Planowany deficyt ma wynikać z różnicy między prognozowanymi dochodami podatkowymi i niepodatkowymi a łączną kwotą wydatków. Według ustaleń Wirtualnej Polski i money.pl, budżet na 2027 r. zakłada dochody w wysokości 695 mld zł przy wydatkach sięgających 977,6 mld zł.
Najważniejsze liczby w projekcie budżetu na 2027 r.
Z ujawnionych założeń wynika, że kluczowe parametry projektu budżetu obejmują:
- deficyt: 282,6 mld zł (nominalnie ok. 11 mld zł więcej niż w tym roku),
- dochody budżetu państwa: 695 mld zł,
- wydatki: 977,6 mld zł,
- limit przyrostu zadłużenia (na dzień 31 grudnia 2027 r. z tytułu kredytów i pożyczek oraz emisji i spłaty skarbowych papierów wartościowych): 470 mld zł.
WIDEORachunek za weta prezydenta. "To tak nie działa"
Podwyżki w budżetówce, inflacja i prognoza wynagrodzeń
W planach zapisano również wskaźniki dotyczące wynagrodzeń i prognoz makroekonomicznych. Podwyżki dla pracowników sfery budżetowej mają wynieść 3 proc. Średnioroczna inflacja została oszacowana na 2,8 proc.
Jednocześnie prognozowane przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej ma wynieść 10 033 zł.
Ustawa ma zostać przyjęta na piątkowym, specjalnym posiedzeniu rządu. Następnie projekt trafi na miesięczne konsultacje do partnerów społecznych.
W ubiegły piątek odbyło się robocze posiedzenie Rady Ministrów, poświęcone budżetowi państwa. Przed jego rozpoczęciem premier Donald Tusk powiedział, że obecna sytuacja jest "obiektywnie bardzo wymagająca", a Polska ma "priorytety, które kosztują dużo pieniędzy". Wśród nich wymienił wydatki na bezpieczeństwo, przemysł zbrojeniowy. Przypomniał, że Polska wydaje ok. 5 proc. PKB na obronność, czyli "średnio dwa razy więcej niż inni członkowie NATO".
W czerwcu rząd przyjął prognozę wskaźników makroekonomicznych na rok 2027. Według czerwcowych szacunków, w przyszłym roku PKB ma wzrosnąć o 3,1 proc. inflacja średnioroczna ma wynieść 2,5 proc. Bezrobocie rejestrowane na koniec 2027 r. ma wynieść 5,6 proc.
Rząd ma przesłać ustawę do Sejmu najpóźniej z końcem września. W Sejmie ustawa budżetowa musi zostać przeprocedowana w ciągu maksymalnie czterech miesięcy, czyli do końca stycznia 2027 r. Jeśli parlament nie dotrzyma terminu, prezydent może zdecydować o skróceniu kadencji Sejmu i przedterminowych wyborach.