Dekarbonizacja przemysłu to nie sprint. Nie ma jednej recepty
Sektory energochłonne stoją przed największym wyzwaniem transformacji. O barierach, regulacjach i możliwościach w rozmowie z portalem money.pl mówi Beata Superson-Polowiec, radca prawny, wspólnik w Kancelarii Polowiec i Wspólnicy.
Dekarbonizacja przemysłu to jedno z najtrudniejszych wyzwań transformacji energetycznej. Jak wskazuje Beata Superson-Polowiec, problem dotyczy przede wszystkim sektorów o wysokiej energochłonności: cementowni, producentów stali czy branży chemicznej.
– Nie istnieje jedna uniwersalna ścieżka dekarbonizacji. Każda gałąź przemysłu ma swoją specyfikę, inne procesy i inne ograniczenia technologiczne – podkreśla ekspertka.
Kluczowym wyzwaniem są nie tylko emisje związane z energią, ale także tzw. emisje procesowe, których dziś często nie da się wyeliminować. To sprawia, że transformacja wymaga nie tylko nowych źródeł energii, ale także przełomowych technologii.
– Są obszary, w których nawet przy pełnej dekarbonizacji energii emisje pozostają nieuniknione. To pokazuje skalę wyzwania i konieczność szukania nowych rozwiązań, takich jak wychwyt i wykorzystanie CO₂ – wskazuje Beata Superson-Polowiec.
Nie mniej istotne są regulacje. Zdaniem ekspertki rynek zmaga się dziś z nadmiarem przepisów i brakiem ich spójności, co utrudnia inwestycje i planowanie.
Więcej w materiale wideo.