Firmy ze strefy czerwonej bez dochodów. I bez pomocy od państwa

"Z naszej perspektywy lepiej, gdyby lockdown znowu objął całą Polskę" - twierdzą przedsiębiorcy z powiatów objętych tzw. czerwoną strefą. I oczekują, że państwo przygotuje dla nich jakąkolwiek formę pomocy. Na razie jednak odpowiedzi brak.

Restauratorzy z powiatów czerwonych mogą od soboty przyjmować mniej gości
Źródło zdjęć: © East News | Julian Sojka, East News
Jakub Ceglarz

- Dopiero zapłaciłem ZUS i opłaty do ZAiKS-u. A tu przychodzi państwo i zamyka mi biznes. Koszty są, a nie ma nawet jak na nie zarobić - mówił niedawno w money.pl Zenon Jakubowski, właściciel siłowni w Ostrzeszowie.

To jeden z powiatów, który od soboty został objęty tzw. czerwoną strefą epidemiczną. Oznacza to, że w siłowniach, klubach fitness, restauracjach czy kościołach został wprowadzony limit osób w przeliczeniu na powierzchnię.

Dla siłowni to 1 osoba na 10 m kw., dla restauracji 1 na 4 m. W kościołach natomiast obwiązuje 50 proc. obłożenia obiektu kultu religijnego oraz obowiązek zakrywania ust i nosa.

Żółte i czerwone strefy w Polsce. "Pieniądze z tarcz powinny trafić do tych powiatów"

Przedsiębiorcy nie gryzą się w język. - Dla mojego biznesu paradoksalnie lepiej by było, gdyby pandemia znowu wybuchła na terenie całego kraju. Przynajmniej byłaby jakaś pomoc od państwa - mówił przedsiębiorca z Ostrzeszowa.

Pan Zenon od lat prowadzi siłownię, teraz zastanawia się nad jej zamknięciem
Pan Zenon od lat prowadzi siłownię, teraz zastanawia się nad jej zamknięciem © WP

Restauratorzy z limitami

Problemy dotykają jednak właścicieli firm również w innych częściach Polski. Na przykład w Nowym Sączu, który również w sobotę trafił do czerwonej strefy.

- Widzimy to przede wszystkim w ogródkach. Do tej pory mogło tam siedzieć 50 osób. Teraz jest to raptem 15 miejsc - mówi money.pl pan Jerzy, właściciel jednej z nowosądeckich restauracji.

Przyznaje, że liczy na pomoc ze strony rządu. - Przecież ja muszę płacić pracownikom. A co, jeśli taka sytuacja u nas będzie do grudnia? - pyta restaurator.

Podkreśla, że w jego regionie jest wiele dużych zakładów pracy. - Przecież w najbliższych dniach tych zachorowań będzie jeszcze więcej. I co, zamkną nas całkiem? - denerwuje się.

Jakiej pomocy oczekuje? - Trudno oczekiwać od rządu, żeby nakazał właścicielom kamienic obniżenie czynszów. Ale już na przykład dopłaty do rachunków czy zwolnienie ze składek to coś, co by bardzo pomogło - mówi pan Jerzy.

Przypomina jednocześnie, że branża gastronomiczna bardzo mocno ucierpiała już w pierwszych tygodniach epidemii.

- To nie jest nasza wina, że w kraju panuje epidemia - puentuje restaurator z Nowego Sącza.

Pomoc punktowa

Na pomoc dla przedsiębiorców ze stref czerwonych (ale również żółtych, gdzie ograniczenia są co prawda mniejsze, ale również uciążliwe) liczą również organizacje branżowe.

- Wciąż mamy pieniądze z tarcz antykryzysowych, dobry i szybki mechanizm z tarczy PFR. Można je wykorzystać, żeby pomóc punktowo, czyli poszczególnym branżom ale i poszczególnym powiatom - mówił w poniedziałek w programie "Money. To się liczy" Maciej Witucki, prezes Konfederacji Lewiatan.

Jak dodawał, jest przeciwny rozrzucaniu pieniędzy z helikoptera dla wszystkich. - Resztę pieniędzy, które wciąż pozostały w ramach programów pomocowych powinniśmy kierować właśnie do tych miejsc - mówił Witucki.

"Punktową pomoc" wielokrotnie zapowiadała również wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Jak podkreślała, kolejnych tarcz antykryzysowych już nie należy się spodziewać, ale rząd będzie chciał pomagać tym, którzy ucierpieli najbardziej.

Zapytaliśmy więc o ewentualną pomoc w resorcie wicepremier Emilewicz. Przedsiębiorcy z czerwonych stref nie będą jedna usatysfakcjonowani. Biuro prasowe sugeruje korzystanie z dotychczasowej pomocy.

"W czasie pandemii Covid-19 na bieżąco obserwujemy sytuację społeczno-gospodarczą i zdrowotną w kraju. Zachęcamy przedsiębiorców i pracowników do dalszego korzystania z różnego rodzaju oferowanych form i instrumentów wsparcia, jakie już od kilku miesięcy są dostępne z Tarczy Antykryzysowej i Tarczy Finansowej PFR. Do tej pory z przeznaczonych na ten cel 312 mld zł do polskich przedsiębiorców trafiło już prawie 130 mld zł - w tym ponad 60 mld zł z PFR, ponad 23 mld zł z Ministerstwa Rodziny, blisko 22 mld zł z ZUS i 22,5 mld zł z BGK oraz 51,1 mln zł z ARP (stan na 10 sierpnia)" - czytamy w przesłanej money.pl odpowiedzi.

Wybrane dla Ciebie
Ceny gazu w Europie. Już blisko najniższych poziomów od 7 tygodni
Ceny gazu w Europie. Już blisko najniższych poziomów od 7 tygodni
Historyczna szansa dla Polski. Domański i Glapiński lecą do Waszyngtonu
Historyczna szansa dla Polski. Domański i Glapiński lecą do Waszyngtonu
Wypadek w autobusie cofnął leczenie. Spór z ubezpieczycielem
Wypadek w autobusie cofnął leczenie. Spór z ubezpieczycielem
Wojna z Iranem uderza w biznes. Najgorsze dane z USA od niemal roku
Wojna z Iranem uderza w biznes. Najgorsze dane z USA od niemal roku
Amazon rzuca wyzwanie Muskowi. Przejmuje spółkę satelitarną
Amazon rzuca wyzwanie Muskowi. Przejmuje spółkę satelitarną
Inflacja wyraźnie w górę. GUS pokazał dane
Inflacja wyraźnie w górę. GUS pokazał dane
Rosja składa Chinom ofertę. "Bezwarunkowo"
Rosja składa Chinom ofertę. "Bezwarunkowo"
Ceny ropy naftowej rosną. USA i Iran aranżują kolejne rozmowy
Ceny ropy naftowej rosną. USA i Iran aranżują kolejne rozmowy
Miasto kupiło 13 h lasu od prywatnego właściciela. Padła kwota
Miasto kupiło 13 h lasu od prywatnego właściciela. Padła kwota
Japonia wesprze Azję kwotą 10 mld dol. Szykuje pożyczki na zakup ropy
Japonia wesprze Azję kwotą 10 mld dol. Szykuje pożyczki na zakup ropy
Popyt wraca. Deweloperzy podnoszą ceny
Popyt wraca. Deweloperzy podnoszą ceny
Trump zabiera głos po wyborach na Węgrzech. Tak mówi o Magyarze
Trump zabiera głos po wyborach na Węgrzech. Tak mówi o Magyarze