Euro w Polsce. Jaśniej się nie da. Polacy zajęli stanowisko

W większości proeuropejskie ugrupowania w Polsce nie poruszają tematu przyjęcia euro, co daje przewagę eurosceptykom - podała "Rzeczpospolita", która powołała się na sierpniowe badania. Poparcie dla wprowadzenia wspólnej waluty w ciągu kilku lat spadło z 34,9 proc. do 30,7 proc.

Większość polskich ugrupowań proeuropejskich milczy na temat przyjęcia unijnej walutyWiększość polskich ugrupowań proeuropejskich milczy na temat przyjęcia unijnej waluty
Źródło zdjęć: © Flickr | CC BY-NC-ND 2.0, KPRM
oprac.  MZUG

Jednym z kluczowych powodów spadającego poparcia dla przyjęcia euro w Polsce jest brak aktywności proeuropejskich partii politycznych w tej kwestii. Wynika to z badania "Polacy wobec perspektywy wprowadzenia euro", zleconego przez Fundację Wolności Gospodarczej (FWG) - czytamy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wzrosną opłaty za pogrzeby i śluby? Ksiądz zaczyna delikatny temat

Ponad połowa Polaków nie chce euro w Polsce

W porównaniu do poprzedniej edycji badania z 2023 roku, ogólne poparcie dla wprowadzenia euro spadło z 34,9 proc. do 30,7 proc. Natomiast odsetek osób przeciwnych wzrósł z 50,8 proc. do 56,5 proc. Zdecydowanie za wprowadzeniem euro opowiada się obecnie 10,1 proc. badanych (wcześniej 13,8 proc.), a zdecydowanie przeciw – 32,7 proc. (wcześniej 28,2 proc.).

Większość respondentów (57 proc.) - jak podkreśla "Rzeczpospolita" - to osoby bez wyraźnych poglądów w tej sprawie, deklarujące się jako raczej za, raczej przeciw lub niezdecydowane. W porównaniu do 2023 roku wyniki te pozostały niemal bez zmian. W tegorocznym badaniu największy spadek poparcia odnotowano wśród kobiet – za wprowadzeniem euro jest ich 28,5 proc., podczas gdy wśród mężczyzn 34,1 proc.

- Najnowsze badania ujawniają utrzymywanie się licznych obaw związanych z wprowadzaniem euro w Polsce. Dla ponad połowy badanych (56 proc.) przyjęcie wspólnej waluty w ciągu kilku lat postrzegane jest w kategoriach zmiany, do której nie są odpowiednio przygotowani. Znacznie mniejszy sprzeciw (32 proc. badanych) budzi propozycja rozpoczęcia przygotowań do przyjęcia euro. Wysokie poparcie dla rozpoczęcia przygotowań utrzymuje się wśród wyborców opozycji - komentuje, cytowany przez gazetę, dr Robert Sobiech z Collegium Civitas, jeden z autorów koncepcji badania.

Sobiech podkreśla, że obecna sytuacja może ulec zmianie. - W sytuacji konsekwentnego pomijania kwestii przyjęcia euro w agendzie politycznej rządzącej koalicji nawet jej wyborcy spotykają się głównie z argumentami przeciwników euro. Nic więc dziwnego, że już dziś za dobrze poinformowanych o euro uważa się 59 proc. wyborców PiS i jedynie 48 proc. wyborców KO - dodaje.

Poparcie dla euro w Polsce w maju 2024 roku

Pod koniec maja CBOS, na zlecenie Polskiej Agencji Prasowej, przeprowadził swoje badanie dotyczące wprowadzenia euro w Polsce. Wówczas jednak Polacy chętniej wyrażali swoje poparcie dla przyjęcia wspólnej waluty.

W badaniu 13 proc. respondentów odpowiedziało, że Polska powinna przyjąć euro w ciągu najbliższych 3 lat, 22 proc. stwierdziło, że w ciągu następnych 10 lat, a 10 proc. uważało, że powinno to nastąpić później. Z kolei 49 proc. badanych uznało, że Polska w ogóle nie powinna przyjmować euro. 6 proc. uczestników badania nie miało zdania na ten temat.

CBOS przeprowadził badanie dotyczące przyjęcia euro, analizując, jak różne grupy wyborców odnoszą się do tego zagadnienia. Wyniki pokazują, że tylko 1 proc. wyborców PiS opowiada się za wprowadzeniem euro w ciągu trzech lat, podczas gdy wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej jest to 28 proc., a wśród zwolenników Trzeciej Drogi 7 proc.

Poparcie dla przyjęcia euro w ciągu 10 lat jest najwyższe wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej (42 proc.), a najniższe wśród wyborców Konfederacji (6 proc.). Znacząca większość zwolenników PiS (75 proc.) oraz Konfederacji (75 proc.) jest zdania, że Polska w ogóle nie powinna przyjmować euro.

W badaniu wykazano również, że opór wobec wprowadzenia euro jest najsilniejszy wśród osób w wieku 55-64 lata, mieszkańców małych miast, osób z wykształceniem podstawowym, rolników oraz osób o niższych dochodach.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce