Elektrownia jądrowa w Koninie? Czarnek obiecuje powrót do inwestycji z czasów PiS
Przemysław Czarnek, poseł PiS, zapowiedział w sobotę, że po powrocie tej partii do władzy zostanie wybudowana elektrownia jądrowa w Koninie. Oskarżył rząd Donalda Tuska o wstrzymanie tej inwestycji.
W sobotę odbyło się spotkanie Przemysława Czarnka z sympatykami PiS w Koninie. Podczas wydarzenia ogłosił zamiar powrotu do projektu budowy elektrowni jądrowej w tym mieście.
Konin za rządów PiS został wskazany jako lokalizacja elektrowni jądrowej, którą wspólnie budować miały koreański KHNP, państwowa PGE oraz prywatny koncern energetyczny ZE PAK. W listopadzie 2023 r. projekt uzyskał decyzję zasadniczą. Zakładał on postawienie dwóch reaktorów o łącznej mocy 2,8 GW w technologii APR1400. Inwestycja ostatecznie nie doszła do skutku; w sierpniu ubiegłego roku KHNP poinformował o zakończeniu działalności w Polsce.
Co dalej z cenami paliw? Wiceminister energii odpowiedział
Dlaczego Koreańczycy wycofali się z Konina?
Przemysław Czarnek stwierdził, że koreańska firma wycofała się z powodu braku wsparcia obecnego rządu. – Projekt został zatrzymany i nie ruszy, dopóki nie pogonimy tego dziadostwa, nie przejmiemy z powrotem władzy i nie wrócimy natychmiast do budowy elektrowni atomowej Konin-Pątnów – zapowiedział. Podkreślił również, że inwestycja jest "ogromną szansą na wiele miejsc pracy, nowoczesne technologie, centrum współpracy międzynarodowej".
Według zaktualizowanego przez obecny rząd "Programu polskiej energetyki jądrowej", Konin oraz Bełchatów to preferowane lokalizacje dla drugiej elektrowni. W tym roku ma się rozpocząć procedura wyboru partnera technologicznego oraz wybór lokalizacji.
Przemysław Czarnek kontra ETS
Podczas spotkania Czarnek wyraził również chęć wyjścia z europejskiego systemu ETS, uznając go za prowadzący do "ideologicznej dekarbonizacji". Opowiedział się za systemem energetycznym Polski opartym na węglu i atomie. Zdaniem Czarnka, "produkcja energii z OZE i pozostawanie w systemie ETS prowadzi do wysokich cen energii w kraju".
Źródło: PAP