Deflacja w Chinach pogłębia się. Majowe dane alarmują ekonomistów

W maju 2025 roku chińska gospodarka doświadczyła najgłębszego od niemal dwóch lat spadku cen producentów. Jednocześnie ceny konsumpcyjne ponownie zanotowały ujemną dynamikę. Druga największa gospodarka świata zmaga się z presją deflacyjną, napędzaną przez słaby popyt krajowy, trwający kryzys na rynku nieruchomości oraz napięcia handlowe ze Stanami Zjednoczonymi.

MOSCOW, RUSSIA - MAY 07: (----EDITORIAL USE ONLY - MANDATORY CREDIT - 'ALEXANDER VILF / HOST PHOTO-RIA NOVOSTI / POOL' - NO MARKETING NO ADVERTISING CAMPAIGNS - DISTRIBUTED AS A SERVICE TO CLIENTS----) President of the People's Republic of China Xi Jinping arrives for an official visit to attend the celebrations to mark the 80th anniversary of Russia's Victory in the Great Patriotic War of 1941-1945, in Moscow, Russia on May 7, 2025. (Photo by Alexander Vilf/Anadolu via Getty Images)Chiny mają problem z gospodarką
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu
Robert Kędzierski

Według najnowszych danych opublikowanych przez Narodowe Biuro Statystyczne Chin, wskaźnik cen producentów (PPI) zmniejszył się w maju o 3,3 proc. w porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego roku. Jest to najpoważniejszy spadek od 22 miesięcy i znaczące pogorszenie w stosunku do kwietniowego wyniku wynoszącego -2,7 proc.

Jednocześnie inflacja konsumencka (CPI) obniżyła się w maju o 0,1 proc. w ujęciu rocznym, utrzymując kwietniowy poziom. W skali miesiąca spadła o 0,2 proc., zgodnie z przewidywaniami analityków.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polska marka YES: Jak powstało złote imperium? Maria Kwiatkiewicz w Biznes Klasie

Słabnący popyt konsumencki

Analitycy ekonomiczni wskazują na złożony charakter problemów trapiących chińską gospodarkę. Zjawisko deflacji staje się coraz bardziej utrwalone, mimo podejmowanych przez władze działań stymulacyjnych. Szczególnie widoczna jest intensywna wojna cenowa w sektorze motoryzacyjnym, będąca wyrazem zarówno zaostrzającej się konkurencji, jak i niedostatecznego popytu na rynku.

Gospodarstwa domowe, zmagające się z presją dochodową, ograniczają wydatki konsumpcyjne, co zmusza przedsiębiorstwa do obniżania cen w celu utrzymania poziomu sprzedaży. Sytuacja stała się na tyle poważna, że władze chińskie wezwały do zakończenia destrukcyjnej konkurencji cenowej w przemyśle samochodowym, która zaczyna generować straty dla producentów i destabilizować cały sektor.

Sektor nieruchomości, który przez pewien czas wydawał się stabilizować, w ostatnich miesiącach powrócił do trendu spadkowego. Ceny nowych domów przestały rosnąć, a niepewność związana z sytuacją na rynku pracy skutecznie ogranicza skłonność konsumentów do podejmowania długoterminowych zobowiązań finansowych związanych z zakupem mieszkań.

Oczekiwania dotyczące wsparcia gospodarki

Mimo niewielkiej poprawy bazowego wskaźnika inflacji (z wyłączeniem cen żywności i energii), który wzrósł w maju o 0,6 proc. w ujęciu rocznym wobec 0,5 proc. w kwietniu, eksperci pozostają sceptyczni. W ich ocenie poprawa ta ma charakter tymczasowy, a prognozują dalsze utrzymywanie się deflacji zarówno w bieżącym, jak i przyszłym roku, głównie z powodu nadwyżki mocy produkcyjnych w gospodarce.

Rosnąca liczba ekonomistów przewiduje, że Ludowy Bank Chin będzie zmuszony do wprowadzenia dodatkowych środków łagodzenia polityki pieniężnej. Mogą to być zarówno obniżki stóp procentowych, jak i działania zwiększające płynność w sektorze bankowym. Skuteczność takich interwencji może być jednak ograniczona, jeśli równocześnie nie nastąpi poprawa popytu konsumpcyjnego oraz odbudowa zaufania wśród inwestorów.

Chińskie władze stoją przed trudnym zadaniem przywrócenia gospodarce dynamiki wzrostowej. Utrzymująca się deflacja nie tylko obniża marże przedsiębiorstw, ale również zniechęca do inwestycji, tworząc mechanizm samonapędzającego się spowolnienia. Bez zdecydowanych działań stymulacyjnych oraz strukturalnych reform wspierających konsumpcję wewnętrzną, druga największa gospodarka świata może przez dłuższy czas pozostawać w stanie przedłużającej się stagnacji.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Polacy ofiarami serii zatruć w Norwegii. Media: nikt ich nie ostrzegł
Polacy ofiarami serii zatruć w Norwegii. Media: nikt ich nie ostrzegł
"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski atomowy lodołamacz ściągnięty z Arktyki
"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski atomowy lodołamacz ściągnięty z Arktyki