Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Przemysław Ciszak
|

Górnicy dają premierowi tydzień. Gotowi są do protestów

124
Podziel się:

Śląskie kopalnie ogłosiły pogotowie strajkowe w całym regionie. Związkowcy postawili rządowi ultimatum. Premier ma tydzień na podjęcie rozmów albo będzie protest.

Górnicy dają premierowi tydzień. Gotowi są do protestów
(Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0 Wikidmedia, Klaumich49)

Górnicze związki zawodowe zrzeszone w śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" reaktywowały Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy i ogłosiły pogotowie strajkowe we wszystkich zakładach na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim.

Górnicy dali premierowi tydzień na podjęcie rozmów, w przeciwnym wypadku ruszą akcje protestacyjne.

- Zwracamy się do premiera Mateusza Morawieckiego z wnioskiem, aby to pod jego auspicjami odbywały się rozmowy. Jeżeli do 21 września te rozmowy się nie rozpoczną, wtedy wszystko wskazuje na to, że rozpoczniemy na Śląsku akcje strajkowe – zapowiedział Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" podczas konferencji prasowej po posiedzeniu liderów central związkowych.

Zobacz także: Strajk górników? "Dochodzimy do ściany, będziemy walczyć"

To pokłosie fiaska rozmów związków z rządem. Górnicy nie zgadzają się na politykę klimatyczno-energetyczną rządu, która - ich zdaniem - zagraża setkom tysięcy miejsc pracy w górnictwie, energetyce, hutnictwie, motoryzacji oraz w innych sektorach przemysłu.

Strona społeczna już od dłuższego czasu czeka na rzetelny dialog z rządem, który wciąż tłumaczy się pandemią, względami sanitarnymi, przekonywał Wacław Czerkawski, przewodniczący Rady OPZZ Województwa Śląskiego.

– Jako OPZZ podobnie jak "Solidarność", Sierpień’80 i Forum Związków Zawodowych reprezentujemy wiele branż, nie tylko górnictwo i wszędzie zaczynają się problemy. Muszą być konkretne rozmowy już bez ściemniania. Niech rząd się wreszcie określi, co dalej z przemysłem na Śląsku, co dalej z funkcjonowaniem Śląska w kontekście zwłaszcza przemysłu wydobywczego – podkreślił.

Górnicy dochodzą do ściany. Strajki wiszą na włosku. - Od wielu lat alarmujemy, że wprowadzanie tych klimatycznych szaleństw zniszczy polskie górnictwo. Jeżeli nie ma reakcji i dochodzimy do ściany, to oczywiście, że będziemy o te miejsca pracy walczyć - powiedział w programie "Money. To się liczy" Marek Lewandowski, rzecznik "Solidarności".

- Unia Europejska narzucając ograniczenia klimatyczne nie zagwarantowała pieniędzy, a to oznacza utratę setek tysięcy miejsc pracy, a temu będziemy się przeciwstawiać - dodał.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(124)
Blanka
2 lata temu
Całym sercem z górnikami!!!
PIK
2 lata temu
Dać im te kopalnie na własność i niech się rządzą
dfa
2 lata temu
ha ha ha. niech sobie protestują. Nic to nie da. Nabrali się na 500+ to teraz maja co chcieli. Trzeba było myśleć za nie słuchać propagandy.
Trypto
2 lata temu
Jedyni co chcą protestowac i umieja sie zorganizować.
Smok
2 lata temu
nie wiedziałem,ze w zagłebiu Dąbrowskim jest jakaś kopania! Wszystkie już dawno zamkniete!!!
...
Następna strona