – pracownicy Wydziału Architektury i Budownictwa w Starostwie Powiatowym w Obornikach. Z uwagi jednak na to, że te wnioski zostały przez nich złożone dopiero w trakcie posiedzenia – sąd wyłączył ich sprawę; wnioski te mają być rozpatrywane w trakcie odrębnego posiedzenia.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić