Debata wokół europejskiego systemu handlu emisjami EU ETS ponownie wróciła do krajowej polityki. Przemysław Czarnek zapowiedział przygotowanie projektu ustawy, którego celem miałoby być wyprowadzenie Polski z tego mechanizmu.
Jak poinformował polityk, szczegóły propozycji mają zostać przedstawione podczas konwencji programowej "Alternatywa 2.0 dla energetyki", zaplanowanej na 14 marca. W jego ocenie zarówno obecny system ETS, jak i planowany mechanizm ETS2 zbyt mocno obciążają polskie przedsiębiorstwa.
— Nie mamy możliwości utrzymywania tego w Polsce i obciążania tym polskich firm — stwierdził Czarnek.
Polityk ocenił również, że polityka klimatyczna Unii Europejskiej prowadzi do problemów gospodarczych w państwach członkowskich. Jego zdaniem Europa znalazła się w "ślepym zaułku", z którego należy wyjść poprzez zmianę podejścia do transformacji energetycznej.
WIDEOLuksus na nowym kursie: Exlantix debiutuje na północy Polski z Grupą Plichta
Wśród zapowiadanych propozycji znalazła się także likwidacja systemu kaucyjnego oraz odejście od części regulacji związanych z Zielonym Ładem, które – według Czarnka – zwiększają koszty energii i negatywnie wpływają na gospodarkę.
ETS w centrum politycznego sporu
Przypomnijmy, że system handlu emisjami od lat budzi w Polsce duże emocje. Zwolennicy wskazują, że jest on narzędziem ograniczania emisji i przyspiesza modernizację energetyki. Krytycy przekonują natomiast, że mechanizm przekłada się na wyższe koszty życia oraz osłabia konkurencyjność gospodarki.
We wrześniu 2025 roku wiceminister Krzysztof Bolesta wskazywał w odpowiedzi na interpelację, że uczestnictwo Polski w systemie wynika bezpośrednio z unijnych regulacji - opisał portal globenergia.pl.
Prawo nie przewiduje możliwości jednostronnej rezygnacji przez państwo członkowskie z uczestnictwa w systemie EU ETS, nie reguluje ono również procedury wyłączenia państwa członkowskiego z tego systemu. W praktyce nie było również takiego przypadku – czytamy w odpowiedzi na interpelację.
Resort wskazał także, że nie istnieje możliwość częściowego wyłączenia się z systemu.
"W obowiązującym stanie prawnym nie istnieje możliwość odrzucenia przez Polskę systemu handlu przydziałami uprawnień do emisji gazów cieplarnianych w UE, a także nie ma możliwości częściowego wyłączenia stosowania przepisów dyrektywy [...] bez narażania się na konsekwencje prawne i ekonomiczne" – dodał Bolesta.
Według przedstawiciela resortu próba jednostronnego wyjścia z systemu mogłaby uruchomić procedury naruszeniowe wobec Polski.
"Wyjście z systemu wiązałoby się m.in. z wszczęciem postępowania naruszeniowego przez Komisję przeciwko Polsce, skierowaniem skargi do TSUE i skutkowałoby nałożeniem na Polskę kar finansowych, które obowiązywałyby do momentu usunięcia przedmiotu naruszenia" – wyjaśnił wiceminister.
Źródło: globenergia.pl