Notowania

GDDKiA zerwała dwa kontrakty z włoskim Salini. W tym na budowę fragmentu A1

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zrywa z włoskim konsorcjum Salini kontrakt na budowę obwodnicy Częstochowy. Trasa jest fragmentem rozbudowywanej autostrady A1. Zerwano też umowę na odcinek trasy S3 w okolicach Polkowic

Podziel się
Dodaj komentarz
(Materiały prasowe)
Kontrakt z Salini na budowę obwodnicy Częstochowy zerwany przez GDDKiA (Fot: GDDKiA)

GDDKiA zrywa kontrakt na budowę obwodnicy Częstochowy oraz odcinka trasy S3 w okolicach Polkowic. - Odstąpiliśmy od umowy, gdyż pomimo wielokrotnych wezwań Salini nie realizowało prac - powiedział w rozmowie z PAP Jan Krynicki, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Dyrekcja musi teraz rozpisać nowe przetargi, a obie trasy miały być gotowe jeszcze w tym roku, co najpewniej się nie uda. Krynicki w rozmowie z PAP podkreślił, że wszyscy podwykonawcy mają zapewnioną ochronę. - Po to uruchamiamy gwarancje bankowe firmy Salini - powiedział.

Co do trasy w okolicach Polkowic, wykonawca do tej pory udostępnił częściowo do ruchu trzy węzły: Kaźmierzów, Polkowice, Lubin Północ. Opóźnienie budowy jest szacowane na ponad 9 miesięcy.

Zerwanie kontaktów z Włochami było niemal pewne. GDDKiA nie tylko firmie Salini, ale i Impresa Pizzarotti już w marcu zarzucała, że te nie kwapią się do pracy. Zdaniem Dyrekcji, włoskie firmy jedynie pozorowały roboty.

Obejrzyj: Pomysł na Biznes: mini-domy w Polsce

Salini i Pizzarotti są wykonawcami lub liderami konsorcjów budujących najbardziej opóźnione odcinki autostrad i dróg ekspresowych: obwodnicę Częstochowy, ekspresówki S5 na Pomorzu i fragmentu drogi S3 na Dolnym Śląsku.

Budowany przez Salini odcinek autostrady A1 pod Częstochową stanowiący obwodnicę tego miasta miał być gotowy 9 kwietnia, ale jest gotowy tylko w połowie. Nowy termin to październik, ale dotrzymanie tego terminu przy obecnym tempie prac jest nierealne.

Sygnały o problemach z firmą Pizzarotti pojawiły się w lutym. Większym kłopotem jest jednak firma Salini, która przestała płacić podwykonawcom. GDDKiA chce płacić im bezpośrednio i potrącić to z kwoty kontraktu, ale Włosi nie chcieli na to przystać.

Problemy z kontraktami drogowymi nie dotyczą jednak tylko włoskich firm. GDDKiA akceptuje oferty przekraczające kosztorys, a jednocześnie łagodzi warunki przetargów. Czasem oznacza to jednak okrojenie inwestycji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: drogi, a1, gddkia, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
01-05-2019

InżynierPracuję kilkanaście lat na budowach i niestety zamawiający czyli inwestor nigdy się nie uczy, wybierając najtańszego wykonawcę naraża się na takie … Czytaj całość

01-05-2019

RhjlNie chcą płacić podwykonawcą bo po co ,najlepiej przytulić kasę i zwiać

01-05-2019

AndrzejSalini... Cóż, z jednej strony firma podejmuje się naprawdę niebagatelnym projektom ale z drugiej strony to co robi w Polsce oddaje tylko włoskie … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (8)