Francuski gigant i jego zarząd skazani za finansowanie terroryzmu

Sąd w Paryżu skazał byłych menadżerów francuskiego koncernu Lafarge na kary więzienia w procesie dotyczącym finansowania terroryzmu. Powodem zarzutów były płatności przekazywane dżihadystom, w tym z Państwa Islamskiego, by utrzymać działalność zakładu Lafarge w Syrii w latach 2013-2014.

LafargeByły szef koncernu Lafarge Bruno Lafont
Źródło zdjęć: © getty images
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Były szef koncernu Bruno Lafont został skazany na sześć lat więzienia, zapowiedział odwołanie się od wyroku. 69-letni obecnie Lafont kierował koncernem aż do 2015 roku, gdy Lafarge połączył się ze szwajcarskim koncernem Holcim. W trakcie procesu przekonywał, że nie wiedział o przekazywaniu funduszy dżihadystom w Syrii.

Siedmiu innych byłych menadżerów skazanych zostało na kary od 18 miesięcy do siedmiu lat więzienia. Kary pięciu lat więzienia otrzymali były wicedyrektor Lafarge Christian Herrault i Bruno Pescheux, który do lipca 2014 r. kierował syryjską filią.

Wobec samego koncernu sąd orzekł grzywnę w wysokości 1,125 mln euro. Ta maksymalna możliwa kara była oczekiwana, ponieważ już wcześniej syryjska spółka Lafarge przyznała się - podczas procedury przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości w 2022 roku - do opłacania się grupom dżihadystycznym w Syrii. Tak więc nie można było zaprzeczyć jej odpowiedzialności w procesie we Francji.

Rosjanie zbudowali robota. Podczas pokazu coś poszło nie tak

Sąd orzekł, że przekazywanie funduszy organizacjom dżihadystycznym pozwoliło im się wzmocnić i prowadzić dalsze działania. Suma przekazywanych kwot sięgnęła - jak zaznaczył sąd - około 5,6 mln euro. Płatności te przyjęły formę "partnerstwa komercyjnego" z Państwem Islamskim - powiedziała przewodnicząca składu sędziowskiego Isabelle Prevost-Desprez.

W początkach ubiegłej dekady sunnickie, ekstremistyczne ugrupowanie Państwo Islamskie, wykorzystując panujący w regionie chaos i wojnę domową w Syrii, zaczęło rosnąć w siłę na terytoriach Iraku i Syrii. Dążyło do stworzenia tam kalifatu - utopijnego państwa rządzonego zgodnie ze skrajnie konserwatywną i surową interpretacją islamskiego prawa religijnego.

Lafarge Syria - spółka zależna grupy - wytwarzała cement w leżącej na północy kraju Dżalabii, oddalonej o około 140 km od Aleppo. Budowa zakładów zakończyła się w 2010 r., na kilka miesięcy przed wybuchem walk w Syrii. Spółka dążyła do utrzymania produkcji w czasie, gdy Państwo Islamskie zajmowało coraz większe połacie kraju. Firma zainwestowała w obiekt 680 mln euro.

Francuscy śledczy uznali, że spółka opłacała się grupom dżihadystycznym - w tym Państwu Islamskiemu i Frontowi Al-Nusra - oraz pośrednikom, dzięki czemu w latach 2013-2014 mogła produkować i transportować cement, a jej pracownicy docierali do fabryki mimo blokad dróg. Koncern miał też - według śledczych - płacić za materiały dostarczane z terenów zajętych przez dżihadystów.

Jest to historia o tym, jak firma Lafarge, wizytówka francuskiego przemysłu, poszła niewłaściwą drogą i zaczęła finansować organizacje terrorystyczne, mając na uwadze wyłącznie cel komercyjny - mówili w sądzie przedstawiciele prokuratury antyterrorystycznej (PNAT) w grudniu 2025 r.

"Byliśmy przekonani, że wojna nie potrwa długo"

Obrona próbowała przekonać, że w utrzymywaniu działalności zakładów nie chodziło tylko o kwestie finansowe.

- Można umyć ręce i odjechać (z Syrii), ale co byłoby z pracownikami zakładów, gdybyśmy odeszli? - mówił w sądzie Herrault. Przekonywał także, że koncern "miał wybór między dwoma złymi rozwiązaniami". Pescheux podkreślał w sądzie, że "wszyscy mówili, że ten kryzys będzie krótki". - Byliśmy przekonani, że wojna nie potrwa długo. Jeśli się tego nie rozumie, to nie pojmuje się pewnych decyzji, które zostały podjęte - powiedział.

Lafarge ostatecznie ewakuował fabrykę we wrześniu 2014 r., kiedy Państwo Islamskie przejęło kontrolę nad Dżalabiją i budynkami firmy. Dochodzenie w sprawie działalności w Syrii wszczęto w 2017 r.; koncern przeprowadził śledztwo wewnętrzne, które ustaliło, że doszło do złamania jego kodeksu postępowania.

Wybrane dla Ciebie
35 lat GPW. Od pięciu spółek po erę wielkich prywatyzacji i hossy
35 lat GPW. Od pięciu spółek po erę wielkich prywatyzacji i hossy
USA negocjują z Iranem porozumienie. Oto szczegóły
USA negocjują z Iranem porozumienie. Oto szczegóły
Kolejny tankowiec powiązany z Iranem przekroczył cieśninę Ormuz
Kolejny tankowiec powiązany z Iranem przekroczył cieśninę Ormuz
"Znamy postulaty". Rząd nie wyklucza zmian w programie CPN
"Znamy postulaty". Rząd nie wyklucza zmian w programie CPN
Chcą więcej ropy z Rosji. Proszą Trumpa o pozwolenie
Chcą więcej ropy z Rosji. Proszą Trumpa o pozwolenie
Orlen ogłasza: zwiększamy krajowe wydobycie gazu
Orlen ogłasza: zwiększamy krajowe wydobycie gazu
Ministra nie chce już czekać. Zgłasza projekt ws. progu podatkowego
Ministra nie chce już czekać. Zgłasza projekt ws. progu podatkowego
Sprzedaż ropy rośnie. Iran zadowolony z wyników
Sprzedaż ropy rośnie. Iran zadowolony z wyników
Orlen zmienił hurtowe ceny paliw. Jest obniżka i podwyżka
Orlen zmienił hurtowe ceny paliw. Jest obniżka i podwyżka
"KE wyciągnęła wnioski z polskiego przykładu". Magyar może mieć problem
"KE wyciągnęła wnioski z polskiego przykładu". Magyar może mieć problem
Jakie ceny paliw od środy? Jest obwieszczenie
Jakie ceny paliw od środy? Jest obwieszczenie
Chiński statek przepłynął Ormuz mimo amerykańskiej blokady
Chiński statek przepłynął Ormuz mimo amerykańskiej blokady