Trump mówi o możliwym ataku na instalacje naftowe wyspy Chark. To odbije się na cenach
Donald Trump ogłosił, że atak na infrastrukturę naftową na wyspie Chark w Iranie pozostaje opcją, jeśli Iran wciąż będzie zakłócał ruch w Cieśninie Ormuz. Zniszczenie instalacji naftowych może wpłynąć na globalne ceny ropy.
Prezydent USA Donald Trump w poniedziałkowej wypowiedzi zaznaczył, że atak na infrastrukturę ropy naftowej na wyspie Chark w Iranie wciąż jest ciągle możliwy - podaje Bloomberg. To miejsce stanowi główny punkt eksportowy Iranu, z którego około dziewięć na dziesięć baryłek trafia głównie do Chin.
Trump podkreślił, że wcześniejsze decyzje o zaniechaniu ataku na tę infrastrukturę mogą ulec zmianie, jeżeli Iran zdecyduje się na dalsze zakłócanie żeglugi w Cieśninie Ormuz.
Uszkodzenie instalacji naftowych na wyspie Chark mogłoby mieć znaczący wpływ na rynki energetyczne na całym świecie.
Ewentualne zniszczenie mogłoby wywołać wzrost cen ropy na rynkach globalnych, przyczyniając się do inflacji w krajach o rozwiniętej gospodarce, w tym w USA.
Obecnie ruch przez Cieśninę Ormuz, kluczową dla jednej piątej światowych dostaw energii, jest wstrzymany z powodu konfliktu amerykańsko-izraelskiego z Iranem.
Trump oświadczył również, że wojska USA zniszczyły irańskie okręty minowe, co ma przyspieszyć ponowne otwarcie cieśniny.
Problemy z Cieśnią Ormuz. Trump ostrzega NATO. "Słabe przywództwo"
- Myślę, że wkrótce zaczniemy normalny ruch - powiedział prezydent USA.
Bezpieczeństwo tej trasy ma kluczowe znaczenie dla globalnych dostaw energii, a jakiekolwiek dodatkowe napięcia mogą pogorszyć sytuację na międzynarodowych rynkach ropy.
Źródło: Bloomberg