Gaz najdroższy od czterech lat. Co dalej?

Ceny gazu przekroczyły w ostatnim tygodniu 100 euro za megawatogodzinę, poziom niewidziany od końcówki 2022 r. Co dalej? "W kolejnych dniach uwaga rynku będzie skierowana niezmiennie na Bliski Wschód i relację USA-Iran. Jednak coraz większą rolę na rynku fizycznym w Europie będą odgrywać warunki atmosferyczne" – ocenia Magdalena Płaczek, analityk firmy Unimot Energia i Gaz.

Gaz najdroższy od czterech lat. Co dalej?Gaz najdroższy od czterech lat. Co dalej?
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Patrick J., ROMAN, ZipZapic.com
Tomasz Sąsiada

Kontrakty na gaz na giełdzie ICE Entawex Dutch TTF w Amsterdamie, będące punktem odniesienia dla całej Europy, przekroczyły w ubiegłym tygodniu cenę 100 euro za MWh. Na przestrzeni całego października ceny tego paliwa wzrosły aż o 44 proc. W poniedziałek zniżkują natomiast o 3 proc. do 100,88 euro za MWh, po spadku wcześniej o 3,2 proc.

Najwyższe od 2022 r. ceny gazu były wynikiem nagromadzenia obaw w ostatnich tygodniach – komentuje Magdalena Płaczek w październikowej edycji comiesięcznego "Przeglądu rynków surowcowych". "W kolejnych dniach uwaga rynku będzie skierowana niezmiennie na Bliski Wschód i relację USA-Iran. Jednak coraz większą rolę na rynku fizycznym w Europie będą odgrywać warunki atmosferyczne, wpływające na popyt na gaz zarówno do celów grzewczych, jak i do produkcji energii elektrycznej" – napisała. "Zatem dłuższe okresy ochłodzenia lub niskiej wietrzności będą stanowić wsparcie dla notowań giełdowych" – wyjaśniła.


WIDEO
Polak wraca do giganta AI. "To czas daleko idącej ostrożności"

Co dalej na rynku gazu

Zwróciła też uwagę, że październik był miesiącem zwiększenia ilości LNG importowanego do Europy, ale utrzymanie podobnego tempa dostaw w listopadzie może być trudne ze względu na rekordowo wysokie ceny LNG, które zniechęcają przedsiębiorstwa do zakupów. "Istotne będzie również zachowanie konkurentów z Azji, którzy w miarę możliwości zastępują gaz węglem lub atomem, ale mogą być zmuszeni do zwiększenia zapasów gazu przed zimą" – oceniła.

"Z drugiej strony, w przypadku braku ataku USA na Iran, osłabienia presji importowej w Europie oraz łagodnych warunków atmosferycznych, niewykluczona jest korekta notowań giełdowych, wspierana realizacją zysków po ostatnich rekordowych poziomach cen," – dodała Magdalena Płaczek.

W ostatni piątek analitycy firmy Energy Aspects wskazali w swoim raporcie, że niskie zapasy gazu oraz ryzyka geopolityczne prawdopodobnie nadal będą windować ceny kontraktów krótkoterminowych do nowych maksimów, w miarę jak narastać będą obawy o możliwą eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. Eksperci przewidują poważne zakłócenia, które mogą potrwać aż do pierwszego kwartału 2027 r.

Z kolei firma BlackRock ocenia, że Europa jest szczególnie narażona na skutki chłodniejszej zimy, zwłaszcza że średni poziom zapasów gazu ziemnego wynosi obecnie około 75 proc., co stanowi najniższy odczyt o tej porze roku od momentu rozpoczęcia prowadzenia statystyk w 2011 r.

Wybrane dla Ciebie