Ropa mocno tanieje. Trump zmienia podejście do Iranu

Ropa na rynkach mocno traci na początku nowego tygodnia po tym, jak pojawiły się informacje, że prezydent USA Donald Trump chce dać więcej czasu na negocjacje dyplomatyczne z Iranem przed ewentualnym wznowieniem ataków na ten kraj po wtorkowych wyborach połówkowych w USA – podają maklerzy.

Prezydent USA Donald TrumpPrezydent USA Donald Trump
Źródło zdjęć: © GETTY | Andrew Harnik
Malwina Gadawa
  • Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na grudzień jest na NYMEX w Nowym Jorku po 100,76 dol. (niżej o 3,23 proc.).
  • Brent na ICE na ten sam miesiąc jest wyceniana po 110,09 dol. za baryłkę (w dół o 2,96 proc.).

Wcześniej notowania ropy Brent utrzymywały się w pobliżu 115 dol. za baryłkę.

Donald Trump wysłał sygnał, na który czekały rynki

Inwestorzy oceniają sytuację na rynkach po tym, jak pojawiły się informacje, że prezydent USA Donald Trump chce dać więcej czasu na negocjacje dyplomatyczne z Iranem przed ewentualnym wznowieniem ataków na ten kraj po wtorkowych wyborach połówkowych w USA.

Prezydent Donald Trump powiedział w niedzielę, że odbył dobrą rozmowę z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu na temat wojny z Iranem. Doszło do niej po doniesieniach amerykańskich mediów o planie wznowienia ataków na Iran.


WIDEO
Trump potrafi zszokować. Te wypowiedzi podbijają internet

Według doniesień portalu Axios, powołującego się na izraelskich oficjeli, Netanjahu miał naciskać na Donalda Trumpa, by wznowił ataki na Iran natychmiast po wtorkowych wyborach połówkowych w USA.

Według źródeł portalu, rozmowa była trudna i bezpośrednia, a Donald Trump chce na razie pozwolić negocjacjom toczyć się własnym torem, co budzi obawy Izraelczyków.

Choć amerykańskie wojska mają czynić przygotowania do "krótkiej, lecz intensywnej" kampanii uderzeń na irańską infrastrukturę i obiekty nuklearne, sam prezydent wysyła dwuznaczne sygnały na ten temat.

W zeszłym tygodniu wiceprezydent J.D. Vance wysłał list do szefa irańskiego bezpieczeństwa narodowego Mohsena Rezaeiego w sprawie możliwości wznowienia negocjacji.

W sobotę Donald Trump powiedział, że negocjacje z Iranem idą dobrze, choć zaznaczył, że nie wie, czy może ufać Teheranowi.

Amerykański prezydent podkreślił, że "nie spieszy mu się zbytnio" i dodał, że Stany Zjednoczone nadal muszą "zająć się" obiektami jądrowymi w Iranie.

Z kolei katarska delegacja po raz drugi w ciągu ub. tygodnia przybyła do Teheranu, starając się o osiągnięcie porozumienia między USA a Iranem.

Rozmowy mediacyjne zostały skoordynowane z USA.

Katar przedstawił Iranowi kilka dni temu projekt planu pokojowego, jednak wysoki rangą irański urzędnik odrzucił te propozycje jako niemożliwe do przyjęcia.

Dodał, że prowadzona przez Iran polityka nieugiętej postawy w kwestii nuklearnej jest niezmienna.

Katar wezwał jednak Iran do "wykazania się dobrą wolą" poprzez zaprzestanie gróźb wobec krajów regionu i ponowne otwarcie cieśniny Ormuz.

Szef działu komunikacji MSZ Iranu Mahmud Maleki odpowiedział, że już spotkanie w Teheranie było dowodem na dobrą wolę Iranu. Dodał, że katarski urzędnik powinien zachować większą ostrożność w publicznych wypowiedziach, a sam Katar – nie wykraczać poza rolę pośrednika.

Tymczasem analitycy informują, że na rynkach osłabły nieco obawy o wznowienie działań wojennych USA wobec Iranu, mimo że ataki na statki handlowe w cieśninie Ormuz trwają – w niedzielę jeden ze statków podobno został trafiony pociskiem w pobliżu Ormuz.

Mamy chwilowe wycofanie się cen ropy – uważa Florence Schmit, starsza strateg ds. rynku energii w Rabobank.

– Obecna retoryka sugeruje jednak, że dalsza eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie jest możliwa. To może spowodować ponowny wzrost cen ropy – dodała.

Prognozy w górę

Eksperci Goldman Sachs Group Inc. podwyższyli już tymczasem swoje prognozy cen ropy Brent do 105 dol. za baryłkę w grudniu, a średnią cenę na 2027 r. do 88 dol. za baryłkę, powołując się na ryzyko geopolityczne związane z podażą ropy z Bliskiego Wschodu ze względu na trwający tam konflikt zbrojny USA z Iranem oraz działania wojenne na linii Rosja-Ukraina.

"Konflikty – na Bliskim Wschodzie i Rosja-Ukraina – (...) stwarzają wysokie ryzyko zakłóceń" – twierdzą.

Ropa WTI od początku tego roku zyskała 75,5 proc., a Brent zdrożała o 80,9 proc.

Wybrane dla Ciebie