Fikcyjne darowizny. Ksiądz i biznesmeni z zarzutami oszustwa

45 osób usłyszało do tej pory zarzuty w związku z prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Siedlcach śledztwem dotyczącym fikcyjnych darowizn na cele kultu religijnego. Wśród podejrzanych jest proboszcz z Mazowsza, a także menadżerowie spółek i przedsiębiorcy z kilku województw. Sprawa jest rozwojowa.

fikcyjne darowizny45 osób usłyszało zarzuty w związku ze śledztwem dotyczącym fikcyjnych darowizn na cele kultu religijnego
Źródło zdjęć: © East News, pap
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Prokurator Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach poinformował w środę PAP, że w najbliższym czasie planowane jest przedstawienie zarzutów kolejnym osobom.

Zarzuty dotyczą zarówno dokonywanych oszustw (zagrożonych karą do 12 lat więzienia), jak i przestępstw karnoskarbowych - powiedział prok. Świderski.

Podejrzani to menadżerowie spółek i przedsiębiorcy - m.in. z woj. mazowieckiego, warmińsko-mazurskiego, łódzkiego, lubelskiego i śląskiego, którzy ze względu na wysokie dochody musieli co roku płacić fiskusowi wysoki podatek dochodowy.

Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości

Aby zmniejszyć te kwoty, postanowili wykorzystać możliwość odpisu od podatku z tytułu darowizn na cele kultu religijnego. Do współpracy na tym polu okazał się chętny proboszcz parafii w Budach Barcząckich k. Mińska Mazowieckiego. Biznesmeni pocztą pantoflową mieli polecać sobie jego nietypowe usługi.

Przestępczy proceder polegał na corocznym dokonywaniu przez podejrzanych w latach 2016-2024 fikcyjnych darowizn na cele kultu religijnego. Były to kwoty od 10 do 350 tys. zł

Według śledczych, po wpłynięciu określonych kwot na rachunek parafii, ksiądz dokonywał gotówkowych wypłat z rachunku i - po potrąceniu z każdej kwoty tzw. prowizji - zwracał darczyńcom pozostałą część środków, stanowiącą 90 proc. pierwotnie wpłaconej kwoty.

Proboszcz wystawiał "zaświadczenia" potwierdzające dokonanie darowizny konkretnej kwoty na cele kultu religijnego.

Skarb Państwa stracił 2,5 mln zł

W ocenie śledczych, zachowanie podejrzanych ukierunkowane było na stworzenie pozoru udzielania przez nich darowizn i wykazywanie tej okoliczności w rocznym rozliczeniu podatku dochodowego od osób fizycznych i prawnych.

W efekcie tych przestępczych zabiegów "darczyńcy" płacili mniejsze kwoty należnego podatku lub otrzymywali zwrot nadpłaty. Podawali też nieprawdę w składanych deklaracjach podatkowych.

W związku z przestępczym procederem Skarb Państwa stracił ponad 2,5 mln zł.

Do zatrzymań pierwszych osób doszło jesienią 2025 roku. Wobec części podejrzanych początkowo sąd stosował areszty tymczasowe. Z czasem zmieniono je na wolnościowe środki zapobiegawcze, takie jak poręczenia majątkowego, dozór policji oraz zakaz kontaktowania się z ustalonymi osobami. Do tej pory zabezpieczono od podejrzanych mienie na łączną kwotę prawie 14 mln zł.

Wybrane dla Ciebie