Gigant branży motoryzacyjnej zwalnia w Europie. 4 tys. pracowników trafi na bruk

Ford Motor Co. ogłosił kolejną falę zwolnień w Europie, które obejmą 4 tysiące pracowników do 2027 roku. Koncern boryka się z problemami związanymi z powolnym rozwojem elektromobilności, rosnącą konkurencją i spadającymi wynikami sprzedaży. Redukcje dotkną głównie Niemiec i Wielkiej Brytanii - podaje Bloomberg.

Engineers talk in front of a flow meter on the ventilator production line in an adapted hangar at the Airbus SE assembly plant in Broughton, U.K., on Thursday, April 30, 2020. Industrial giants like Airbus, Siemens AG and Ford Motor Co. will lend factory floors and supply chain heft to meet government orders for 5,000 ventilator machines of the Smiths Group Plc design, which is already approved by medical authorities, and 15,000 Penlon Ltd. devices. Photographer: Paul Thomas/Bloomberg via Getty ImagesGigant zwalnia w Europie. 4 tys. pracowników trafi na bruk
Źródło zdjęć: © Bloomberg via Getty Images | Bloomberg
oprac.  MZUG

Ford planuje zredukować 14 proc. swojej europejskiej siły roboczej, co oznacza łącznie 4 tysiące miejsc pracy mniej do końca 2027 roku. Największe zwolnienia obejmą Niemcy (2900 stanowisk) i Wielką Brytanię (800 stanowisk), a także inne kraje w regionie (300 stanowisk). Decyzje te wymagają jeszcze konsultacji ze związkami zawodowymi i lokalnymi rządami.

Jednocześnie firma zapowiedziała zmniejszenie produkcji elektrycznych modeli Explorer i Capri w swojej fabryce w Kolonii. Jest to element większej restrukturyzacji, którą Ford zapowiedział w 2021 roku, deklarując przejście na pojazdy elektryczne do końca dekady.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Festiwal obietnic Trumpa. Oto jaki może być skutek

Transformacja elektromobilna w impasie

Problemy Forda są częścią szerszego kryzysu w branży elektromobilności w Europie. Firma nie zdołała zrealizować swoich założeń w tym obszarze, co skłoniło ją już wcześniej, w 2023 roku, do redukcji 3800 miejsc pracy. Podobne trudności dotykają innych producentów, takich jak Volkswagen i Stellantis, którzy ostrzegają przed spadkami zysków z powodu malejącego popytu na pojazdy elektryczne oraz ograniczenia wsparcia ze strony rządów - podaje Bloomberg.

John Lawler, wiceprezes i dyrektor finansowy Forda, zwraca uwagę na brak spójnej polityki w zakresie elektromobilności w Europie i Niemczech. Według niego konieczne jest zwiększenie inwestycji w infrastrukturę ładowania, wprowadzenie znaczących zachęt dla klientów oraz większa elastyczność w regulacjach dotyczących redukcji emisji CO2.

Spadający udział Forda w rynku

Udział Forda w europejskim rynku samochodów osobowych spadł do zaledwie 3,3 proc. w pierwszych dziewięciu miesiącach 2024 roku, podczas gdy rok wcześniej wynosił 4,1 proc. To znaczący spadek, który stawia firmę w trudnej pozycji wobec konkurentów. Ford lepiej radzi sobie w segmencie pojazdów użytkowych, jednak ich elektryfikacja potrwa znacznie dłużej.

Rosnąca konkurencja ze strony chińskich producentów dodatkowo pogarsza sytuację. Chińskie firmy, często dotowane przez państwo, zdobywają coraz większy udział w rynku europejskim, co, zdaniem Petera Godsella, wiceprezesa ds. zasobów ludzkich Forda, stawia lokalnych producentów w niekorzystnej sytuacji.

Kolejnym wyzwaniem są wysokie koszty operacyjne Forda. Dyrektor generalny Jim Farley naciska na obniżenie wydatków, które sprawiają, że firma traci konkurencyjność. Szczególnie dotkliwe są rosnące wydatki na naprawy gwarancyjne, które dodatkowo obciążają wyniki finansowe.

W efekcie akcje Forda znacząco spadły od lipca 2024 roku, kiedy ujawniono szczegóły dotyczące wysokich kosztów napraw. Presja na cięcia i optymalizację procesów stała się więc nieunikniona - zauważa agencja Bloomberga.

Trudny czas dla niemieckiego przemysłu

Redukcje w Fordzie to także kolejny cios dla niemieckiej gospodarki, która zmaga się z recesją. Rada Ekspertów Ekonomicznych obniżyła ostatnio prognozę wzrostu gospodarczego na 2024 rok, przewidując drugi rok spadku PKB, a następnie minimalny wzrost na poziomie 0,4% w 2025 roku.

Przyszłość niemieckiego przemysłu samochodowego stoi pod znakiem zapytania. Inni producenci, tacy jak Volkswagen, również rozważają zamknięcia fabryk. Problemy dotykają również dostawców, takich jak Schaeffler i ZF Friedrichshafen, którzy planują redukcję tysięcy miejsc pracy.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce