Główny Urząd Statystyczny opublikował eksperymentalną analizę opartą na tzw. śladach życia, czyli aktywności osób w rejestrach administracyjnych. Według tych wyliczeń na koniec 2025 r. w Polsce przebywało około 38,8 mln osób, o około 40 tys. więcej niż rok wcześniej. W tej grupie znalazło się około 2,3 mln cudzoziemców, co oznacza wzrost o około 215 tys. osób w ciągu roku.
Badanie obejmuje osoby posiadające numer PESEL, dla których odnotowano aktywność również w innych rejestrach administracyjnych. GUS podkreśla jednak, że przedstawione wyniki mają charakter eksperymentalny i nie stanowią oficjalnych statystyk dotyczących liczby ludności.
Największym skupiskiem mieszkańców pozostaje Warszawa, gdzie przebywało ponad 2 mln osób. Kolejne miejsca zajęły Kraków z liczbą blisko 900 tys. mieszkańców oraz Gorzów Wielkopolski, w którym odnotowano ponad 130 tys. osób.
"Od 2032 roku zabraknie prądu". Sołowow ostrzega przed kryzysem
Cudzoziemcy koncentrują się w największych miastach
Z analizy wynika, że cudzoziemcy stanowili blisko 6 proc. osób przebywających w Polsce. Największy ich udział odnotowano w województwach dolnośląskim (9,8 proc.) i mazowieckim (9,3 proc.), a najniższy w podkarpackim i świętokrzyskim, gdzie wyniósł po 2 proc.
Najwięcej cudzoziemców mieszka w dużych aglomeracjach. W Warszawie ich udział sięga 14,5 proc., we Wrocławiu 19,5 proc., w Poznaniu 12,5 proc., a w Krakowie 11,3 proc. W części gmin odsetek osób bez polskiego obywatelstwa osiągnął nawet 26–30 proc.
Spośród około 2,3 mln cudzoziemców aż 73 proc. stanowili obywatele Ukrainy. Najwięcej z nich przebywało w województwach mazowieckim i dolnośląskim. Wyjątkiem było województwo podlaskie, gdzie liczba cudzoziemców z innych państw przewyższyła liczbę obywateli Ukrainy.
Analiza pokazuje również postępujące starzenie się społeczeństwa. W większości gmin udział osób w wieku 60 lat i więcej był wyższy niż dzieci do 14. roku życia. Tylko w 73 gminach odsetek najmłodszych mieszkańców przewyższał udział seniorów, natomiast w trzech gminach powiatu hajnowskiego osoby po 60. roku życia stanowiły ponad 40 proc. mieszkańców.